Już ktoś opisywał podobną sprawę i pamiętam to tak, że miał spore problemy z późniejszą reklamacją w InPoście. W przypadku ewidentnie uszkodzonej przesyłki, jeśli chcemy ją reklamować w InPoście, to chyba najlepiej od razu przy paczkomacie wybrać opcję "Mam uwagi do paczki" i postępować zgodnie z procedurą tak, żeby zostawić paczkę w paczkomacie. Wtedy widać, że to InPost dostarczył zniszczoną paczkę i my nic z niej nie braliśmy.
To niby nie ja opisywałem, ale właśnie taką sytuację miałem kiedyś. Reklamacji nie zaakceptowali po zgłoszeniu już w domu (też ten aspekt, że reklamację składa nadawca - już nie pamiętam jak z tym było, ale dodatkowe utrudnienie...). Miałem oczywiście foto z odbierania w paczkomacie i są kamery tj. niby materiał mają potwierdzający, ale to tak nie działa i są regulaminy/procedury. Niestety Inpost rozpatruje to tak, że zostawiasz w paczkomacie przesyłkę i musisz jechać do centrum dystrybucji (zwykle oddalonego od miasta) żeby osoba rozpatrzyła sprawę na miejscu (protokół itp.). Może teraz się coś zmieniło, ale przypuszczam że nie (jest to jednak utrudnienie i w wielu przypadkach po prostu łatwiej jest odpuścić, bywa że więcej czasu się traci na jeżdżenie do Inpostu itp. niż to warte).
Aha, jeszcze jest ten aspekt, że jak opakowanie zewnętrzne ulegnie uszkodzeniu to Inpost zastrzega sobie możliwość przepakowania (było o tym już na forum niedawno). Generalnie kurier uszkodzi paczkę, w sortowni owiną zawartość folią i nakleją etykietę i myślisz że tak sprzedający wysłał (zresztą nic dziwnego, skoro Inpost nie chwali się tym co zrobił)...