Chciałeś kłamstwa to Ci je przytoczyłem, czy szybko wyszły na jaw to bym z tym polemizował, w końcu w sprawie więzień prowadzone były międzynarodowe śledztwa.
Czy jest to potwierdzenie tego, że USA ma kontakty z pozaziemską cywilizacją? Nie, nie jest to potwierdzeniem, ale fakt, że wcześniej kłamali nie wyklucza, że znowu tego nie robią (Roswell albo inne wątki).
Napisałem o Thorze nie dlatego, że wierzę w to. Tylko dlatego, że jest to ciekawa opowieść. Istnieją dowody (podobno), że taki ktoś się pojawił, był traktowany jako VIP na terenie Pentagonu, a wnuczka prezydenta Eisenhowera potwierdza, że jej dziadek miał kontakt z kimś takim i traktował go na poważnie.
I tu pojawiają się kolejne osoby z tytułami naukowymi, którzy podobno brali udział w rozmowach z tym człowiekiem i mu wierzą. To wszystko brzmi jak odklejka do potęgi, próba zbicia kasy na książce, która opowiada tę historię albo chęc odwrócenia uwagi ludu w tamtych czasach od prawdziwych problemów.