Ja niestety za bardzo przywiązuje się do swoich komiksów i żal mi się z nimi rozstawac. Sprzedalem w swoim życiu dosłownie trzy (a właściwie 2) pozycje:
- SUPERMAN/DOOMSDAY: HUNTER/PREY - jakoś na początku XXI wieku (a może nawet wcześniej) i to tylko dlatego, że bardzo mnie o to prosił właściciel polskiej fanowskiej strony o Supermanie (chyba już nie istniejącej) i dlatego, że zbieram głównie wydania polskojęzyczne. I załowałem tego przez wiele lat, bo w chwili sprzedaży byłem pewien że to tylko kwestia czasu kiedy ukaże się polskie wydanie. Przeliczyłem się (ale wygląda na to że w końcu się doczekam:)
- Born od Mandragory (tutaj sytuacja podobna do Twojej praktyki - ukazało się to zbiorczo, więc sprzedałem, tym bardziej że miałem te zeszyty w stanie idealnym i dosyć dobra cenę udalo mi się uzyskać. Mimo, że jeszcze mam trochę takich dubli to na razie taki przypadek sprzedaży to wyjątek, ale faktycznie zastanawiam się czy nie wprowadzić tak jak Ty, takiej praktyki na stałe.
- Batman/wojownicze Żółwie Ninja - tutaj nawet nie sprzedałem ale oddałem na WOŚP. Oczywiście po części z dobrego serca, ale głównie dlatego, że mi ten komiks spadł z półki z jakich 2,5 metra i strasznie mu się róg uj…ł, a to już go zdyskwalifikowało z mojej kolekcji (poszedł na aukcji za cenę zbliżoną do tej za jaką go kupiłem)
Miejsce na półce dla tych komiksów może i by się znalazło (choć szybciej raczej nowa półka), ale nie ma to większego sensu bo te komiksy z racji wieku i formy wydania (głównie cienkie miekkiszony bez grzbietow) i tak słabo by się tam prezentowały.
@X-men - karteczki to bardzo dobry pomysł [choć mniej więcej co się znajduje jest opisane na którymś z boków danego kartonu (który nie został akurat ujęty w kadrze)], na pewno go zastosuje (i przy okazji zmienię kartony na jakieś ładniejsze), ale na razie nie miałem czasu się w to bawić. Na szybko je teraz spakowałem przy okazji remontu (na tyle szybko, że nawet na tych kartonach znajdują się liiterówki, z których jedną wychwycił @jotkwadrat
