Na jednym ze zdjęć moich regałów rzucił mi się w oczy "podtrzymujący sufit" "Szninkiel" od Libertago.
Skłoniło mnie to do zaprezentowania fragmentu mojej kolekcji związanej z tym komiksem.

Trzy różne wydania tego komiksu, ale grafika na okładce ta sama. I jak dla mnie chyba najlepsza (bo pierwsza)

Pamiętam jak sprzedawczyni, z pewnymi oporami, sprzedawała mi wydanie Orbity w 1988 roku (czy coś koło tego). Wtedy jeszcze nie wiedziałem, jakie "treści" czekają na mnie w środku

. W momencie kupna był to dla mnie po prostu kolejny komiks twórców "Thorgala", który zachwycił mnie już dużo wcześniej, gdy przeczytałem "Zdradzoną Czarodziejkę" w odcinkach w "Relaxie" oraz te nieliczne albumy, wydane do tej pory przez KAW i Orbitę. A po przeczytaniu: niespodzianka! Takiego komiksu do tamtego momentu w swoim życiu nie czytałem! Opad szczęki!

Pierwsze, kolorowe wydanie Egmontu w miękkiej okładce (duży format):

I twardookładkowe, ale za to mniejsze, kolorowe wydanie od Hachette (w ramach kolekcji "Thorgala"):

Dołączone do wydania Hachette grafiki:

I na koniec, dołączona do "ekskluzywnego"

wydania Libertago, grafika z podpisem Grzegorza Rosińskiego:
