Autor Wątek: wyrzucanie staroci  (Przeczytany 337 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marcelin1

wyrzucanie staroci
« dnia: Wt, 20 Lipiec 2021, 10:23:55 »
Łatwo się Wam pozbywać zabawek z dzieciństwa, starych książek albo innych pierdółek podczas generalnych porządków?
Czasem trzeba zrobić miejsce na nowe rzeczy. A skoro staroci nie ma gdzie trzymać, to lądują na śmietniku. Albo u kogoś kto chce je przygarnąć. Ale czasami naprawdę ciężko się na sercu robi...
A może podobne sentymenty w ogóle się Was nie trzymają?

Offline U.F.O

Odp: wyrzucanie staroci
« Odpowiedź #1 dnia: Wt, 20 Lipiec 2021, 18:01:06 »
Jakieś 20lat temu oddałem moim kuzynom ~50kg klocków lego, do dzisiaj nie mogę sobie tego wybaczyć ;p

Offline Edgar

Odp: wyrzucanie staroci
« Odpowiedź #2 dnia: Wt, 20 Lipiec 2021, 20:19:51 »
Gdy byłem nastolatkiem, dwudziestoparolatkiem, pozbyłem się mnóstwa rzeczy, które miały mi się już nigdy nie przydać w dorosłym życiu. Trochę komiksów zniszczonych czasem, małych żołnierzyków, czasopism o grach, roczników "Piłki nożnej", figurek, ruskich gierek i wszystkich tych rzeczy, które zbierałem jako dziecko. Do dziś za nimi tęsknię i aż się łezka w oku kręci.
Teraz, gdy jestem ojcem, pilnuję, żeby moja córka nie musiała kiedyś przeżywać tego samego. Wszystkie jej rysunki, ulubione zabawki, którymi się już nie bawi i każda inna rzecz, która może jej kiedyś przypominać dzieciństwo jest pakowana do pudła i przechowywana. Miejsca na szczęście nie brakuje, a mam nadzieję, że kiedyś jako czterdziestolatka wróci do tych skarbów i poczuje ogromne wzruszenie, które czuje chyba każdy wracając do lat dziecięcych.

Offline PJP

Odp: wyrzucanie staroci
« Odpowiedź #3 dnia: Wt, 20 Lipiec 2021, 21:56:37 »
Najgorsze, że człowiek sporo rzeczy wyrzucił (niewiele) czy stracił (więcej, głównie pożyczone na wieczny zwrot), a po latach w pocie czoła odbudowuje kolekcje  8)

Offline gashu

Odp: wyrzucanie staroci
« Odpowiedź #4 dnia: Śr, 21 Lipiec 2021, 08:16:37 »
Wspominałem już kiedyś, że w czasach, w których byłem „za stary na czytanie komiksów” pozbyłem się praktycznie całej mojej ówczesnej kolekcji (Orbita, Pegasus, TM-Semic, Tytusy, Kleksy, Kajki i Kokosze i inne takie). Po latach udało mi się zebrać większość tych komiksów po czym… sprzedałem je ponownie (a właściwie w większości wymieniłem na bardziej współczesne wydania), ponieważ nie były to te konkretne „moje” egzemplarze z dzieciństwa…

Sentyment przyjmuje czasem dziwne formy…
« Ostatnia zmiana: Śr, 21 Lipiec 2021, 08:27:29 wysłana przez gashu »