Autor Wątek: Tytus  (Przeczytany 155101 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Rodrigues

Odp: Tytus
« Odpowiedź #390 dnia: Pn, 25 Wrzesień 2023, 23:02:03 »
Skarpetełki z Tytusem:
+10 do chwytności stopy
 ;D
Z jakiego komiksu jest ten kadr? Edycja 19 - START 06.12.2025 o godzinie 20:00

Online Kadet

Odp: Tytus
« Odpowiedź #391 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 00:38:05 »
Szkoda, że koszulka nie jest czerwona z napisem "TYTUS" (i opcjonalnie z odczepianym "S"):


No ale bierzmy przykład z bohaterów i nie załamujmy rąk:

Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline starcek

Odp: Tytus
« Odpowiedź #392 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 12:31:44 »
Ale po latach to te wszystkie pierdółki są najbardziej pożądanymi artefaktami przez kolekcjonerów. Wiem co mówię, bo znam takiego jednego ananasa i wiem jak go cieszą wyszperane na aukcjach naklejeczki, pocztóweczki czy okładki na zeszyty z bohaterami komiksowymi :)

Tylko czy ten ananas szuka rzeczy wydanych współcześnie jako wznowienia w formie dodatków, czy jednak oryginałów z PRL-u?

Brakuje jeszcze wersji "gołych" tomów, ale o ile dobrze zrozumiałem, na to przyjdzie czas po przedsprzedaży? Najchętniej przytuliłbym 3 tomy w etui bez żadnych dodatków, ale nie wiem czy taki zestaw pojawi się potem w sprzedaży, więc jestem w rozkroku. Masakra.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Jaszczu

Odp: Tytus
« Odpowiedź #393 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 13:35:26 »
@starcek

Oczywiście, że dziś szuka staroci z czasów PRLu czy najntisów. Ale dzisiejsze artefakty czy komiksy, drukowane przecież w dużo mniejszych nakładach, za kilkadziesiąt lat też mogą być poszukiwanymi fantami :) Oczywiście mogą ale nie muszą. Co więcej, niektóre rzeczy wydane stosunkowo niedawno też są dziś poszukiwane przez kolekcjonerów i nie tylko. Takie wydanie "Wody sodowej" w płóciennej okładce, które mogłeś kilkanaście lat temu kupić za stówkę dziś osiąga kilkukrotnie większe ceny na aukcjach.

Offline starcek

Odp: Tytus
« Odpowiedź #394 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 13:57:52 »
Hola, hola, nie porównuj gruszek do jabłek. Ja o dodatkach, Ty o limitowanym albumie.

O wiele większym rarytasem jest wydanie tego albumu na miękko - wersja dla bibliotek. Nakład jeszcze mniejszy niż tego w płótnie.


A wracając do Tytusopedii.... To zakup obowiązkowy.  ;D
« Ostatnia zmiana: Wt, 26 Wrzesień 2023, 14:09:32 wysłana przez starcek »
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Jaszczu

Odp: Tytus
« Odpowiedź #395 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 14:20:12 »
Ja nie zamierzam nikogo namawiać do kupowania najdroższego pakietu, bo sam nie jestem fanem tej całej szpejowizny :) Jednak potrafię sobie wyobrazić sytuację, że nienoszone skary z Tytusem albo komplet pocztówek dodawanych do Tytusopedii, będą za kilkadziesiąt lat świętymi graalami kolekcjonerskimi ;)

Offline roble

Odp: Tytus
« Odpowiedź #396 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 15:00:02 »
.. będą za kilkadziesiąt lat..

wtedy to będziemy wąchać kwiatki od dołu..  ;D

Offline starcek

Odp: Tytus
« Odpowiedź #397 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 15:06:57 »
Patrząc na demografię to za kilkadziesiąt lat może nie być wystarczającej ilości poszukiwaczy takich Graali w stosunku do ich obecnych nakładów. To jednak nie te czasy, że wypełniało się taki plan lekcji swoimi zajęciami, więc traciły swoją wartość kolekcjonerską i w obiegu sprzedażowym było ich mniej.

Ja sam też mam mieszane uczucia co do druków - koszulkę to bym i przytulił, ale akurat koszulkę można samodzielnie wyprodukowac na swój własny użytek z dowolną grafiką. Oczywiście trochę czasu zajmie przygotowanie pliku o dobrej rozdzielczości, ale to nie jest jakaś 5 tajemnica fatimska. 
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Online Kadet

Odp: Tytus
« Odpowiedź #398 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 18:02:00 »
Przyjrzałem się dokładniej przykładowym stronom i mam nadzieję, że tekst przejdzie jeszcze jakąś korektę, bo sporo przecinków przydałoby się poprawić.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Bender

  • Gość
Odp: Tytus
« Odpowiedź #399 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 19:31:08 »
Ja nie zamierzam nikogo namawiać do kupowania najdroższego pakietu, bo sam nie jestem fanem tej całej szpejowizny :) Jednak potrafię sobie wyobrazić sytuację, że nienoszone skary z Tytusem albo komplet pocztówek dodawanych do Tytusopedii, będą za kilkadziesiąt lat świętymi graalami kolekcjonerskimi ;)

A ja wątpię. Sadze, że same wydania jak nabardziej będą kosztowaś więcej (dopóki ktoś nie wyda nowego i lepszego) ale reszta to trochę mało wartościowy dodatek o który nikt się nie bedzie zabijać. To jednak jest w jakiś sposób reedycja, a skarpetki, to po prostu gimmick. Nie sądzę, żeby ktoś chcąc miec to wydanie za 10 lat przepłacał akurat za pełne wydanie ze skarpetkami. Już predzej chęc posiadania etui (nomen omen, pasujacego do wydania jak świni siodło, wiem... shut up) wydaje się prawdopodobna. Nie przeceniałbnym wartości kilku lużno wydrukowanych karteczek, na takiej samej zasadzie, jak nie wierzę np.  żeby w jakikolwek sposób wzrosła wartośc lub zapotrzebowanie na prezentowane ostatnio plakaty okolicznosciowe. 

Offline Dalthon

Odp: Tytus
« Odpowiedź #400 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 23:13:32 »
Łazurverse jak zawsze w punkt!

Cytuj
Kilka dni temu po wieczorze spędzonym na nadrabianiu szkolnych zaległości pewnego ośmiolatka, usłyszałem od niego, że nie jego winą jest fakt, że narobił sobie zaległości nie pracując na lekcjach, tylko szkoły. Bo gdyby jej nie było, to nie byłoby zaległości.
Ot, dziecięca logika.
Podobna logika pojawia się od wczoraj przy biadoleniu jaka to "Tytusopedia" droga, że nie stać, że jak tak można, że skandal, że Papcio by czegoś takiego nie zrobił. No śmiech na sali i to wydawcy wina, że kogoś na to nie stać.
Jeśli dobrze kojarzę, to komiksy nie są towarem pierwszej potrzeby, ani nawet drugiej. Jeśli coś jest za drogie to albo tego nie kupuję, albo - jeśli tak bardzo na tym zależy - odkładam kasę kosztem innych przyjemności.
A tutaj dramat, bo trzy tomy za pięć stówek eleganckiego wydania polskiej komiksowej klasyki.
Do roboty (albo po chwilówki), leniuszki!



A wszystkim podającym przykład ceny KiK przypominam że Księga Zero (~280 stron) kosztowała (okładkowo) 40 PLN w 2002 a Księga 80-lecia (~200 stron) rok później - 35 PLN. Ja wiem że obliczenia jaka to była wartość 20 lat temu dla większości (marudzących) jest poza zasięgiem ale to były INNE (czyt. większe) pieniądze niż teraz. Pomijam już zupełnie jaka była "jakość" zeskanowanych komiksów w obu tomach.

Offline misiokles

Odp: Tytus
« Odpowiedź #401 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 23:27:18 »
Zgaduję, że sporo osób, którzy wezmę "chwilówki" i zakupią tego Tytusa przy lekturze będzie zawiedzionych, jak te historie się zestarzały w porównaniu nawet z pierwszymi Księgami. Planuję zakup i ja, natomiast dobrze pamiętam jak męczyłem się z Księgą 80-lecia od Egmontu. Kupuję więc do poszerzenia prywatnej biblioteczki klasycznego komiksu polskiego, natomiast nie nastawiam się na zajmującą lekturę.

Offline parsom

Odp: Tytus
« Odpowiedź #402 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 23:39:15 »
A wszystkim podającym przykład ceny KiK przypominam że Księga Zero (~280 stron) kosztowała (okładkowo) 40 PLN w 2002 a Księga 80-lecia (~200 stron) rok później - 35 PLN. Ja wiem że obliczenia jaka to była wartość 20 lat temu dla większości (marudzących) jest poza zasięgiem ale to były INNE (czyt. większe) pieniądze niż teraz. Pomijam już zupełnie jaka była "jakość" zeskanowanych komiksów w obu tomach.

Napier... takie bzdury z takim poczuciem wyższości to jednak trzeba umieć.

Online Kadet

Odp: Tytus
« Odpowiedź #403 dnia: Wt, 26 Wrzesień 2023, 23:49:53 »
A wszystkim podającym przykład ceny KiK przypominam że Księga Zero (~280 stron) kosztowała (okładkowo) 40 PLN w 2002 a Księga 80-lecia (~200 stron) rok później - 35 PLN. Ja wiem że obliczenia jaka to była wartość 20 lat temu dla większości (marudzących) jest poza zasięgiem ale to były INNE (czyt. większe) pieniądze niż teraz. Pomijam już zupełnie jaka była "jakość" zeskanowanych komiksów w obu tomach.

Nie wiem, na ile to miarodajny przelicznik, ale "Księga Zero" kosztowała tyle, co ok. pięć ówczesnych "Gigantów" z kiosku, a jeden tom "Tytusopedii" to ponad dziewięć obecnych "Gigantów".

W każdym razie przy obecnej sytuacji gospodarczej ludzie są bardziej skłonni narzekać na ceny, zwłaszcza, że wielu komiksów z "Tytusopedii" nie można dostać w żadnej bardziej ekonomicznej formie. Mnie najbardziej doskwiera konieczność zakupu naraz całości - wolałbym tom po tomie co kilka miesięcy, żeby to jakoś rozłożyć. Niestety nie ma na razie zbyt wielu detali o harmonogramie i nakładzie zwykłej sprzedaży, nie przedsprzedaży, przez co uwaga siłą rzeczy skupia się na przedsprzedażowych pakietach z gadżetami i ich cenach.

Mimo wszystko sukcesem Ongrysa jest na pewno to, że zbudował sobie na tyle silną markę, że komiksiarze są skłonni zaufać mu z przedsprzedażą na tak dużą kasę. W przeszłości po wyczynach Fantasmagorii i Sideki entuzjazm dla przedsprzedażowych inicjatyw zauważalnie skarlał, lecz teraz chyba nie widać wśród fanów żadnych wątpliwości pod tym kątem, za co brawa dla Ongrysa.
« Ostatnia zmiana: Wt, 26 Wrzesień 2023, 23:53:53 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Szekak

Odp: Tytus
« Odpowiedź #404 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 00:00:35 »
Wydaje mi się, że tylu ludzi narzeka w komentarzach na cenę bo... to nie są aktywni komiksiarze, nie mają rozeznania co ile teraz kosztuje. Ci co się orientują w cenach rynkowych zdziwieni prawa być raczej nie mają.
Piękno jest w oczach patrzącego.