Chłopaki powalczyli i w końcu wywalczyli medal, super sprawa. Zwłaszcza przy tych kontuzjach, bo raczej Janusz i Zatorski nie mogli grać na 100% swoich możliwości, a i brakowało trzeciego środkowego. Szkoda tego finału, ale Francuzi zagrali na świetnym poziomie, a i mieli dużo szczęścia, no ale ono zawsze sprzyja lepszym.
Żałuję, że dziewczynom nie poszło aż tak dobrze, po cichu liczyłem, że mogą zajść nawet dalej niż faceci. Ale u nich też Amerykanki grały niemal bezbłędnie i nie szło Magdzie Stysiak, która z reguły wygrywała nam sporo meczów. No i to przyjęcie pozostawiało dużo do życzenia, a bez tego ciężko budować akcje.
Chłopaki od tylu lat są na topie i młodzież ciągle przychodzi, że cały czas powinni walczyć o najwyższe cele. Mam nadzieję, że kobitki też dołączą do czołowych drużyn świata (na dłużej).
Szkoda jednak, że siatkówka to ogólnie na świecie nie za bardzo popularna dyscyplina. Gdyby było inaczej, to może te składy wyglądałyby na IO inaczej.