Odnośnie jeszcze kontynuacji Kajtka i Koka to mam tylko nadzieję, że dalej pozostaniemy w stylistyce PRL a nie przeniesiemy ich do czasów współczesnych. Jak wiadomo oryginalne przygody Kajtka i Koka zakończyły się w 1972 roku a więc w środku tej epoki. Dziwne by było zatem, aby nagle główni bohaterowie posługiwali się smartfonami i udzielali się w social mediach. Oczywiście akurat w tej nadchodzącej przygodzie można nieco uciec od tego problemu, gdyż przygody mają się dziać i tak w kosmosie. Ale co dalej?
..........
Jak już jesteśmy przy dalszych planach i wróciliśmy do wszystkich czterech bohaterów to ja aby nie popadać w rutynę proponowałbym mały crossover. Można by do tego wykorzystać wynalazek profesora 100-krotka do podróży w czasie (tudzież zastąpić go profesorem Kosmosikiem i innym podobnym wynalazkiem). Mogłoby to wyglądać tak, że Profesor Kosmosik wykorzystując tenże wynalazek (lub podobny) wybrałby oczywiście do eksperymentalnej podróży Kajtka i Koka. Niemniej coś poszłoby nie tak i w przeszłość udałby się tylko Koko a w czasach współczesnych (a właściwie w latach 70-tych jak proponuję) pojawiłby się Kokosz. Maszyna w wyniku tego eksperymentu uległaby awarii. Dalsze perypetie mogłyby się skupiać na tym, że Kajtek i Kokosz na polecenie profesora Kosmoskia udaliby się na przykład na teren ZSRR celem zdobycia , dajmy na to, plutonu potrzebnego do ponownego uruchomienia maszyny czasu, celem przywrócenia Koka i odesłania Kokosza. Te przygody śledzilibyśmy w albumie "Kajtek i Kokosz". Natomiast drugi album zatytułowany "Kajko i Koko" pokazywałby np. jak tytułowi bohaterowie, niewiedząc, że w przyszłości nad rozwiązaniem pracują już ich odpowiedniki (i profesor Kosmosik) próbowiali działać w tym temacie na własną rękę. Mogłaby im w tym pomóc magia ciotki Jagi, która jednak do zaklęcia (wywaru) pozwalającego na podróż w czasie potrzebowałyby określonego unikalnego składnika, który Kajko i Koko musieliby zdobyć. Takie coś (lub podobnego) bym chciał zobaczyć, zamiana postaci dałaby pewną świeżość, bo ile można mielić te same schematy? Uważam przy tym, że zabawniej byłoby wypchnąć w nie swoje czasy właśnie Koka i Kokosza bo mogłoby to generować więcej zabawnych sytuacji. Co myślicie o tym koncepcie?