Kto to pisał, Tytus de Zoo we własnej osobie? 
Nie wiem co lepsze, błyskawiczny czas odpowiedzi czy kombinatoryka, jak by tu połamać prawa konsumenta.
Spoko, pewnie na Gildii będzie do kupienia.
Mają Państwo rację, przepraszamy.
Niestety, Ongrys nie może zrealizować wysyłek zagranicznych. Zajmujemy się wydawaniem książek, nie wysyłaniem ich za granicę. Nie mamy w tym wprawy, nie mamy zawartych stosownych umów z odpowiednimi przewoźnikami itp.
Jeśli wysyłka do Kanady czy Norwegii kosztuje 280 zł i zdarzyłoby się, że dotrze uszkodzona, to niestety nie możemy zapłacić za zwrot paczki do Polski i za wysłanie jeszcze raz drugiego kompletu, choć właśnie tak powinniśmy zrobić w świetle praw konsumenta. Nie mówiąc już o tym, że ten drugi też może zostać uszkodzony w transporcie.
Chcieliśmy pomóc i zamiast od razu odsyłać klientów z kwitkiem, przynajmniej spróbować przygotować takie wysyłki, ale najwyraźniej nie damy rady.
Jeszcze raz przepraszamy.