W moim odczuciu bardzo ciekawy pomysł na album typu "tribute to". Dużo fajniejszy niż np. zbiór ilustracji czy autorskich szortów. Zresztą po co robić zbiór szortów, skoro to jest realizowane w cyklu "Opowieści z Mirmiłowa". Mamy tu przegląd różnych stylówek od prostego cartoonu po ukazanie Kajkoszy w bardziej realistycznej formie. Mi osobiście najbardziej podobają się te najczystsze, uproszczone cartoony i moje top 4 to Przemek Surma, Tomek Kaczkowski, Ernesto Gonzales i KRL. Oczywiście, niektórzy poczuli ten świat lepiej inni gorzej, ale osobiście bardzo lubię takie publikacje. Zawsze z przyjemnością oglądam np. warianty okładek, jeśli są umieszczane w dodatkach do wszelkich amerykańskich trejdów. Dla mnie np. Smurfy rysowane przez Tebo to jest czysta zajebistość. Podobnie jak Lucky Luke Mawila. Ale to ja. Jeśli ktoś nie lubi tego typu rzeczy, to nie ma sensu tego kupować. Jeśli ktoś ma w domu ołtarzyk z Kajkiem i Kokoszem, to też chyba nie ma sensu, bo pewnie uzna to za szarganie świętości (już widziałem takie komentarze na FB), skoczy mu tylko ciśnienie i znów na długo odpłynie myślami do czasów jak siedział na kamieniu pod kioskiem Ruchu i studiował ósmą stronę "Świata Młodych". Christa był tylko jeden. Nikt go tu ani nie próbuje naśladować, ani przeskoczyć. To ciekawostka, zabawa. Takie rzeczy powstają na całym świecie, więc dlaczego nie miałyby u nas? Zawsze można podyskutować nad doborem rysowniczek i rysowników, czy ten dał radę, czy tamta podołała, a ten fajnie, a tamten mniej. Jest mi bardzo miło, że zostałem zaproszony do takiego projektu, bo jednak też wychowałem się na tych bohaterach i jest to kawał mojego dzieciństwa. Życzę miłego odbioru i luźnej gumki w gatkach. To tylko komiksy, komiksy, magiczne obrazki
