Teoria Einsteina przeczy teorii Newtona jeżeli chodzi o grawitację.
W praktyce, w normalnych warunkach, obie teorie dają bardzo podobne wyniki i są praktycznie nieodróżnialne. Jednak w skrajnych warunkach, takich jak bardzo silne pola grawitacyjne lub bardzo duże prędkości, ogólna teoria względności Einsteina jest bardziej precyzyjna i lepiej opisuje obserwowane zjawiska niż teoria Newtona.
Prawdopodobnie żadna teoria fizyczna nie jest skończona, możliwe, że nigdy nie opiszemy świata takim jaki jest, a jedynie będziemy znali przybliżone działanie wszechświata. Można zastosować taką analogię: z oddali widzimy jakiś punkt, jest to badane, analizowane, również doświadczalnie, powstaje teoria o obiekcie. Następnie udaje nam się przybliżyć obraz, znowu jest to badane, analizowane, powstaje teoria, że obiektem jest drzewo. W kolejnym kroku dowiadujemy się, że drzewo nie jest żywe, to jest rzeźba przedstawiająca drzewo, itd. Trochę podobnie działa nauka, kolejne teorie nie tyle obalają poprzednie, co uszczegółowiają i lepiej tłumaczą zjawiska.
Jeśli jednak ktoś bez żadnych dowodów, tak sobie podważa istniejące prawa fizyki, tylko po to, aby uzasadnić jakieś przekonanie, to nie może być brany na poważnie. Kolejny przykład:
Wychodzisz z domu i szukasz kluczy od samochodu. Nie ma. Jakie są możliwe przyczyny? Gdzieś położyłeś i zapomniałeś. Ktoś z domowników przełożył w inne miejsce. Ktoś z domowników umyślnie schował. Ktoś włamał się do mieszkania i ukradł. Ktoś włamał się do mieszkania i ukradł, ale włamywaczami były zaawansowane istoty pozaziemskie, co by wyjaśniało dlaczego nie ma śladów włamania. itd.
Teoretycznie, nie można wykluczyć żadnej wersji, można tworzyć hipotetyczne wyjasnienia, gdzie każde kolejne będzie wymagało postawienia większej liczby mało prawdopodobnych (ale hipotetycznie możliwych) założeń.