I nagle książki spadają
.
Prawie na każdej półce trzymam jeden komiks frontem do pokoju - gdyby półki były szersze pewnie trzymałbym w ten sposób dwa - a komiksy po lewej i prawej od tego frontu wysuwam
do niego, aby wszystko stało równo. Kiedyś 240-stronicowy
Kryzys bohaterów dwukrotnie zleciał mi z regału (dlatego już nie stoi w ten sposób), ale już +400-stronicowe cegły nie mają prawa spaść, są za szerokie. Mam w ten sposób wyeksponowany drugi tom
Knightfall (a za nim grzbiety pozostałych czterech tomów sagi), drugi tom
No Man's Land (a za nim grzbiety tomów 3-7) oraz
Sprawiedliwości Alexa Rossa od Muchy, za którą kryje się kilka DC Deluxe. Takie ustawienie robi robotę, niedawno szwagierka zwróciła na to uwagę mówiąc, że "super to wygląda" i namawiając mojego młodszego brata, aby sam o czymś takim pomyślał
