
Wiem, dziwne miejsce do umieszczenia blanka, ale już wyjaśniam o co chodzi.
Pilota z pustą okładką kupiłem w trakcie ostatniej Łodzi. Komiks był sprzedawany w folii i w chwili przekazania go Piotrowi Nowackiemu nie był otwierany.
Zarysowana okładka, z której jestem bardzo zadowolony, a która nawiązuje do prac Bohdana Butenki, wróciła do mnie podczas KW.
Okazało się, że komiks Grzegorza Rosińskiego w tej wersji, w przeciwieństwie do wydania w standardowej okładce, jest wydany… bardzo dobrze.
Papier jest kredowy (vs mat), kolory są nasycone a dymki wyczyszczone.
Zobaczcie sami:
Dziwne jest to, że rok od wznowienia nie otrzymaliśmy następnych numerów (ok, to akurat dziwi najmniej

) ani informacji o fakcie prawidłowo wydrukowanego komiksu (może KG sam o tym nie wie?).
Czuję, że to może się skończyć wydaniem zbiorczym, do kupienia w formie crowdfundingu, za milion monet.