Rozjaśniło mi się dlaczego nie możemy się "dogadać" w tym temacie @Zwirek

Ale nie potrafię krótko wyjaśnić, teraz zobaczyłem tą "przepaść" jak napisałeś jedno zdanie o Elevenlabs. Powiedziało mi to więcej niż poprzednie wiadomości gdzie wprost o sobie pisałeś. O ile nowinki technologiczne lubię, jako ciekawostki, to od kiedy pamiętam byłem w pełni niekompatybilny z osobami zainteresowanymi nimi "aktywnie" (czyli nie tylko jako coś co jest "przy okazji", ale coś co ma jakieś znaczenie w życiu osoby). Mógłbym się rozpisywać a i tak nie potrafiłbym dojść z czego to wynika.
Zobacz jak pisaliśmy o potrzebach i "potrzebach" - jasne, może i nie dogadaliśmy się i obok tego tematu, ale samo to, że dla mnie potrzebami są takie rzeczy jak woda, pożywienie, oddychanie, dalej akceptacja, miłość itd., gdy Ty pod tym pojęciem widzisz też samochód czy internet (nie jako środki realizacji potrzeb, a jako potrzeby, co jest dla mnie abstrakcją)... Samo to nas tak różni (wiem, bo mam niejedną analogię w otoczeniu), że ja jestem w tym świetle jak hipis - może i się dogadasz z hipisem, ale nie zrozumiesz, to samo w drugą stronę.
Po co się wypowiadam w temacie AI w takim razie, skoro podejście mam bliższe do np. @Jaszczu, ale nie interesuje mnie temat na tyle żeby go zgłębiać? Tak jak on chciałem swoją odmienną od powszechnych perspektywę opisać, jesteśmy na komikspecu, nie pclabie (czy jakie teraz forum przoduje), tam bym słowa nie napisał w temacie, bo po prostu nie mam technicznej wiedzy. Tutaj nie powinno to stanowić problemu (zresztą poczytam przy okazji czym się różni machine learning od sieci neuronowych, bo stąd moje twierdzenia, że ""AI" to nie sieci neuronowe" (z czym już się nie zgodziłeś i na pewno masz rację, nie musisz powtarzać).
A co do innych rzeczy, to tylko jedno, i przydałby się ktoś do "mediacji", bo ja piszę jedno a Ty odbijasz...
Przeczytaj jeszcze raz:
(...) tworzenie komiksów to nie full-time praca dla większości (...)
Masz na myśli twórców Polskich? Bo już wielu zagranicznych tylko tym się zajmuje, np. w takim DC albo Marvelu, nikt tego nie robi po pracy na magazynie, tylko to jest ich źródło utrzymania.
Marvel/DC to faktycznie fabryki, ale to w żadnym wypadku nie jest większość, większość to "jednoosobowe armie", komiks niezależny itd., tu nie podam dowodu, ale tego jestem pewien, bo wielu twórców, czy to w PL czy w DE, czy "nawet" w USA przyznaje, że robienie komiksów to dla nich side-gig (...)
:Zaraz, czyli twierdzisz, że większość komiksów jest tworzona przez niezali? Na Gildii tego kompletnie nie widać. Może ilościowo twórców niezależnych jest najwięcej, ale tworzą oni mniej niż profesjonaliści, właśnie dlatego, że robią to jako coś dodatkowego. Podejrzewam, że jeden John Byrne, w swoim życiu narysował więcej plansz komiksowych, niż wszyscy polscy twórcy niezależni ostatniej dekady razem wzięci.
To jak z aktorami - niby znasz nazwiska połowy Hollywood, ale to jest kropla w morzu, a większość aktorów to przede wszystkim modele, albo w ogóle inne branże i czasem pomodelują/poaktorzą (a aktorami się nazywają), aktorzy stale pracujący to mały odsetek, i tak całkiem solidny, bo etaty w teatrach itp.. To samo z aktorami głosowymi, piosenkarzami, muzykami... O ile nie jest na etacie czy nie jest rozpoznawalny na cały region to gigi są nieregularne... Mało kto odnosi sukces, jak odniesie to ma $ i jak nie jest np. w trasie to może pół dnia się doskonalić w śpiewaniu/graniu, a drugie pół robi cokolwiek chce, ale większość pół dnia robi na produkcji czy w fast foodzie, potem się trochę podoskonali, a jak się uda to dorobi w weekend na np. graniu...
I tylko to twierdzę w analogii do twórców komiksów. Z czym tu polemizować. Kropka
