Ja większość komiksów trzymam w kartonach na strychu (strych nieumeblowany). Metodologię mam taką, że trzymam często w oryginalnych kartonach jak przyszły. Prowadzę excela z grubsza opisującego gdzie trzymam dany komiks/karton, ale moja wewnętrzna papierologia to jedno, chcę mieć też wgląd w oryginalną historię na wypadek jakbym się z czymś pomylił i nie spisywałbym wszystkich informacji, jak np numer zamówienia/kartonu.
Często jak szukam konkretną pozycję to sprawdzam w historii z Gildii jaki był numer zamówienia i na podstawie historii z Gildii mam potwierdzenie którego kartonu mam szukać patrząc po nadrukowanym numerze zamówienia/przesyłki na etykiecie na kartonie (bez potrzeby zaglądania do środka)
Dodatkowo dla mnie to są ważne dane mimo wszystko. Chociażby być w stanie potwierdzić na pewno czy coś kupiłem, z czym, kiedy, za ile itd itp.
Dodatkowo, w obecnych czasach inwigilacji na każdym kroku, w przypadku odsprzedaży jakiejś pozycji to może też być ważny dowód dla skarbówki.
Bardzo cenię Gildię i mnóstwo u nich kupuję, ale ten krok to dla mnie to jest albo amatorka albo brak szacunku dla klienta. Powinien być komunikat: "Będziemy robić modernizację. Informujemy, że zrobimy kopię naszej bazy danych, ale istnieje ryzyko, że coś się może pójść nie tak." A jeśli w ogóle nie planowali przenosić historii to tym bardziej powinien być komunikat. W końcu po coś ona istnieje i niektórzy mogą z niej korzystac, nieważne w jaki sposób.