Powodzenia życzę pomysłodawcom, ale podzielam zdanie Leyka. Lepiej wspierać żyjących artystów, tyle że nie widzę w tym żadnego cwaniakowania. Ot, kopiowanie rozwiązań z bardziej rozwiniętych rynków.
Swoją drogą, to już prędzej bym kupił wydruk od Leśniaka, który właśnie puszcza w świat wydruki z Fungae. Innych plansz nie będzie, bo komiks powstał cyfrowo.