Ja osobiście mam dylemat, bo o ile te ciemne płaskie plamy koloru nie wyglądają dobrze i te pokazane na tym wydaniu fanowskim są dużo fajniejsze (te niedokładności, przycierki itd.), o tyle samą kreskę warto jednak chyba spróbować trochę podkręcić w kontraście. Takie drukowanie jeden do jednego skanów z gazety z tymi wszystkimi niedoskonałościami ówczesnej poligrafii ma swój urok, ale jednak chyba też warto zrobić to tak, jakby się dysponowało oryginalnymi planszami. Na pewno Papcio nie był zachwycony kiedy sobie porównywał swoje oryginały z tym co później widział w druku. A dziś te gazety dodatkowo pożółkły, wyblakły i też nie wyglądają tak jak wówczas kiedy się ukazywały. Rozumiem umiłowanie do takiego podniszczonego feelingu bo sam to bardzo lubię, ale też rozumiem, że wydawca chce, żeby to jakościowo wyglądało lepiej niż stara powycierana gazeta. Najlepiej byłoby tu poszukać jakiegoś złotego środka i te plamy koloru na pewno warto rozjaśnić, pokombinować z jakimiś narzędziami, które dadzą im więcej analogowego uroku. Domyślam się, że przy tej ilości materiału, to jest dużo roboty, ale może jednak warto nawet kosztem przesunięcia premiery.