Autor Wątek: Midjourney a komiksy  (Przeczytany 28150 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jaszczu

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #135 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 13:37:18 »
Sorry, life is brutal.

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało,
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.

Offline Dracos

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #136 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 14:24:13 »
@Jaszczu Trochę przesadzasz z tymi dramatami ludzkimi, jak wejdą auta autonomiczne i wszyscy kierowcy taksówek/autobusów momentalnie stracą pracę to też będziesz tak się przejmował? Rozumiem że koszula bliższa ciału ale jak tobie i jeszcze jednemu koledze ludzie piszą postępu nie zatrzymacie, w momencie kiedy tylko pojawi się jakieś nowe narzędzie a "AI" jest nim właśnie zawsze ktoś będzie z niego korzystał.

Dla artystów ćwiczących swój warsztat i wkładający serce w swoją pracę zawsze będzie zapotrzebowanie, po prostu do wielu prac które i tak traktowali jak chałturę będzie się wykorzystywać to gdzie stosunek ceny do jakości będzie bardziej zadawalający dla zamawiającego.

Offtopic nie wiem kto to Pan Rożek ale jak nie zamówił plakatu u ilustratora to wydał pieniądze z budżetu na coś innego ilustrator nie zarobił ale ktoś inny zarobił. A jeśli zaoszczędzone pieniądze są jego zyskiem to przecież też te pieniądze wyda na coś czy na ratę kredytu czy na grę dla dziecka a może kupi sobie za to kilka książek.

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #137 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 14:55:10 »
Ciekawe czy Jaszczu jeździ Uberem albo innym Boltem.
Żyjemy w świecie determinizmu technologicznego i możemy się jedynie albo aż, dostosować.

Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Jaszczu

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #138 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 15:03:46 »
Ciekawe czy Jaszczu jeździ Uberem albo innym Boltem.
Żyjemy w świecie determinizmu technologicznego i możemy się jedynie albo aż, dostosować.

Tylko dorożkami, drogi Zwirku, tylko dorożkami.

Panowie, ja już kończę, pozwólcie, że się pożegnam. Chciałem dać Wam trochę inną persepktywę i zrobiłem to jak umiałem. Czy ona Was interesuje? Sądzę, że nie bardzo. Co przyniesie przyszłość? Na pewno komiks Gieferga. Reszta jest zagadką.

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #139 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 15:22:07 »
Ta perspektywa znana, przynajmniej mnie, ale dzięki że się nią podzieliłeś, bo na tym polega dyskusja, żeby padały różne punkty widzenia.

Też się boję o swoją pracę tak btw. Ale pamiętam jak jeszcze kilka late temu wieszczono, że AI nie może być kreatywna i kreatywne zawody będą ostatnie w kolejce do zastąpienia. Teraz okazuje się że jest dokładnie na odwrót, teraz to najpewniejszym zawodem na świecie jest hydraulik.

Co mają powiedzieć muzycy?
https://suno.com/song/acd31bd9-3ba3-4390-afea-798c33bf920f
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Dracos

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #140 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 15:40:51 »
@Up Ja pamiętam wiele lat temu (raptem z 10, ale wydaje się że całe wieki temu ;) ) dyskusję nad AI i już wtedy ludzie mi mówili że pierwsze redukcje etatów to będą programiści, a na pierwszy ogień pójdą juniorzy. Dlatego że to największy zysk w firmie i uwolni sporo zasobów ludzkich.

Z ciekawych projektów jakiś czas temu był na YT audiobook Dzień Smoka z uniwersum Warcrafta czytany po polsku przez AI. Byłem autentycznie zszokowany jak dobrze to brzmiało pauzy, intonacja etc.. a to dopiero można powiedzieć że wczesna alfa. Za lat naście audiobooki będą być może polegać na tym że się będzie kupowało konkretny głos lektora i będzie czytał każdą książkę jaką chcemy. Tą technologię prędzej niż później będą wykorzystywać w dubbingu i filmów i gier.

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #141 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 15:51:43 »
Za lat naście audiobooki będą być może polegać na tym że się będzie kupowało konkretny głos lektora i będzie czytał każdą książkę jaką chcemy. Tą technologię prędzej niż później będą wykorzystywać w dubbingu i filmów i gier.
Chyba za kilkanaście miesięcy :)
Proszę Polska firma ElevenLabs, jedna z topowych na rynku w tej chwili, 29 języków, wiele głosów, możliwość dodania własnego głosu, dubbing i różne ficzery.
https://elevenlabs.io/
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Piterrini

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #142 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 19:09:22 »
Rozjaśniło mi się dlaczego nie możemy się "dogadać" w tym temacie @Zwirek :)

Ale nie potrafię krótko wyjaśnić, teraz zobaczyłem tą "przepaść" jak napisałeś jedno zdanie o Elevenlabs. Powiedziało mi to więcej niż poprzednie wiadomości gdzie wprost o sobie pisałeś. O ile nowinki technologiczne lubię, jako ciekawostki, to od kiedy pamiętam byłem w pełni niekompatybilny z osobami zainteresowanymi nimi "aktywnie" (czyli nie tylko jako coś co jest "przy okazji", ale coś co ma jakieś znaczenie w życiu osoby). Mógłbym się rozpisywać a i tak nie potrafiłbym dojść z czego to wynika.
Zobacz jak pisaliśmy o potrzebach i "potrzebach" - jasne, może i nie dogadaliśmy się i obok tego tematu, ale samo to, że dla mnie potrzebami są takie rzeczy jak woda, pożywienie, oddychanie, dalej akceptacja, miłość itd., gdy Ty pod tym pojęciem widzisz też samochód czy internet (nie jako środki realizacji potrzeb, a jako potrzeby, co jest dla mnie abstrakcją)... Samo to nas tak różni (wiem, bo mam niejedną analogię w otoczeniu), że ja jestem w tym świetle jak hipis - może i się dogadasz z hipisem, ale nie zrozumiesz, to samo w drugą stronę.

Po co się wypowiadam w temacie AI w takim razie, skoro podejście mam bliższe do np. @Jaszczu, ale nie interesuje mnie temat na tyle żeby go zgłębiać? Tak jak on chciałem swoją odmienną od powszechnych perspektywę opisać, jesteśmy na komikspecu, nie pclabie (czy jakie teraz forum przoduje), tam bym słowa nie napisał w temacie, bo po prostu nie mam technicznej wiedzy. Tutaj nie powinno to stanowić problemu (zresztą poczytam przy okazji czym się różni machine learning od sieci neuronowych, bo stąd moje twierdzenia, że ""AI" to nie sieci neuronowe" (z czym już się nie zgodziłeś i na pewno masz rację, nie musisz powtarzać).

A co do innych rzeczy, to tylko jedno, i przydałby się ktoś do "mediacji", bo ja piszę jedno a Ty odbijasz...
Przeczytaj jeszcze raz:
(...) tworzenie komiksów to nie full-time praca dla większości (...)
Masz na myśli twórców Polskich? Bo już wielu zagranicznych tylko tym się zajmuje, np. w takim DC albo Marvelu, nikt tego nie robi po pracy na magazynie, tylko to jest ich źródło utrzymania.
Marvel/DC to faktycznie fabryki, ale to w żadnym wypadku nie jest większość, większość to "jednoosobowe armie", komiks niezależny itd., tu nie podam dowodu, ale tego jestem pewien, bo wielu twórców, czy to w PL czy w DE, czy "nawet" w USA przyznaje, że robienie komiksów to dla nich side-gig (...)
:Zaraz, czyli twierdzisz, że większość komiksów jest tworzona przez niezali? Na Gildii tego kompletnie nie widać.  Może ilościowo twórców niezależnych jest najwięcej, ale tworzą oni mniej niż profesjonaliści, właśnie dlatego, że robią to jako coś dodatkowego. Podejrzewam, że jeden John Byrne, w swoim życiu narysował więcej plansz komiksowych, niż wszyscy polscy twórcy niezależni ostatniej dekady razem wzięci.
To jak z aktorami - niby znasz nazwiska połowy Hollywood, ale to jest kropla w morzu, a większość aktorów to przede wszystkim modele, albo w ogóle inne branże i czasem pomodelują/poaktorzą (a aktorami się nazywają), aktorzy stale pracujący to mały odsetek, i tak całkiem solidny, bo etaty w teatrach itp.. To samo z aktorami głosowymi, piosenkarzami, muzykami... O ile nie jest na etacie czy nie jest rozpoznawalny na cały region to gigi są nieregularne... Mało kto odnosi sukces, jak odniesie to ma $ i jak nie jest np. w trasie to może pół dnia się doskonalić w śpiewaniu/graniu, a drugie pół robi cokolwiek chce, ale większość pół dnia robi na produkcji czy w fast foodzie, potem się trochę podoskonali, a jak się uda to dorobi w weekend na np. graniu...
I tylko to twierdzę w analogii do twórców komiksów. Z czym tu polemizować. Kropka :)

Offline Gieferg

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #143 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 20:40:22 »
Heh, co ciekawe, ja prawie nie korzystam z telefonów, jeśli, to tylko po to żeby zadzwonić, wysłać SMSa czy posłuchac muzyki na słuchawkach, poza tym praktycznie wcale, żadnych aplikacji, neta, nic, aż się ludzie dziwią że utknąłem w latach 90. A tu proszę, nagle jestem zwolennikiem nowinki technicznej jaką jest AI :)

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #144 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 21:13:56 »
Zobacz jak pisaliśmy o potrzebach i "potrzebach" - jasne, może i nie dogadaliśmy się i obok tego tematu, ale samo to, że dla mnie potrzebami są takie rzeczy jak woda, pożywienie, oddychanie, dalej akceptacja, miłość itd., gdy Ty pod tym pojęciem widzisz też samochód czy internet (nie jako środki realizacji potrzeb, a jako potrzeby, co jest dla mnie abstrakcją)... Samo to nas tak różni (wiem, bo mam niejedną analogię w otoczeniu), że ja jestem w tym świetle jak hipis - może i się dogadasz z hipisem, ale nie zrozumiesz, to samo w drugą stronę.
Jeśli tak chcesz definiować, to:
Woda, pożywienie, oddychanie - są potrzebne.
Akceptacja, miłość - nie są potrzebne.

Wiem, zaraz się jakiś psycholog oburzy, albo ktoś powie, że dziecko bez miłości umrze. Dziecko wymaga ciągłej opieki, samo nie jest wstanie przeżyć. Mówimy o dorosłych osobach.

Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza to proszę podać w postaci listy, ile maksymalnie dni, jest wstanie przeżyć dorosła osoba bez: wody, pożywienia, oddychania, akceptacji, miłości.

Na dodatek wkładasz mi słowa w usta, których nie powiedziałem, nigdzie nie zrównałem oddychania z Internetem.


A co do innych rzeczy, to tylko jedno, i przydałby się ktoś do "mediacji", bo ja piszę jedno a Ty odbijasz...
Przeczytaj jeszcze raz:To jak z aktorami - niby znasz nazwiska połowy Hollywood, ale to jest kropla w morzu, a większość aktorów to przede wszystkim modele, albo w ogóle inne branże i czasem pomodelują/poaktorzą (a aktorami się nazywają), aktorzy stale pracujący to mały odsetek, i tak całkiem solidny, bo etaty w teatrach itp.. To samo z aktorami głosowymi, piosenkarzami, muzykami... O ile nie jest na etacie czy nie jest rozpoznawalny na cały region to gigi są nieregularne... Mało kto odnosi sukces, jak odniesie to ma $ i jak nie jest np. w trasie to może pół dnia się doskonalić w śpiewaniu/graniu, a drugie pół robi cokolwiek chce, ale większość pół dnia robi na produkcji czy w fast foodzie, potem się trochę podoskonali, a jak się uda to dorobi w weekend na np. graniu...
I tylko to twierdzę w analogii do twórców komiksów. Z czym tu polemizować. Kropka :)
Co w związku z tym? Bo nie rozumiem gdzie tutaj jest pytanie.
Stwierdziłem tylko, że być może większość twórców komiksowych to są amatorzy, ale większość komiksów dostępnych na rynku, pochodzi od profesjonalistów. Teraz zwróciłeś uwagę, że podobnie może być w biznesie filmowym.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Deepdelver

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #145 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 22:41:50 »
Z graficznym AI jest tak samo jak z piosenkami heblowanymi autotunem, z generowanymi cyfrowo aktorami czy cyfrowymi generatorami głosu. Gonimy króliczka, niby jesteśmy coraz dalej, ale króliczek trzyma dystans jak na początku. Po chwilowym zachwycie widać, że wszystko to jest grubo ciosana proteza, która spełnia podstawową rolę, ale zawsze będzie pozbawiona finezji i subtelności. AI w procesie twórczym to tylko chiński pokój karmiący się bezrefleksyjnie i niespójnie cudzą kreatywnością. Efekt zawsze będzie kaleką imitacją jak trzaskane u schyłku PRL na ukradzionych z Zachodu, mocno zużytych sztancach figurki z najtańszego plastiku, pozbawione kontekstu, estetyki i funkcjonalności oryginałów.

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #146 dnia: Wt, 07 Maj 2024, 23:34:38 »
Kompletnie się nie zgadzam, mam wrażenie, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
Artyści cały czas inspirują się sztuką którą stworzył ktoś inny. Gdybyś odciął człowieka od kultury, to jedyne co byłby wstanie tworzyć, to sztukę przypominającą malowidła naskalne, a nawet wtedy, czerpałby inspirację z natury. Wielu artystów wychowało się na czyiś dziełach, ich styl jest mieszanką i wypadkową. Często podkreśla się, że dzieła danego twórcy są nacechowane daną kulturą, symboliką, wpływem innych mistrzów. Artystów którzy naprawdę stworzyli coś oryginalnego, nazywamy prekursorami, geniuszami, reszta to w większości naśladowcy, odtwórcy, rzemieślnicy. Ludzie kopiują od siebie na potęgę i nikomu to nie przeszkadza. Mało tego, teraz ci wspaniali artyści będą kopiowali od IA i jak wtedy nazwać tych artystów?

Artysto nie patrz!
Tego nie da się odzobaczyć, zainfekujesz swoją wyobraźnię na zawsze.

Spoiler: PokażUkryj

Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Deepdelver

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #147 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 00:04:25 »
Antoropomorfizując AI udowadniasz, że masz romantyczne a nie realne postrzeganie tego zjawiska. AI niczym się nie inspiruje, bo do tego potrzebna jest wrażliwość i zaawansowane procesy myślowe. To tylko zblenderowana mrożonka z solidną porcją Magi. Możesz się zachwycać barwą i smakiem, ale to tylko glutaminian sodu - pojedziesz do babci i zjesz prawdziwą zupę, to przypomnisz sobie na chwilę na czym polega różnica. Nie dostaje się gwiazdek Michelin za gotowanie chińskich zupek.

Offline daniel gizicki

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #148 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 00:20:38 »
Pierwsze zdanie OK, nie dziwi mnie ono, jest opisem stanu faktycznego. Z drugim i kolejnymi się nie zgadzam. Nigdy nie mówiłem, że rysunek jest lekką pracą, ani że rysownicy to "śmierdzące lenie". Ani tym bardziej nie radziłem by szukać pracy w korpo.
Pisałem o tym, że część zleceń odpadnie, bo będą mogły być wykonywane w bardziej zautomatyzowany sposób, ale (wydaje mi się), że znajdą się też i takie ambitne którym komputer nie da rady. Nie wiem i nie chcę wiedzieć jakie masz najczęściej zlecenia i jaki % z nich teraz odpada. I nie mam zamiaru ci niczego radzić w kwestiach zawodowych.

wiesz co? Przekażę wszystkim znajomym rysownikom, żeby kolesiowi, który prosi o rysunki smoka i kaczki, kazali za nie płacić. Przecież za darmo może sobie wygenerować w AI

Offline komiks

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #149 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 00:28:11 »
@Deepdelver Czyli Ty masz realne postrzeganie? Wrażliwość, zaawansowane procesy myślowe, a czymże one są? Od wieków ludzie się nad tym zastanawiają, rozumiem że po odpowiedzi to odsyłać do Ciebie? Piszesz dużo ozdobników mało treści. Zastanów się czym jest sztuka, czy dla odbiorcy ważny jest proces tworzenia, czy może efekt końcowy wywołujący emocje, refleksje, inspiracje... Jeśli twory AI to wszystko wywołują, to czy nie są sztuką? Jeśli jesteś wstanie rozpoznać co jest wytworem AI i odciąć wszystkie emocje, to chyba sam jesteś robotem.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness