Wątek paranormalny/paranaukowy na tym forum się włączył do gry, jak widzę. I co najważniejsze: dykusja dość żywo się toczy w tej kwestii, no i gitarka. Geekowsko i intelektualnie, i co warto dodać: taka wymiana zdań wśród nas zawsze cieszy. Tematyka ciężka, problematyczna, zaogniona wokół zjawisk i procesów, które - zależy z jakiej perspektywy na to patrzymy - teoretycznie nie są ,,oficjalnie" empirycznie potwierdzone.
Jeśli chodzi o istnienie tego, co określamy: UFO, USO etc., to, przykładowo, sam J. A. Hynek (m.in. Projekt Blue Book) twierdził, że w umysłach większości ludzi istnieje mechanizm, który nie pozwala nam uznać, że istnieje coś tak sprzecznego (jak zjawiska nadprzyrodzone, w tym UFO/USO) z tym, co uważamy za normalne, a zatem zgodne z naszym światopoglądem, choćby nawet i w przypadku gdyby na istnienie takiego paranormalnego zjawiska byłyby dowody. Włącza się dziwaczny mechanizm obronny, którego sami nie potrafimy wyjaśnić, i który każe nam negować istnienie tak niewyobrażalnych obiektów/technologii jak UFO właśnie.
Perspektywa pojawienia się istot pozaziemskich na Ziemi, tak aby dowiedział się o tym cały świat, a nie żeby było to skrzętnie ukrywane wśród możnych tego świata u władz, w przeciągu najbliższych kilkudziesięciu lat jest tak nierealna jak trapiący nas problem przeludnienia na Marsie.
