Autor Wątek: nori - kolekcja  (Przeczytany 43772 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline OokamiG

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #90 dnia: So, 03 Sierpień 2024, 00:51:33 »
Fantastyczny wpis i kolekcja.

Offline Alexandrus888

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #91 dnia: So, 03 Sierpień 2024, 12:06:49 »
Takie przekrojowe wpisy świetnie się czyta.

Offline kubisz

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #92 dnia: So, 03 Sierpień 2024, 12:13:41 »
Z szacunkiem do wszystkich pozostałych, którzy zresztą na pewno się ze mną zgodzą - nori, jesteś gwiazdą tego forum.

Offline donT

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #93 dnia: Nd, 04 Sierpień 2024, 09:07:53 »
Kapitalny post! Pod jego wplywem wzialem z poleczki adaptacje filmu z 89 roku (moj pierwszy komiks z Nietoprzem) i przeczytalem po raz setny. Dzis wieczorem bedzie film (ze starszym trutniem, tez po raz setny).
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Online Spiff

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #94 dnia: Nd, 04 Sierpień 2024, 12:26:55 »
A ja wykopałem "Komiksową Kapsułę Czasu Spiffa" i wydobyłem z niej  dwa pradawne Batmany.

Będzie czytane!












 Widze, że Batman vs Predator kupiłem w Głogówku.
Głogówek - bardzo ładne miasteczko na Opolszczyżnie.
W czasie Potopu Szwedzkiego na zamku w Głogówku przebywał Król Jan Kazimierz. :)
- No i jesteśmy na bezludnej wyspie.
- Jaka tam ona bezludna! A ty, to pies?

Offline nori

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #95 dnia: Pn, 05 Sierpień 2024, 18:50:40 »
Eeee, naprawdę jestem zdziwiony, że ta wstawka tak się spodobała. W sumie sesja zdjęciowa wypadała przez przypadek, bo zawaliłem stół różnymi wydaniami Gacka, więc zanim powędrowało to na półeczki, czemu nie obfocić. Aż nie wiem co napisać, bo nie dość, że jestem zdziwiony, zaskoczony, to w sumie cieszę się, że w sumie się spodobało. Minus taki, że czasami więcej czasu schodzi na przeglądaniu tych komiksików, szukaniu ciekawostek, analizie, niż na czytaniu. Ale to chyba taki po prostu rodzaj hobby, uwielbiam obserwować, jak się ten nasz ryneczek z czasem zmieniał / zmienia. kubisz prawdziwe gwiazdy naszego forum wrzucają swoje, naprawdę ciekawe teksty choćby do wątków "Jakie komiksy właśnie czytacie? " czy "Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów". Nie mówiąc o maniakach walczących w "Z jakiego komiksu jest ten kadr?". No i oczywiście pewna osoba, która zbiera niesamowite dzieła ze smokami i kaczkami. ;) Ja tylko czasem pstryknę parę fotek...

Ale żeby nie było, sesja Gacka nie była pełna, zabrakło choćby Gotham Central czy wznowień upadku i późniejszych historii wydawanych przez Egmont. I jeszcze jednej niesamowicie ciekawej serii, o której zapomniałem, a obfociłem.

To dorzucam na deser:









;)

Offline Zakrza

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #96 dnia: Wt, 15 Październik 2024, 14:32:56 »
Wow! Super kolekcja i świetny jej opis! Szacun!

Offline nori

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #97 dnia: Wt, 31 Grudzień 2024, 17:47:41 »
Przy okazji publikacji graficzki poświęconej Spider-Manowi, standardowo mały przegląd komiksów z tym bohaterem, choć oczywiście od razu zastrzegam, że na fotkach nie ma wszystkich komiksów wydanych w naszym kraju. Zdjęcia pstrykałem tez jakiś czas temu, stąd ostatnich, najświeższych pozycji także będzie niestety brakować.

Komiksów z Pajączkiem w naszym kraju wyszło całkiem sporo, bez wątpienia postać ta jest niebywale popularna, choć z Gackiem ewidentnie przegrywa. Ale i tak jest co poczytać, a zacząć można oczywiście od kultowej serii zeszytów z kultowego wydawnictwa TM-Semic.

Już w 1990 roku otrzymaliśmy sześć zeszytów, jednocześnie witających polskiego czytelnika w uniwersum MarWela. MarWel w sumie powielał się przez trzy okładki, więc albo ktoś nie zauważył, albo chciał na siłę spolszczyć nazwę uniwersum. ;)



Później regularnie Pajączek gościł w kioskach co miesiąc. I tak uzbierała się ponad setka tych odwiedzi.



Oczywiście dzisiaj trudno te zeszyty polecić, sporo zawartych tutaj historii zostało wznowionych w o wiele lepszej jakości edytorskiej, ale jest to i tak kawał historii komiksu w Polsce, i nadal te zeszyty z przyjemnością jest wziąć do ręki.

W ofercie „TM-Semic” pojawiło się parę wydań specjalnych, była też próba powrotu do regularnej serii, niestety zakończona na zaledwie jednym zeszycie.



W ofercie mieli nawet adaptację serialu animowanego, niestety był to straszny koszmarek, którego żywot zakończył się na czterech numerach.





Nie wypaliło niestety także z niewątpliwie wartościową serią, i Ultimate zakończyło się na siedmiu cieniutkich zeszycikach.



Ale nie był to koniec samych zeszytówek, swoje podejście miała Mandragora



czy Axel Springer:



W linii Dobry Komiks pojawił się także początek runu Straczyńskiego, skończyło się na pięciu zeszytach.

Mandragora natomiast poszła w wydania zbiorcze, w kwestii pajączka otrzymaliśmy dwie przepotężne cegły, zbierające w sumie ponad 40 zeszytów pierwszych przygód Spider-Mana, choć niestety w czerni i bieli.



Później nastąpiła epoka kolekcji, zaczęło się oczywiście od WKKM.







Były tez plany kolekcji poświęconej tylko postaci Spider-mana, skończyło się niestety tylko na rzucie próbnym, czyli czterech tomach testowych.



Także w kolekcji można poczytać ponownie pierwsze przygody Pajączka, tym razem w kolorze.



A pewna sieć sklepów wypuściła trzy serie komiksów superbohaterskich, które obecnie można zakupić za grosze. Oczywiście nie zabrakło tutaj też Spider-Mana.



Z takich dziwolągów otrzymaliśmy jeszcze różne magazyny, większość to zbiorki zagadek, konkursów i dziecięcych komiksów, ale jak już, można zainteresować się takimi tworami jak Marvel Komiks
:



czy Komiksy dla dzieci, o ciekawie zmieniającym się formacie, od kieszonkowego, do zbliżonego do A4. Ze skrajności w skrajność Te magazyny to głównie komiksy, ale z jasno określonym odbiorcą docelowym.



Starszych natomiast z pewnością powinna zainteresować oferta wydawnictw Egmont i Mucha Comics.

Egmont zaczynał ze Splataną siecią:



by dojść do monumentalnych wydań zbiorczych:



Mucha dzielnie mu w tym temacie wtóruje, mimo nawet wpadek z jakością materiałów w takiej cegle jak Spectacular Spider-Man. Ale i tak bezsprzecznie warto.



W grubaskach zaprezentowano także całe serie, linia Epic liczy już 10 przepastnych tomów.



I wreszcie możemy przeczytać Straczyńskiego bez urywania historii!



A jak komuś mało, można uzupełnić sobie kolekcje o idealnie pasujące w tym celu dodatkowe tomy.



Nie zabrakło także regularnych serii, także prezentowanych w wydaniach zbiorczych, jednak znacznie cieńszych i wydawanych w miękkiej oprawie. Pajączek z linii Now, Now 2.0 i Fresh zbiera mieszane opinie, są tutaj lepsze momenty, ale też spore nagromadzenie tych słabszych.











Dobrze natomiast, że obecnie jest w miarę przyzwoity wybór. Można poznać pierwsze przygody, klasykę, czy tez najnowsze wydania. A do tego na rynku mamy także sporo pojedynczych tomów. Wyszło tego całkiem sporo, jednak jeszcze wiele, bardzo wiele historii pozostało do wydania. O ile Pajączek będzie się sprzedawał, miłośnicy jego przygód nie będą mieli co narzekać na brak lektury.

P.S. Zupełnie zapomniałem o przepięknym wydaniu całego Ultimate Spider-Mana w 13 grubaśnych tomach! Lektura obowiązkowa!

Offline donT

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #98 dnia: Wt, 31 Grudzień 2024, 19:10:07 »
Nori... jak zwykle - rozbijasz swoim postem bank. Czytanie takich wpisow to czysta przyjemnosc.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline OokamiG

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #99 dnia: Wt, 31 Grudzień 2024, 19:28:14 »
Panie Nori, jest Pan solą tej forumowej ziemi.

Offline Dracos

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #100 dnia: Śr, 01 Styczeń 2025, 09:59:24 »
Panie Nori, jest Pan solą tej forumowej ziemi.

Nie tylko forumowej (w sensie komiksowej) jego zestawienie z Zeldą też wybitne :)

Offline nori

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #101 dnia: Wt, 11 Luty 2025, 19:20:30 »
Kolejna graficzka, więc i kolejny przegląd półek, a przy okazji wygrzebane trochę pozycji, zarówno w temacie, jak i pewnie coś trafi na zbycie, ale to już będę wrzucał gdzie indziej.
W temacie Dardevilla nie wyszło u nas zbyt wiele albumów, do tego przez długi czas wydawane były tylko fragmenty, zazwyczaj porozrzucane po różnych kolekcjach. Były też wydania klubowe oraz dwa ogromniaste tomy z pierwszymi przygodami zaserwowało nam wydawnictwo Mandragora.

Pierwsze spotkanie ze Śmiałkiem i niezwykłą Elektrą. I od razu w pamięć zapadło nazwisko Frank Miller.



Sporo czasu później Mandragora zaskoczyła przepięknymi tomiszczami, niestety, prezentującymi przygody superbohaterów w czerni i bieli. Obecnie pierwsze przygody można znaleźć także w kolekcji Marvel Origins, już w kolorze.





Miller wreszcie doczekał się całkiem fajnego wydania, w czterech tomikach można poczytać klasyczne, nadal jak najbardziej atrakcyjne perypetie naszych bohaterów.





Porównanie wybranych stron, od razu zaskoczenie, stare wydanie to składak, fragmenty tego zeszytu znajdziemy zarówno w tomie 2 jak i 3 od Egmontu:





Wydanie z Mega Marvel - jedna z najlepszych historii, która w naszym kraju ukazała się trzykrotnie i żadne z tych wydań nie jest idealne! Mega Marvel - TM-Semic usunął parę stron, wydanie w kolekcji - spierniczone tłumaczenie, a wydanie Egmontu - no ktoś poleciał w uja i zaserwował nam ohydny niejednolity raster. Raster często ładnie się prezentuje, ale tutaj ewidentnie było coś nie tak z materiałami.





Egmont trochę tych grubych tomiszczy wydał, poświęconych różnym autorom, szczególna ciekawostka jest tom oznaczony jako "0", będący składakiem, co warto podkreślić, dość grubaśnym - sporo całkiem zróżnicowanej lektury.









Elektra doczekała się także paru albumów, o choćby takie cudeńko:





A było tego znacznie, znacznie więcej, niestety, sporo albo nie posiadam, albo.. gdzieś zawieruszyłem... bez komentarza...
« Ostatnia zmiana: Wt, 11 Luty 2025, 20:29:38 wysłana przez nori »

Offline donT

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #102 dnia: Wt, 11 Luty 2025, 20:02:05 »
Ja bardzo lubie "elseworldowy" oneshot Elektra Lives Again. A poza tym Nori, jak zwykle - post klasa i high five!
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline nori

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #103 dnia: Wt, 25 Luty 2025, 18:25:12 »
Taki misz-masz, pozycje w sumie zakupione przez ostatnie dwa-trzy miesiące, ale nie wszystko to nowości, sporo tu starszych komiksów. Zbiorczy wynik głównie dwóch forumowych wątków "Jakie komiksy właśnie czytacie?" i "Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów", dla mnie bardzo cennych, z wieloma niezwykle ciekawymi polecajkami. Komiksy spoza głównych nurtów, nie wszystkie z pewnością każdemu przypadną do gustu, ale wszystkie z pewnością warte rozważenia. Niestety o wartości co poniektórych jeszcze się nie przekonałem, nadal zasilają kupki wstydu. ;)



Bibliomulica z Kordoby komiks o książkach, świetnie wydany, z przepięknymi rysunkami, do tego skusiło mnie nazwisko scenarzysty: Wilfrid Lupano, spod pióra którego wyszła też bardzo dobra seria Stare Zgredy

Rzeźnia numer pięć po prostu to jak dla mnie pozycja obowiązkowa.

Ballada dla Sophie - pięknie wydanie, piękne rysunki, fajny scenariusz. Jakiś minusy są, ale bardzo lubię tę pozycję.










Wiele śmierci Laili Starr - lubię Sandmana, a to, powiedzmy, nieco taki zbliżony (poniekąd) klimat. Pozycja jak najbardziej godna polecenia, fajnie się czyta.

Astronauta i Jeleń na kupce wstydu, ale obie pozycje dla mnie zapowiadają się zachęcająco.










Trzy grubaski zasilające kupkę wstydu, nieco cięższa lektura, czeka na lepszy humor...








I nieco lżejsze pozycje. Wydawnictwa Scream nie lubię, jak mogę to unikam wydawanych przez nich pozycji, ale oczywiście nie mam zamiaru rezygnować z dobrych komiksów. A takim jest Karmen, coś także dla miłośników Sandmana. Rysunkowo zachwyca, ogromny format nieco może na wyrost, ale w sumie dla tych rysunków warto, scenariuszowo jest w porządku, czyta się dobrze.  Pierwsze razy to zbiorek opowiadań erotycznych, standardowo jak to zazwyczaj z opowiadaniami bywa, jeden wątek przewodni i skrótowe rozwiązanie. Raczej przeciętnie, ale kusi tutaj przede wszystkim plaga naprawdę znanych twórców (Pedrosa, Vatine, Virginie Augustin, Rica, Vince, Dave McKean, Dominique Bertail, Capucine i inni)
Nieme Królestwa, bo klimat Burtona.








Z polskiego podwórka, raczej w tym temacie trzymam sie "klasyki" ale coraz częściej z ciekawością zaglądam, co się tam współcześnie dzieje. Z Brzaskiem oczywiście były przeprawy, niestety nie załapałem się na akcję MałejKasi, za którą oczywiście jej serdecznie dziękuję, fajnie że walczyła i udało się wywalczyć choć parę egzemplarzy. Ja walczyłem na okrętkę, w końcu jeden egzemplarz udało się różnymi dziwnymi ścieżkami załatwić. Szukam jeszcze Astronoma Frąsia, ale nie ma, a na rynku wtórnym ceny szaleją. Jakby ktoś miał na zbyciu i chciał się pozbyć za normalną cenę, tak koleżeńsko miedzy komiksiarzami, to bardzo chętnie. ;)





A że jestem Laprusoholikiem Wierzejewskim to michał81 sprawił mi niezwykłą niespodziankę i dostałem taki tomik. Już to niby miałem, ale to inne wydanie! Pełniejsze, do tego z rysuneczkami!!! Cudeńko! Oczywiście ogromne podziękowania dla michała, dla mnie to niezwykła radocha!






To tak na szybko. ;)
« Ostatnia zmiana: Wt, 25 Luty 2025, 18:37:44 wysłana przez nori »

Offline nori

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #104 dnia: Cz, 22 Maj 2025, 21:44:00 »
Jako że jestem zatwardziałym introwertykiem, wszelkie większe czy mniejsze spotkania nie są mi po drodze, tak więc oczywiście Warszawę także olałem. Ale parę rzeczy miało się tam fajnych pojawić, i dzięki ogromnej uprzejmości michała81, tych parę rzeczy wpadło w moje łapki.



Fajny pakiecik, szczególnie wrażenie robi zbiorek "Stworzone nie kradzione" z wieloma pięknie narysowanymi planszami. Co do treści, nie mam pojęcia, wszelkie pozycje z dzisiejszego przeglądu dopiero do mnie trafiły, więc czytane dopiero będzie.

"Akcja Bielany" - format ok A4 i twarda oprawa! I w takiej formie to jest darmówka! A jeszcze lepszy motyw, Michał zdobył dedykację scenarzysty, czyli Maćka Jasińskiego!

Prosiłem też o magazyn "Wtem!", który zainteresował mnie głównie z powodu nowego odcinka Tajfuna! Zacna rzecz się zapowiada, jak zwykle, rysunkowo wymiata. Natomiast reszta magazynu, po pobieżnym przekartkowaniu, nie przyciąga niczym ciekawym. Ale to tylko pierwsze wrażenie, żeby nie było!





A i tak największą atrakcją zestawu jest trzecie wydanie zbiorcze "Kaczuszki Dab Dab"!



Przy okazji prosiłem Michała o zakup slipkejsa do "Księgi Cmentarnej". Pierwszy tom miałem, drugi planowałem zakupić, i wiadomo, lepiej z takim dodatkiem. Labrum jako wydawca raczej nie jest prokonsumencki, za swoje komiksy liczy sobie też niemało, a tutaj zaskoczenie, i to bardzo miłe! Można było zakupić slipkejs w pakiecie z samym tomem 2! Nie wiem, czy była jakaś promocja, ale sam komiks kosztuje okładkowo stówkę, a w Warszawie Michał dokładnie tyle zapłacił za komiks + ten slipkejs. Fajnie.







I przy okazji slipkejsa chciałbym przejść do przesyłki z Gildii zawierającej też slikejs, zresztą zamówiony bodajże już w marcu. Bo bałem się, że mnie ominie, tak jak wcześniejszy. I od razu warto podkreślić, slipkejs od labrum to fajny gruby karton, ładne wycięcie, super nadruk, ogólnie wrażenie jak najlepsze.

Egmont zaserwował nam natomiast fastfooda, dziadostwo totalne. Cienki kartonik, brzydka szata graficzna, produkt sklecony na szybko, byle na odpieprz. Egmont ostatnio robi coraz więcej na odpieprz, i jak widać, idzie mu to perfekcyjnie. O takich praktykach jak proponowanie kartoników długo po premierze poszczególnych albumów, bez możliwości nabycia samego kartonu, to po prostu splunięcie w twarz fanom, którzy na bieżąco kupują ich komiksy.









Coraz bardziej też mam dość współczesnego superhero, już nie mówiąc o tym, że kolejne tomy zasilają moje kupki wstydu. I w końcu muszę powiedzieć stop, póki co jednak, skusiłem się jeszcze na taki pakiecik:



Superman obowiązkowo, szkoda, że tak długo trzeba będzie czekać na ostatni, trzeci tom. Ale póki co, mam zamiar przeczytać całego Supermana od Byrna do śmierci, w wersji Tm-Semic, jednak tonę braków uzupełniając oryginałami. Może plan uda się niedługo zrealizować.

Przy okazji doszedł też taki pakiet obowiązkowy, czyli Kajko i Kokosz, Thorgal i Smerfy. Smerfy to zakończenie dłuższej historii, rysunkowo wyglądają rewelacyjnie, także Thorgal nie straszy szatą graficzną.







KiK ma przepiękną okładkę, Kiełbus jak zwykle rysuje super, mieszając styl Christy z wyraźnym swoim wpływem, co wypada naprawdę bardzo dobrze.



Reszta albumu to historie stworzone przez różnych autorów, wśród rysowników znalazły się takie sławy jak Bedu i Jacek Skrzydlewski. Uwielbiam komiksy Skrzydlewskiego, do tego sam Pan Jacek to super osoba, Bedu jest przez większość osób uwielbiany za Hugo (o Smokach może zapomnijmy), ale... No ale... No...

Co tu się kurna stało!!!????

Bez komentarza, parę fotek pozostałych historii z albumu, pstrykałem pierwsze plansze ale ostrzegam przed spojlerami.













Nie jestem do końca przekonany, czy Christa życzyłby sobie, by, cytując klasyka, tak masakrować jego dzieci?
Kiełbus spoko, naprawdę daje radę. Kania i Fijał jak najbardziej też spoko. Reszta nie spoko. Nie, nie, nie...

Jako uzupełnienie, jeszcze dwa albumy. Do poczytania.