Autor Wątek: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)  (Przeczytany 5560 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Martin Eden

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #60 dnia: Wt, 02 Czerwiec 2020, 15:23:57 »
Wszystko w temacie inspiracji już napisali Kapral z turucorpem w komentarzach tutaj. Polecam
http://turucorp.blogspot.com/2015/03/pominiety-klasyk.html

Bardzo fajna dyskusja. Ileż to jeszcze nieodkrytego contentu kryje się w zakamarkach polskiego internetu.
Bardzo fajne również źródło do śledzenia nazwisk poszczególnych twórców.
Więcej takich rozważań, Panie i Panowie!

Ostatnio wrzucałeś też chyba wywiad z Esensji z mistrzem Szyszko. On tam wprost mówi o inspracjach i naśladowaniu Moebiusa, wiec niektórzy nie zaprzeczają, przynajmniej obecnie.


Offline tuco

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #61 dnia: Wt, 02 Czerwiec 2020, 16:32:43 »
Masz rację, dla XXI-wiecznego człowieka w wygodnym fotelu, żadna aktywność zza czasów głębokiej komuny nie jest usprawiedliwieniem. A jednak czasu nie wrócisz i obecni rzesze polskich twórców są pokłosiem nielegalnych tłumaczeń drukowanych na ksero, komiksów wydawanych bez zgody autorów i inspiracji graniczących z plagiatami.
ależ właśnie o to chodzi, żeby z perspektywy upływu czasu i zgromadzenia zdecydowanie większej ilości danych, zrelatywizować swoją ocenę. ja nie mam nic do naśladownictwa popełnianego przez Polcha, Rosińskiego, Andrzejewskiego, Christę, czy bógwiekogo jeszcze z "wielkich". dzięki temu dostawaliśmy całkiem niezłą namiastkę tego, co mieli inni w normalnej rzeczywistości. ale żeby od razu budować im za to pomniki? hmm, "ikony"? czasem po prostu mniej wielkich patetycznych słów i ugryzienie się w język robi lepszą robotę. tak przynajmniej uważam ja, tuco. rozumiem, że inni mają swoje zdanie (to też szanuję <-- to piszę na wyrost, bo znów dostanę po uszach)

Offline krzychw75

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #62 dnia: Wt, 02 Czerwiec 2020, 20:30:33 »
Aż musiałem oglądnąć jakieś plansze Gillona... Jest coś u nas dostępne oprócz Rozbitków?

Wg mnie można się dopatrzyć podobnego stylu, ale czy aż tak bardzo?!?
Myślę, że wśród nas jest pewnie kilku gitarzystów czy innych muzyków - ile to lat naśladowania innych mistrzów zanim znalazło (lub nie) się własny, niepowtarzalny styl? Każda nauka to kopiowanie... siłą rzeczy przesiąkasz tym i już bezwiednie brnie się w to...

Najważniejsze, że nie kopiowali tego co było na zachodzie, a inspiracja.. no cóż, to chyba nie jest niedozwolone...

I mała przestroga, nie sądźmy za szybko innych by nas nie sądzono... pamiętajmy, w innych czasach co innego było dozwolone, o moralności nie wspominając  ;D

Offline tuco

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #63 dnia: Wt, 02 Czerwiec 2020, 20:56:38 »
Każda nauka to kopiowanie... siłą rzeczy przesiąkasz tym i już bezwiednie brnie się w to...

oj nie każda, znam takich, którzy bronią się przed tym rękami i nogami, wręcz wpadając na jakiś pomysł, sprawdzają, czy ktoś już tego wcześniej nie wymyślił. to znów przesada w drugą stronę.
Osobiście nie lubię takich wykluczających słów jak "każda", "wszyscy" lub "nikt".

Najważniejsze, że nie kopiowali tego co było na zachodzie,
jak nie kopiowali, jak właśnie chodzi o to, że kopiowali.
Mnie to aż tak bardzo nie przeszkadza, ale jakoś nie lubię, gdy mi ktoś wmawia, że gdy coś widzę, to mi się tylko wydaje, że widzę. Gdy w młodości przez moment zachwycałem się pierwszą płytą Budki Suflera, a znacznie później dowiedziałem, że najlepsze kawałki zerżnięte prawie kropka w kropkę, to ok... no w sumie przybliżali niezły fragment kultury Zachodu, no ok-ok, ale krew mnie zalewa, jak ktoś mi wmawia, jacy to oni oryginalni, jedyną oryginalną rzeczą, jaka została po tej kapeli to chyba błyszczące rajtuzki na grubym brzuszysku wokalisty..... niedobrze mi, jak się wystawia komuś niezasłużone pomniki. tyle.
I mała przestroga, nie sądźmy za szybko innych by nas nie sądzono... pamiętajmy, w innych czasach co innego było dozwolone, o moralności nie wspominając  ;D
a tu nie wiem ocokaman.

Offline krzychw75

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #64 dnia: Wt, 02 Czerwiec 2020, 21:01:01 »
hmmm, ale czy Polch w Ekspedycji skopiował (czytaj: narysował to samo i tak samo) Rozbitków albo inny komiks Gillona?
Bo chyba jest jest coś innego kopiować/naśladować styl, a skopiować planszę innego komiksu?
A może to miał być cover, jak jesteśmy w tematach muzycznych?  ;D

Offline krzychw75

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #65 dnia: Wt, 02 Czerwiec 2020, 21:07:41 »
a tu nie wiem ocokaman.
Chodzi o to, że np. zabicie człowieka w średniowieczu nie było dla wszystkich zbrodnią (co najwyżej płaciło się pogłowne) a teraz jest zawsze - tylko czy mamy moralne prawo oceniać tamtych ludzi miarą naszej moralności?
Wiem, pojechałem z przykładem, ale chodziło o to, żeby uwypuklić o co chodzi - a wg mnie PRL a czasy obecne to całkiem niezły skok w rozumieniu rzeczywistości i w tym jak oceniamy pewne zachowania.
Przyznać się, ile to kaset kupiło się na bazarach - czy wtedy myślało się o tych sprawach? To było w sumie jedyne możliwe dotarcie do muzyki zagranicznej w tamtych czasach...

Online Kapral

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #66 dnia: Wt, 02 Czerwiec 2020, 21:50:44 »
hmmm, ale czy Polch w Ekspedycji skopiował (czytaj: narysował to samo i tak samo) Rozbitków albo inny komiks Gillona?
Bo chyba jest jest coś innego kopiować/naśladować styl, a skopiować planszę innego komiksu?
A może to miał być cover, jak jesteśmy w tematach muzycznych?  ;D

No dokładnie, np. "Funky Koval" to miał być taki cover "Rozbitków czasu" :)






Offline krzychw75

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #67 dnia: Wt, 02 Czerwiec 2020, 21:58:51 »
i jest?

Offline tuco

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #68 dnia: Wt, 02 Czerwiec 2020, 22:24:51 »
Chodzi o to, że np. zabicie człowieka w średniowieczu nie było dla wszystkich zbrodnią (co najwyżej płaciło się pogłowne) a teraz jest zawsze - tylko czy mamy moralne prawo oceniać tamtych ludzi miarą naszej moralności?
Wiem, pojechałem z przykładem, ale chodziło o to, żeby uwypuklić o co chodzi - a wg mnie PRL a czasy obecne to całkiem niezły skok w rozumieniu rzeczywistości i w tym jak oceniamy pewne zachowania.
Przyznać się, ile to kaset kupiło się na bazarach - czy wtedy myślało się o tych sprawach? To było w sumie jedyne możliwe dotarcie do muzyki zagranicznej w tamtych czasach...
ok, chyba kapuję. to tak jak z molestowaniem dzieciaków, kiedyś w zasadzie "same się garnęły", a teraz wielkie halo! ;)
Ale na poważnie wg mnie coś na kształt coveru ma miejsce, gdy świadomość czerpania z coverowanego oryginału (bądź inspiracje nim) są zarówno po stronie twórcy covera, jak i po stronie szeroko pojętego odbiorcy. świadome przemilczenie takiego (nie zawsze wygodnego) faktu jest dla mnie mniejszym lub większym, ale oszustwem. [bez urazy...]

Offline Jigsaw

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #69 dnia: Dzisiaj o 03:21:36 »
ależ właśnie o to chodzi, żeby z perspektywy upływu czasu i zgromadzenia zdecydowanie większej ilości danych, zrelatywizować swoją ocenę. ja nie mam nic do naśladownictwa popełnianego przez Polcha, Rosińskiego, Andrzejewskiego, Christę, czy bógwiekogo jeszcze z "wielkich". dzięki temu dostawaliśmy całkiem niezłą namiastkę tego, co mieli inni w normalnej rzeczywistości. ale żeby od razu budować im za to pomniki? hmm, "ikony"? czasem po prostu mniej wielkich patetycznych słów i ugryzienie się w język robi lepszą robotę. tak przynajmniej uważam ja, tuco. rozumiem, że inni mają swoje zdanie (to też szanuję <-- to piszę na wyrost, bo znów dostanę po uszach)
Nie myśl, że nie zdawałem sobie sprawy z kopiowania stylu poszczególnych ówczesnych twórców (ok - dokładnej inspiracji Polcha nie znałem), ale dziwię się, że świadomość tego zmieniła Twój pogląd na omawianą pozycję (domniemam, bo nie napisałeś z jakiego konkretnie powodu). O "inspiracjach" Polcha coś tam do mnie docierało, ale tak naprawdę kompletnie mnie to nie interesowało, komiks cenię do dzisiaj za prosty przekaz treści tematycznej doskonale współgrający z przyjętym przez rysownika stylem graficznym.
 Nie zamierzam gryźć sobie też języka za użyte wyrażenie, nawet jeśli do stania się ikoną dopuszcza się kopiowanie innych (znakomitych) wzorców i myślę, że dużą skrajnością jest porównywanie tego do czynów zbrodniczych.
 Problem, że wraz z otwarciem rynku, twórca okazuje się wtórny i ciężko przebić mu się będzie z już uznanymi stylami czy marką - ale to już dyskusja z dziedziny politycznej, ustrojowej czy ekonomicznej, a może i moralnej, co zresztą też było już poruszone.

Online Kapral

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #70 dnia: Dzisiaj o 07:34:39 »
W sumie to ja się zgadzam ze wszystkimi po trochu :)

Zarówno "Funky Koval", jak i "Kajko i Kokosz" czy "Orient Men" to komiksy bardzo dobre, jeśli nie wybitne. Bronią się, pomimo pewnych zapożyczeń. Dziś jesteśmy świadomi, że ich twórcy nie do końca grali z nami czysto, a jednak te komiksy wciąż robią na nas wrażenie. Nie wiem tylko jaki odbiór miałyby na Zachodzie, ale być może równie dobry. Niestety po tylu latach nie da się już tego sprawdzić.

Offline Martin Eden

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #71 dnia: Dzisiaj o 08:29:59 »
Mam ten sam problem, co Kapral: z wszystkimi zgadzam się po trochu.

Co do tego poszukiwania opinii o naszych twórcach na zachodzie, to Ekspedycja była oryginalnie tworzona na zamówienie rynku zachodniego, prawda? Więc może są jakieś ślady recenzji? Czy podnosiły sie tam głosy, że bezczelny Polak rżnie z Gillona? Wydaje mi się, że podstaw do tego nie było, a niektórzy na forum chyba tak interpretują, kiedy słyszą, że ktoś się na kimś wzorował.

A są jakieś zachodnie opinie o Klossie rysowanym dla - jeśli dobrze pamiętam - Finów? Z kogo jechał Pan Wiśniewski? ;)

Ja kiedyś musiałem przełknąć gorzką pigułkę, broniąc mistrza Christy, ale jak zobaczyłem scenę żarcia trawy w Dniu Śmiechały (chyba) i taką samą w Lucky Luke'u, no to nie, tego bronić sie nie da. Pokora musi przyjść.

Ale to też wyznacza nam różnicę: bezpośrednie branie rozwiązań, pomysłów, kadrów to jedna rzecz. Ale upodobnienie swojego stylu do stylu tych największych i przez to podciągnięcie swojego warsztatu to chyba coś innego? Przecież obserwujemy to w każdej dziedzinie kultury, sztuki, nawet sportu.

Offline tuco

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #72 dnia: Dzisiaj o 08:52:52 »
ja natomiast mam ten sam problem, co Kapral i Martin Eden. z wszystkimi po trochu, a najmniej ze sobą.
W sumie to ja się zgadzam ze wszystkimi po trochu :)

Zarówno "Funky Koval", jak i "Kajko i Kokosz" czy "Orient Men" to komiksy bardzo dobre, jeśli nie wybitne. Bronią się, pomimo pewnych zapożyczeń.
o,to!to!

Kloss był chyba dla Polaków, ale słyszałem też cuś o Szwedach.

Online Kapral

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #73 dnia: Dzisiaj o 08:56:30 »
Martin, mówisz o dwóch kompletnie różnych rzeczach: w przypadku Polcha o rysunkach, a w przypadku Christy o scenariuszu. Kiedyś była o tym dyskusja na którymś blogu i wyszło, że znacznie łatwiej wybaczamy plagiaty graficzne niż scenariuszowe. Rysownika łatwo się usprawiedliwia, mówiąc o "inspiracjach", natomiast scenarzysta zawsze popełnia "plagiat" i nie może liczyć na taryfę ulgową. Dlatego najgorzej mają twórcy, którzy sami robią komiksy od A do Z, jak Christa czy Baranowski. Na nich zawsze znajdzie się kij.