A wszystkim podającym przykład ceny KiK przypominam że Księga Zero (~280 stron) kosztowała (okładkowo) 40 PLN w 2002 a Księga 80-lecia (~200 stron) rok później - 35 PLN. Ja wiem że obliczenia jaka to była wartość 20 lat temu dla większości (marudzących) jest poza zasięgiem ale to były INNE (czyt. większe) pieniądze niż teraz. Pomijam już zupełnie jaka była "jakość" zeskanowanych komiksów w obu tomach.
Nie wiem, na ile to miarodajny przelicznik, ale "Księga Zero" kosztowała tyle, co ok. pięć ówczesnych "Gigantów" z kiosku, a jeden tom "Tytusopedii" to ponad dziewięć obecnych "Gigantów".
W każdym razie przy obecnej sytuacji gospodarczej ludzie są bardziej skłonni narzekać na ceny, zwłaszcza, że wielu komiksów z "Tytusopedii" nie można dostać w żadnej bardziej ekonomicznej formie. Mnie najbardziej doskwiera konieczność zakupu naraz całości - wolałbym tom po tomie co kilka miesięcy, żeby to jakoś rozłożyć. Niestety nie ma na razie zbyt wielu detali o harmonogramie i nakładzie zwykłej sprzedaży, nie przedsprzedaży, przez co uwaga siłą rzeczy skupia się na przedsprzedażowych pakietach z gadżetami i ich cenach.
Mimo wszystko sukcesem Ongrysa jest na pewno to, że zbudował sobie na tyle silną markę, że komiksiarze są skłonni zaufać mu z przedsprzedażą na tak dużą kasę. W przeszłości po wyczynach Fantasmagorii i Sideki entuzjazm dla przedsprzedażowych inicjatyw zauważalnie skarlał, lecz teraz chyba nie widać wśród fanów żadnych wątpliwości pod tym kątem, za co brawa dla Ongrysa.