Bardzo fajnie że wyszedł nowy Produkt #24 - pojawia się też pytanie, czy będzie jakaś kontynuacja?
Aż dziwi co CDPR z tego miał że na to pozwolili - może ktoś kiedyś bardzo lubił produkt.
Gdy mowa o Produktach 1-23 to w swoim czasie zawojowały polski rynek, było też pamiętne forum produktu (których uczestników pozdrawiam ;-) ) - aż dziwi, że do tej pory nikt nie wydał jakiejś sensownej reedycji.
Ale tutaj pewnie pytanie, czy to by się sprzedało, bo część była mocno osadzona w tamtych realiach (m.in. sztandarowe Osiedle Swoboda), a część zestarzała się kiepsko (głównie szorty).
Patrząc na ceny starych produktów na allegro chyba większość zainteresowanych po prostu te stare wydania już ma.
Chociaż np. taki Status 7 wyszedł po latach (ciekawe jak się sprzedaje, ale to pewnie do innego wątku).
Ale wracająć do tomu 24. Dobrze że wyszedł. Ale jak to z Produktami (i innymi wydaniami gdzie są różni autoryrzy) jest mocno nierówno.
Śledziu moim zdaniem jako artysta zalicza niestety regres - zarówno po stronie fabularnej (historie jak dla Grażyn) i rysunkowo. Ma oczywiście ogromne umiejętności organizacyjne.
Ślędź bardzo fajnie prowadzi też narrację na paskach na dole - co zawsze pozytywnie wyróżniało produkt.
Przypomniał mi też o wielu rzeczach z tzw. folkloru (forum produktu)
Inne komiksy - cóż, te krótkie często takie sobie, te dłuższe raczej też bez rewelacji. Publicystyka taka sobie, wspominki starych i dobrych czasów - jeśli w nich żyłeś fajne, jeśli nie, to pewnie mniej.
Mimo wszystko liczę na kolejny tom, bo przeczytanie nowego Produktu to była po prostu przyjemność. I chyba o to też w tym chodzi.
Czy był to zbiór wybitny? Nie. Ale nadal bardzo cieszę się że powstał.
Aż mnie zmotywowało, żeby tutaj się zarejestrować.