Jedyne czego można gratulować, to kasa. No i miejsce - czyli w zasadzie też kasa

Nie widać tu ducha kolekcjonera - jakiejś przewodniej idei, białych kruków, specjalnych okazów. Ot - kupić wszystko, na co portfel pozwoli. Trochę dobrych rzeczy, sporo szrotów. Klasyczne zbieractwo na ilość, bez duszy i pomysłu.