Sorry, ale nie wierzę w to, że są skopiowane co do piksela zdjęcia, pokaż jakieś dowody, skąd to wiesz? Może chodzi o to, że dane treningowe posiadały skopiowane zdjęcia, do których firma nie miała praw?
Co do jednego na pewno się myliłem - powszechną wiedzą to co pisałem nie jest, właściwie wszystkie główne wyszukiwarki zalane są reklamami AI, czyli szukając tego o co mi chodziło... Nie znalazłem.
Pamiętam że jeden przykład wskazywał na tatuaż, szczegół na ręce postaci, który był w identycznej perspektywie, kolorach itp., jak skopiowany, drugi przykład wskazywał na szczegóły w tle, które były identycznie umiejscowione jak na ilustracji na jakiej Midjourney bazował (jakiś domek, krzaczek czy gwiazdy, nie pamiętam dokładnie). Z racji że nie jest to powszechna wiedza i nie mogę tego znaleźć to przypuszczam, że "podejrzane" ilustracje wykorzystywały tylko elementy AI (reszta to kopiuj-wklej) i Midjourney nie skopiował 1:1 fragmentów ilustracji, a może i informacje nie były prawdziwe i zostały zlikwidowane, także przyznaję, że pewnie masz rację (chyba że kiedyś trafię na to o czym myślę, co zdarzało się w niektórych przypadkach, wtedy wrócę do tematu).
Fajnie że chcesz dyskutować, ale jak sam wskazujesz (zresztą nie musisz, bo tego nie ukrywam) - temat praktycznego wykorzystania "AI" nie jest czymś co mnie aktywnie interesuje. Może nie powinienem się wypowiadać, ale mam wrażenie że moje obserwacje (możliwe że częściowo błędne) w kontekście samej dyskusji o temacie nie należą do poruszanych powszechnie.
Temat nie spędza mi snu z powiek, w kwestii "sztuki" jak będę chciał narysować komiks to go narysuję, dosłownie, nieważne czy będę miał możliwość użycia AI czy nie, bo w tym jednym na milion (przesadzam) moim przypadku celem byłoby rysowanie, efekt byłby oczywiście brzydki w porównaniu z "AI", ale...
Rozumiem obawy w branży, to jest zupełnie inne podejście, jak ktoś z tworzenia żyje to sytuacja jest patowa, jeśli większość odbiorców nie zobaczy różnicy między pracą manualną a automatyczną to logiczne że automatyczna wygra, a że tworzenie komiksów to nie full-time praca dla większości, czyli łapią się grafiki reklamowej itp., a to jest produkt, nie sztuka (chociaż: gdzie teraz jest granica?

), produkt oczywiście że przejdzie na automatykę (AI), sztuka jak już pisałem - okres przejściowy i stabilizacja, może się to wręcz przyczynić do odsiania odtwórców (odtwórca to też twórca oczywiście, chodzi mi o podniesienie jakości wydawanych mediów w ogólności).
A kwestie niekomiksowe - widzę jak ludzie (ja często też) zapominają o "kontekście" świata, wskazywanie na potencjalny wpływ AI na funkcjonowanie świata (szczególnie ograniczając się do okresu naszego życia) to brzmi jak różne pro-ekologiczne ruchy Unii, fajnie że podbudowujemy swoje ego, ale nasz wpływ na świat to jakieś 6% (względem ludności)... Gdzie ponad 10% ludności świata to analfabeci, jakby tak się zebrali i mieli zagłosować, to 2:1 jesteśmy przegłosowani, powodzenia w zmienianiu świata

Jeśli AI będzie mogło coś zmienić na szeroką skalę, to zmieni tam gdzie już coś działa, tam gdzie nie działa nie zmieni nic, więc problemy ogólne pozostaną te same... Albo nawet większe, budując utopię (AI mająca zastąpić większość prac, pieniądz będący czymś abstrakcyjnym z obecnej perspektywy itd.) to jak lep na muchy, tylko tu względem imigrantów (w skali nie do pomyślenia obecnie - rzecz nie do opanowania) i ostatecznie skończyłoby się to wiadomo jak - nikomu u władzy (przede wszystkim tej finansowej) to nie na rękę...
Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja? Jest ewolucją naszej potrzeby przetwarzania, analizowania i wykorzystywania danych. W miarę jak technologia komunikacyjna ewoluowała, generowaliśmy coraz więcej danych. Internet umożliwił gromadzenie ogromnej ilości informacji. AI jest odpowiedzią na naszą potrzebę zrozumienia i wykorzystania ogromnej ilości danych, które generujemy.
Z tym ja pozwolę się częściowo nie zgodzić, o ile rozumiem co masz na myśli, to wciąż nijak ma się to co piszesz do podstawowej potrzeby natury ludzkiej (i większości zwierząt przy okazji), czyli potrzeb społecznych, a więc i kontaktu (jw. skąd internet). Wiem że może masz na myśli ogół, że "świat" ma potrzebę przetwarzania danych, a może że Ty także masz taką potrzebę, ja wiem tyle, że przeciętny Kowalski takiej potrzeby nie ma (zobacz chociażby na wykształcenie, ww. analfabetyzm itp.). Chciałem pisać dalej, potrzeba/chęć, potrzeba czy niechlubny wynik tego w jakim kierunku idzie świat itd., ale za dużo w tym semantyki, nie sądzę że do czegoś dojdziemy w wątku...
TLDR: z kopiowaniem pikseli 1:1 najpewniej nie miałem racji, mieszam przy tym kilka innych tematów, ale wątek jest ogólny i jednak wszystko kręci się wokół sztuki w obecnej tu dyskusji.
Edit:Jeszcze odnośnie poniższego sprostuję jeśli natrafię na porządne źródło, z tego co piszesz to i z tym się myliłem, a to analizowałem jak temat AI pojawił się na świeczniku (tj. jak ogólnie ludzie zaczęli mówić, do Polski trafił jak wszystko - z opóźnieniem... Postaram się nie podawać jako fakty informacji które faktami mogą obecnie nie być:
Ale to co obecnie nazywamy "AI" w kwestii generowania obrazków to nie sieć neuronowa, bliżej temu do zwykłego programu, chociaż wykorzystuje to o czym piszesz to nie stanowi to podstawy działania.
Edit2:Pamiętam że ten oczywisty dla mnie wniosek miałem zestawiając działanie "AI" generującego obrazki z tym jak działają sieci neuronowe w innych branżach. To takie nieistotne info na marginesie
