Turocorp - "Ja bardzo lubię teorie spiskowe (...)"
Podzielam Twoją aprobatę; tym bardziej, że jeśli przyjrzymy się historii człowieka to w gruncie rzeczy składa się ona w dużej mierze ze spisków. Tych które się nie udały (traktat w Radnot) i tych które się neistety powiodły (traktat trzech czarnych orłów). A że środowisko komiksowe to także część ludzkości (tyle że w mikroskali) to także i ono nie jest wolne od różnych grupek samouwielbienia itd. o czym już wielokrotnie w przeszłości była mowa. I Ok. Mi tam nie przeszkadza, że grupa wydawców (niezbyt zresztą liczna) funkcjonująca na marginesach rynku skrzykuje się by promować swój towar. Możliwe, że jest to jakiś pomysł na jego upchnięcie. Natomiast określanie tej formy gry marketingowej (swoją drogą zapewne nieprzesadnie skutecznej, bo kogo dziś w sumie obchodzą tego typu nagrody...) nagrodami Polskiego Stowarzyszenia Komiksu, która to nazwa może sugerować iż mamy do czynienia z szerszym gronem osób silących się na obiektywizm, nosi znamiona groteski. Zarówno tegoroczne nominacje jak i te z poprzednich lat są ściśle sprofilowane przez co faktycznie ma się wrażenie, że "(...) nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy". Tylko proponowałbym zmienić nazwę stowarzyszenia z "Polskiego" na dajmy na to "Kultowo-Offowe" czy tam "Marginesowe". Bo tak w gruncie rzeczy prezentują się zarówno te nominacje jak same i nagrody.