Autor Wątek: Streszczenia książek jako przypomnienie poprzednich części.  (Przeczytany 624 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rand

Może tylko ja mam z tym problem, ale często mija rok lub dłużej zanim wyjdzie kolejna część jakiejś sagi fantasy, którą czytam. Potem okazuje się, że z poprzednich Tomów niewiele pamiętam, wypadają z głowy ważne wydarzenia, czy postaci, ciężko czasem czyta się kontynuację. Czy ktoś ma podobnie? Macie jakieś strony ze streszczeniami?
Uważam, że miło było jakby wydawca sam na początku książki streszczał ostatni Tom, byłoby to bardzo pomocne. Niestety nikt o tym nie myśli, a ja coraz częściej sięgam tylko po zakończone sagi fantasy, żeby przeczytać całość na raz.

Offline Teli

Odp: Streszczenia książek jako przypomnienie poprzednich części.
« Odpowiedź #1 dnia: Śr, 20 Luty 2019, 10:46:43 »
Kiedyś coś takiego widziałem, tylko za chińskiego boga nie pamiętam, gdzie, bo było to kilkanaście lat temu. Mam mętne wrażenie, że to było w jakimś tasiemcu Star Wars, ale nie ufam swojej sklerozie a nie chce mi się dreptać do biblioteki by to sprawdzać. Ale abstrahując od tytułu pamiętam, że sprawdzało się to nieźle do czwartego czy piątego tomu serii, potem, gdy streszczenia urosły do 3-4 stron tego samego stało się to męczące dla mnie jako czytelnika, bo po prostu przerzucałem ten kawałek. Wydawcy chyba miał to samo uczucie, bo streszczenia kolejnych tomów były coraz bardziej zdawkowe aż w końcu w kolejnym tomie po prostu wyparowały. Uważam, że przy naprawdę epickich sagach s-f czy fantasy robienie streszczenia się po prostu nie opłaca. No bo streszczając poprzednie tomy "Malazjańskiej Księgi Umarłych", "Pieśni Lodu i Ognia" czy innego tasiemca przy 6 tomie książka urosłaby nam o cały rozdział lub nawet dwa.
Inna sprawa, że problem z pamiętaniem szczegółów jakoś mnie nie boli, gdyż o ile książka była naprawdę dobra nie umykają mi one z pamięci, a w razie potrzeby potrafię je szybko odnaleźć w poprzednich tomach - taka nabyta przez lata umiejętność. Nie znoszę za to czytać sag ciurkiem. Po przygodzie z "Malazjańską" której 7 tomów łyknąłem na raz i miałem potężny syndrom przejedzenia który trwał trzy lata zanim wziąłem się za tom 8 stwierdziłem, że te przerwy w lekturze nie są takie złe. Od tej pory choćbym miał na półce wszystkie tomy czytam co najwyżej jeden na 4-6 miesięcy. W moim przypadku się sprawdza. Ale problem rozumiem.

Offline sum41

Odp: Streszczenia książek jako przypomnienie poprzednich części.
« Odpowiedź #2 dnia: Śr, 20 Luty 2019, 14:58:45 »
Gdzie te czasy TM Semic gdy pamiętam do dziś co zawiera każdy zeszyt, nie szczegółowo jednak pamiętam. Dobrobyt w postaci wielu komiksów też nie do końca fajny, w tamtych czasach było mało tego ale za to czytało sie po 5 razy... kiedyś to było....

Offline rand

Odp: Streszczenia książek jako przypomnienie poprzednich części.
« Odpowiedź #3 dnia: Śr, 20 Luty 2019, 19:17:28 »
Kiedyś coś takiego widziałem, tylko za chińskiego boga nie pamiętam, gdzie, bo było to kilkanaście lat temu. Mam mętne wrażenie, że to było w jakimś tasiemcu Star Wars, ale nie ufam swojej sklerozie a nie chce mi się dreptać do biblioteki by to sprawdzać. Ale abstrahując od tytułu pamiętam, że sprawdzało się to nieźle do czwartego czy piątego tomu serii, potem, gdy streszczenia urosły do 3-4 stron tego samego stało się to męczące dla mnie jako czytelnika, bo po prostu przerzucałem ten kawałek.
Wystarczyłoby streszczenie ostatniego tomu, jak ktoś ma całą sagę to może sięgnąć po inne tomy, żeby przeczytać streszczenie [pozostałych ksiażek ;) myślę że te 2 strony w całej książce to chyba nie byłby też duży koszt.
Też lubię przerwę zrobić w czytaniu jakiejś sagi, jednak w obawie o to, że stracę jakiś wątek staram się ostatnio tego unikać. Nawet czytając kryminały ( Jo Nesbo) gdzie fabuła się nie ciągnie przez ileś książek, ale wątki często są kontynuwane denerwuje jak nie pamiętam co działo się 3 książki temu, a wspominają tym w aktualnie czytanej książce. 
Myślałem, że w czasach internetu to chociaż jakieś streszczenie znajdę w necie, choćby po angielsku, niestety... Z ostatniej fantasy sam chciałem streszczenie napisać z ostatnich 100 stron i chyba nawet tak zrobiłem ale gdzie ja ten plik wordowski zapisałem  :(

Offline Teli

Odp: Streszczenia książek jako przypomnienie poprzednich części.
« Odpowiedź #4 dnia: Pt, 22 Luty 2019, 09:02:14 »
To może fiszki? Albo zakładki na najważniejszych fragmentach. Choć biorąc pod uwagę rozmach niektórych tasiemców trudno przewidzieć czy jakiś mało znaczący akapit z tomu 2 nie okaże się kluczowy dla akcji w tomie 8 :P czasem tak bywa. Ewentualnie zostaje trenowanie pamięci co też da się ogarnąć :)