0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
a czy to nie jest tak że wlewali w dymki teksty z fontem christy? zabieg żeby było bardziej czytelne, przy okazji nie mogli się powstrzymać żeby coś poprawić
Jako nadworny krzykacz i obrońca ojcowizny uważam, że to było dziadostwo i będę piętnował takie akcje, żeby nie było im za łatwo
Z poprawianiem tekstu jest tak że teraz wprowadzi się jakąś mała zmianę później większą, zacznie się zmieniać słowa, a na końcu całe wątki i dialogi będą brzmieć inaczej. Niezależnie czy to jest skrócenie tekstu, uproszczenie, czy forma dostosowania do wrażliwości obecnego odbiorcy jest to równia pochyła i do niczego dobrego nie będzie prowadzić, nie w przypadku rzeczy stworzonych w naszym języku.
Tylko gdzie są ci krzykacze i obrońcy ojcowizny gdy są potrzebnie? Gdy Egmont wersję kieszonkową wydaje jako "jubileuszową", to ich nie ma
Dzięki drugiej części W krainie baśni już teraz wiemy, że kolejna będzie Zwariowana wyspa. Chciałoby się w jednym tomie...
Wydanie z 1990 było w dwóch tomach, ale wydanych jednocześnie.Ciekawe, czy wszyscy mieli takie fabrycznie wygniecione okładki, czy tylko mi się tak trafiło?