Autor Wątek: Midjourney a komiksy  (Przeczytany 28067 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Deepdelver

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #150 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 00:40:00 »
Jakkolwiek byś jej nie definiował, sztuka jest świadomą formą przekazu - a zatem musi mieć twórcę, tworzywo i odbiorcę. Samo tworzywo sztuką nie jest, nawet jeśli budzi w Tobie emocje.

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #151 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 01:04:10 »
Na końcu pominąłeś w tej wyliczance odbiorcę.
Czyli podsumujmy, według Ciebie sztuka musi posiadać:
  • świadomego twórcę
  • tworzywo
  • odbiorcę
Całość tworzy formę przekazuj od twórcy do odbiorcy, czyli według Ciebie sztukę.
Dwa ostatnie mamy na dzień dobry, ludzie też tworzą cyfrowo, więc mamy tworzywo. Odbiorca też jest.

Pozostaje kwestia świadomego tworzenia i tutaj się nie zgadzamy. Z prostej przyczyny, odbiorca może nie wiedzieć, kto lub co jest twórcą. Czy "zaawansowane procesy myślowe" będą wstanie to wykryć? W takim razie odbiorca nie jest wstanie samodzielnie stwierdzić, czy coś jest sztuką, trzeba potwierdzić, że to jest przekaz od żywego artysty, najlepiej jakimś certyfikatem, no bo jak inaczej.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Gieferg

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #152 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 01:49:27 »
A jak sobie wygeneruję graficzkę AI , a potem  sobie to ręcznie przerysuję to już może być sztuka? :P

Szczerze? Czy coś jest sztuką czy nie jest wg tej czy innej definicji - couldn't care less.
 
W odniesieniu do grafiki nie interesuje mnie kompletnie jak coś powstało, czy stoi za tym człowiek, czy AI.
Liczy się czy do mnie trafia i czy mi się podoba, reszta mi wisi i powiewa. Znaczna większość komiksowych ilustracji, które widziałem ani do mnie nie trafiają, ani mi się nie podobają, pewnie po zajrzeniu do 90% komiksów stwierdziłbym, że z takimi ilustracjami, to dziękuję, postoję.

Tymczasem w AI bez spokojnie zrobię sobie ilustracje, które mi odpowiadają. I to w moim przypadku w zasadzie zamyka temat.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Maj 2024, 01:57:06 wysłana przez Gieferg »

Offline Deepdelver

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #153 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 09:00:02 »
Z prostej przyczyny, odbiorca może nie wiedzieć, kto lub co jest twórcą. Czy "zaawansowane procesy myślowe" będą wstanie to wykryć? W takim razie odbiorca nie jest wstanie samodzielnie stwierdzić, czy coś jest sztuką, trzeba potwierdzić, że to jest przekaz od żywego artysty, najlepiej jakimś certyfikatem, no bo jak inaczej.
Odbiorca nie musi wiedzieć, przecież dla nie nie ma znaczenia czy to sztuka skoro budzi w nim emocje. Np. skała "Małpolud" w Górach Stołowych sztuką nie jest, ale gdyby powstała na skutek ludzkiej świadomej działalności to mogłaby za taką uchodzić. Geneza i cel mają w tym przypadku fundamentalne znaczenie. Nie da się tworzyć sztuki przypadkiem i nie powstaje ona sama z siebie, zawsze jest wyrazem ludzkiej wrażliwości i powstaje na skutek ludzkiej aktywności. Pojęcie sztuki zawsze będzie nieostre, ale nie może też oznaczać wszystkiego, bo nie miałoby językowego sensu.

A jak sobie wygeneruję graficzkę AI , a potem  sobie to ręcznie przerysuję to już może być sztuka? :P
W moim przekonaniu w tym procesie w ogóle niczego nie tworzysz, tylko zlecasz. Jeśli zamówię u malarza monidło z dziadkiem w husarskiej zbroi na wspiętej żyrafie to nie będę autorem tego obrazu, choć powstał według moich zaleceń. Kadrowanie i kompozycja może być Twoim dziełem, ale do całej reszty nie sposób przypisać Ci autorstwo.

Znaczna większość komiksowych ilustracji, które widziałem ani do mnie nie trafiają, ani mi się nie podobają, pewnie po zajrzeniu do 90% komiksów stwierdziłbym, że z takimi ilustracjami, to dziękuję, postoję.
Tymczasem w AI bez spokojnie zrobię sobie ilustracje, które mi odpowiadają.
Tutaj rzecz rozbija się o gusta i pytanie o to jaką rolę pełni warstwa graficzna w komiksie - czy ma mieć wartość artystyczną sama w sobie czy tylko ilustrować fabułę. Mi ilustracje w 90% posiadanych komiksów odpowiadają, bo opierają się na pierwszej koncepcji, z kolei w komiksie o wodniku, który przedstawiłeś nie dostrzegam niczego poza realizacją roli ilustracyjnej. Jeśli Ci to pasuje, to AI faktycznie będzie dla Ciebie użytecznym narzędziem.

Offline Gieferg

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #154 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 12:10:02 »
Dokładnie, mają ilustrować fabułę, którą kiedyś tam napisałem i tyle. Wartość artystyczna nie jest dla mnie w tym wypadku istotna.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Maj 2024, 12:22:39 wysłana przez Gieferg »

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #155 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 12:25:44 »
@Deepdelver mam wrażenie, że to co piszesz, to nie są Twoje słowa, tylko powielasz definicję ale jej nie rozumiesz. Jeśli się zastanowisz nad tym co napisałeś, to okaże się, że obrazy AI stworzone przez Gieferga są sztuką, bo spełniają cechy, które wymieniasz.
Mają cel, są zainicjowane przez człowieka, są wyrazem wrażliwości tego człowieka, bo to jakiego promptu użyje i jaki obraz zaakceptuje, jest w jego decyzji. AI jest w tym przypadku narzędziem, podobnym jak aparat fotograficzny.

Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Piterrini

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #156 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 13:20:21 »
@Deepdelver że się Tobie chce to pisać, to wszystko jest już od dłuższego czasu dyskutowane w ten sposób, a jak podasz konkretny przykład że coś jest nie tak z tym co AI wypluwa (czy merytoryczny np. ilość palców, czy subiektywny odnośnie np. samej istoty czym AI jest, czym jest sztuka itp.) to dostaniesz odpowiedź, że w tym tempie jutro problemu nie będzie, i tak od lat w zasadzie (bo do nas dyskusja trafiła dopiero rok temu jakoś, więc zastanawiam się kiedy zaczęła się na świecie, chyba rok wcześniej właśnie z publicznym Midjourneyem).
Gdzie wszystko to są dywagacje "co będzie jutro" (czyli tak naprawdę nikt nie ma "racji"), do tego oparte na subiektywnym światopoglądzie wypowiadającego się, w tym na samym podejściu do tematu chociażby jw. do ilustracji.
Zmierzam do tego, że nikogo nie przekonasz, ale fajnie że piszesz, może faktycznie są osoby jakie na dyskusję w temacie nie trafiły dotychczas.

@Zwirek to nazywasz "stwierdziłem tylko"? I teraz dodajesz, że to ja "wkładam Tobie słowa w usta"...:
:Zaraz, czyli twierdzisz, że większość komiksów jest tworzona przez niezali?
Rozumiem że tak prowadząc dyskusję łatwiej o "engagement" (czyli że ja mógłbym np. emocjonalnie odpowiedzieć i bronić swoich racji itp.), ale to nie ze mną, jak wskazałem - bardzo się różnimy i jeśli nie widzisz takich rzeczy jakie ja wyżej wskazuję (i pewnie to samo w drugą stronę), to jak możemy się dogadać (a zdecydowanie nie chcę się "kłócić")?
Żeby nie było - nie śledzę i jestem pewien że w innych tematach możemy mieć zbliżone zdanie, nie wiem, komiksowe typowo tematy chociażby, ale z tym AI się nie dogadamy, ja podzielam zdanie chociażby @Deepdelvera (chociaż rozumiem też niektóre racje "drugiej strony") i nie dążę do edukowania się w temacie AI żeby potwierdzić Twoją czy swoją rację, tak jak sztuka może wymykać się definicjom, być indywidualnie odbierana itp., tak to podejście do AI (przynajmniej gdy wkracza ono w "kompetencje" sztuki) jest indywidualne.

A co do potrzeb to oburza się podstawowa (lub średnia?) edukacja, to co jest tutaj to podstawowa wiedza - samochód czy internet to środki realizacji potrzeb. Musk może powiedzieć, że ma potrzebę lecieć na księżyc, ale tak ekstremalna rzecz potrzeby oczywiście nie stanowi, i to samo w tych powszechnych ułatwieniach w realizacji potrzeb (pogrubienia moje)...:
Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja? Jest ewolucją naszej potrzeby przetwarzania, analizowania i wykorzystywania danych. W miarę jak technologia komunikacyjna ewoluowała, generowaliśmy coraz więcej danych. Internet umożliwił gromadzenie ogromnej ilości informacji. AI jest odpowiedzią na naszą potrzebę zrozumienia i wykorzystania ogromnej ilości danych, które generujemy.
Nawet wymienione przetwarzanie, analizowanie i wykorzystywanie danych to sposoby realizacji potrzeby poznawczej, nie sama potrzeba, a sposobów i dalej środków jest mnóstwo i nie należą do potrzeb, a są wybierane na podstawie chęci (indywidualnych preferencji)...
No tak, przeciętny Kowalski nie ma żadnej potrzeby, ale ze Smartfonu ma potrzebę korzystać, z Internetu ma potrzebę korzystać, samolotem chciałby polecieć na wczasy.
W ten sposób możesz powiedzieć, że nikt nie ma faktycznej potrzeby korzystania z samochodu, pociągi i samolotu i w sumie to nie ma potrzeby umieć czytać. Są przecież ludzie analfabeci, którzy nigdy nie ruszyli się ze swojej wioski, prawda?
Nic nowego nie napiszę - to co określasz "potrzebami", potrzebami nie jest, powtórzę fragment na podstawie jakiego określiłeś, że "odlatuję" (jakby co, to już "odleciałem", nie zgadzasz się ze znaczeniem "potrzeb", a ja nie widzę zasadności stosowania tego określenia w charakteryzowaniu omawianego tu AI lub jego funkcjonalności)...:
Nikt nie ma faktycznej potrzeby korzystania z internetu! Internet czy smartfon ułatwia życie i ludzie chcą takich ułatwień, ale nie są to potrzeby w znaczeniu tego słowa. (...) Internet ułatwia komunikację, ale nie stanowi sam w sobie potrzeby. Nie wiem dlaczego piszę takie trywializmy...

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #157 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 14:06:40 »
Ja już się pogubiłem, może wróćmy do początku:
Jeszcze raz odnośnie tego, bo...
Telegraf i telefon to technologie jeszcze sprzed 1900 roku, krótkofalówki w pierwszej połowie XX wieku, telefon komórkowy koncepcyjnie ok. połowy wieku, od koncepcji do powszechnego użycia kilkadziesiąt lat, a to wszystko to jakby naturalne następstwa potrzeby komunikacji, z której wyewoluował internet. Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja?

Gdzie na piramidzie Maslowa jest potrzeba komunikacji?
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Gieferg

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #158 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 14:11:24 »
Cytuj
jak podasz konkretny przykład że coś jest nie tak z tym co AI wypluwa (czy merytoryczny np. ilość palców

No bywa tak, tylko co z tego, skoro nawet gdy się okaże, że chciałbym akurat użyć tej ilustracji, gdzie jest te sześć palców czy inny defekt a nie jednego z kilkudziesięciu innych wygenerowanych z tego samego prompta, gdzie defektu nie ma (a zdarza się tak), to mogę to wziąć i poprawić z wykorzystaniem AI lub bez?

Offline Deepdelver

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #159 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 14:11:31 »
Jeśli się zastanowisz nad tym co napisałeś, to okaże się, że obrazy AI stworzone przez Gieferga są sztuką, bo spełniają cechy, które wymieniasz.
Przeczytaj jeszcze raz. Gieferg niczego nie tworzy, co najwyżej zleca stworzenie czegoś.

Offline Gieferg

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #160 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 14:16:17 »
Tylko zlecam mówisz?

No to wyobraź sobie, że generuję sobie np jakąś postać na białym tle, potem drugą i trzecią - do każdej muszę metodą prób i błędów dojść do tego co mam wpisać, żeby dostać, to, co sobie wyobraziłem. Potem wygeneruję sobie do tego osobno tło, potem jedną z postaci poprawię ręcznie w photoshopie bo coś mi z nią nie gra, drugą z pomocą AI rozbieram do rosołu, znowu wygładzam ręcznie bo wyskoczył jakiś defekt, a trzeciej wklejam twarz z innego obrazka, bo akurat bardziej mi pasuje, potem z tych wszystkich elementów składam jedną ilustrację, w której jeszcze coś tam poprawiam, retuszuję to i owo bo nie zgadza się jakiś detal, robię korekcję barwną żeby poszczególne elementy do siebie pasowały, a całość pasowała do innych obrazków ilustrujących daną scenę.

I to jest niby mniejszy wkład, niż jak se gościu cyknie zdjęcie zachodu słońca, podkręci kolorki i nazwie to sztuką?

Szkoda, że to mityczne "tylko zlecam" kończy się czasem tym, że pół dnia siedzę nad jednym obrazkiem.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Maj 2024, 14:44:23 wysłana przez Gieferg »

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #161 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 14:21:25 »
Gieferg taki składak nazywa się Kolaż i można go zrobić z czegokolwiek i jest sztuką ;)
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Gieferg

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #162 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 14:30:45 »
W linku z materiałami poglądowymi w podpisie dorzuciłem mały przykładzik na to o czym mowa w poprzednim poście. Jak wspominałem, mam parę rzeczy o erotycznym charakterze w tym komiksie, bingiem tego automatycznie nie wygenerujesz bo jest mocno ocenzurowany, ale jak trochę pokombinować...  8)

« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Maj 2024, 14:51:39 wysłana przez Gieferg »

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #163 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 14:41:12 »
Oni tego nie zrozumieją, bo mają klapki na oczach.
Sztuka cały czas jest przedefiniowywana, bo pojawiają się nowe formy wyrazu.
Można oczywiście napisać prompt "zaskocz mnie" i wtedy dostaniesz coś losowego.
Generowanie obrazów AI o których tutaj mówimy, jest bliższe lepieniu gliny. Formujesz cyfrowy obraz, komunikując się z maszyną. W tej chwili jest to nieporadne, ale w przyszłości być może będziemy mogli tworzyć obrazy, będąc podłączeni interfejsem mózg-maszyna. Wtedy nasze pragnienia i uczucia, które mają postać fal mózgowych, będą bezpośrednio tłumaczone na język obrazu cyfrowego, również ruchomego.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Deepdelver

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #164 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 14:56:15 »
No to wyobraź sobie, że generuję sobie np jakąś postać na białym tle, potem drugą i trzecią - do każdej muszę metodą prób i błędów dojść do tego co mam wpisać, żeby dostać, to, co sobie wyobraziłem. Potem wygeneruję sobie do tego osobno tło, potem jedną z postaci poprawię ręcznie w photoshopie bo coś mi z nią nie gra, drugą z pomocą AI rozbieram do rosołu, znowu wygładzam ręcznie bo wyskoczył jakiś defekt, a trzeciej wklejam twarz z innego obrazka, bo akurat bardziej mi pasuje, potem z tych wszystkich elementów składam jedną ilustrację, w której jeszcze coś tam poprawiam, retuszuję to i owo bo nie zgadza się jakiś detal, robię korekcję barwną żeby poszczególne elementy do siebie pasowały, a całość pasowała do innych obrazków ilustrujących daną scenę.
No to jesteś autorem kolażu z grafik, które stworzyło AI. Po prostu nazywaj rzeczy po imieniu.

Szkoda, że to mityczne "tylko zlecam" kończy się czasem tym, że pół dnia siedzę nad jednym obrazkiem.
A Ty zowu o tym nakładzie pracy. :)
Pozostając w wodnikowej estetyce: czerpanie wody sitem też jest wyczerpujące.