Leyku, to jeszcze mi tylko odpowiedz, po jaką cholerę wywoływałeś mnie tak tragicznie do tablicy w wątku o najlepszych komiksach?
Bo teraz już zwyczajnie nie wiem, czy usiłujesz rozmawiać poważnie, czy tylko szukasz jakiegoś pretekstu? A nie podejrzewałem cię o takie zagrywki.
Jeśli poważnie, to proszę bardzo. Jesteś tutaj chyba jedyną osobą, która podnosi temat „zbyt wysokiego progu wejścia” „Festiwalu”ze względu na fabułę.
Wszyscy pozostali „niezadowoleni”, punktują (od dawna zresztą) formę graficzną, którą posługuje się Jacek.
Wybór do tego typu nagrody to najczęściej pewien kompromis wśród jury, tutaj (o czym zresztą Jacek wspomina podczas odbioru), w dwuetapowym wyborze uczestniczyło 70 osób.
Czyli dla 70 osób, w większości spoza komiksowa, ten próg nie był za wysoki, ba, nawet grafika ich nie odstraszyła?
Dlaczego?
Nie wiem, może wychowali się na rysunkach Mrożka i Butenki? Może znają odpowiedni kontekst historyczny i kulturowy? A może czytają „Przekrój” i to co robi Jacek jest dla nich czytelne i nieproblematyczne?
Mieli do wyboru sporo dobrej literatury, nikt by się nie obraził, gdyby wybrali cokolwiek innego, ale akurat traf chciał, że wybrali komiks, „patyczaki” ze „zbyt wysokim progiem wejścia”.
I teraz, zamiast się cieszyć, że komiks pierwszy raz w pełni zaistniał wśród tych nagród, dostajemy tutaj gorzkie żale podobno „wielbicieli komiksów”, którzy mają wielki problem, że to nie to co oni by chcieli.
Serio?
Czy „niedzielni czytacze” sięgają po książkowych laureatów tej nagrody?
Niektórzy pewnie tak, ale zakładam, że większość się odbija jak od ściany, bo gdyby było inaczej, to rankingi popularności i dochodów polskich autorów wyglądałyby trochę inaczej.
Czy ten komiks dotrze do „szerokich mas czytelniczych”? Absolutnie nie, ale już zrobił kolejny wyłom w postrzeganiu komiksu jako gatunku w pewnych kręgach czytelniczych. Kolejny drobny wyłom.
Czemu tej nagrody nie dostały komiksy Prosiaka albo Spella?
Bo nie wyszły w tym roku?
Bo nie ma ich w „Przekroju”?
Bo nie miał ich kto nominować?
Bo nie trafiły w odpowiedni moment?
Bo kiedy ktoś wygrywa, to zawsze ktoś przegrywa?
Bo były zbyt „komiksowe”?
W wielu mediach informujących o tegorocznej nagrodzie, słowo „komiks” nie przeszło redaktorom przez gardło.
Może kiedyś, po wielu kolejnych latach orki na ugorze i kilkunastu innych nagrodach tego typu, w końcu przejdzie?
Może nawet kiedyś (w co niestety wątpię) na forum komiksowym, po informacji o takiej nagrodzie, nie będzie tego nienawistnego międlenia o „patyczakach” i „progach wejścia”, tylko zwyczajne gratulacje, że znowu coś mimo wszystko gdzieś się przebiło?
Apelujesz o szacunek, ale o jakim szacunku mamy tutaj rozmawiać? O tym w kontekście kąsania przy byle okazji? O przypieprzaniu się, jak tylko coś komuś nie pasuje? O wbijaniu do tego tematu, tylko po to, żeby dowalić, chociaż nie jest się zainteresowanym nagrodzonym komiksem?
Dalej chcesz rozmawiać na poważnie i z szacunkiem?
To zadaj sobie pytanie, jakich zachowań tutaj bronisz?