To co pokazał BosMan tylko potwierdza, że pakowanie nie zależy od dyskontu tylko ludzi, którzy pakują. Czyli wszędzie może zdarzyć się wszystko, bo rotacja na stanowiskach jest duża. Były pociski na Livro, inni zachwalali Tantis, a tu mamy przykład absolutnie tragicznego pakowania w Tantis, takiej paczki nie dostałem nigdy z jakiegokolwiek dyskontu.
Pewnie pakowacze dostają materiały do pakowania (bąbel, kartony, wypełniacze) i zadania do wykonania. Oczywiście nikt nikogo niczego nie uczy, więc pakują jak umieją. Jak spakuje ktoś obeznany w temacie to dostaniesz w bąblu z wypełniaczami i grubym kartonie. Jak spakuje nieobeznany świeżak, to dostaniesz to co tutaj. Po czasie może się wyrabiają albo odchodzą i przychodzą nowi. I tak to się kręci.