Autor Wątek: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)  (Przeczytany 4238 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gieferg

Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« dnia: Pn, 04 Luty 2019, 22:00:22 »


Dostałem jakieś pół roku temu na imieniny to zbiorcze wznowienie w twardej oprawie jednego z moich ulubionych (obok Thorgala) komiksów z czasów przed-semicowskich. Dośc opasłe tomiszcze zawiera osiem części serii inspirowanej teoriami Danikena, z których znałem z czasów dzieciństwa cztery - to jest "Lądowanie w Andach" (swego czasu czytane/pokazywane strona po stronie bodaj w sobotnim porannym magazynie "Drops") od którego wszystko się zaczyna oraz trzy częsci, które miałem na półce - "Ludzie i potwory", "Bunt olbrzymów" i moja ulubiona "Zagłada wielkiej wyspy" która przez długie lata miałem za zakończenie całej historii. I w sumie jakoś bardzo się nie pomyliłem bo losy bohaterów pierwszych tomów się tam właściwie kończą, a kontynuacja opowiada już o innych postaciach (no, nie do końca innych, ale prawie).

Powrót po latach do części które darzyłem sentymentem był całkiem udany, gorzej z tymi, z którymi zapoznałem się po raz pierwszy, szczególnie trzema ostatnimi. Samo wydanie porządne, estetyczne, zawiera mały dodatek w postaci wywiadu z B.Polchem, w którym wspomina się o szansach zekranizowania serii (oczywiście żadnych konkretów).

Offline sum41

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #1 dnia: Wt, 05 Luty 2019, 21:29:32 »
Szkoda ze nigdy niepowstala  kontynuacja, teraz po programie na History by sie sprzedala  :)
Jak to jest ze samoloty teraz nie latają a na moim niebie jest obecnie 13 smug niby kondensacyjnych?

Offline Martin Eden

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #2 dnia: Pt, 08 Luty 2019, 15:33:32 »
Dla mnie poza sentymentem ciągnącym się od 8 roku życia to po prostu dobre europejskie komiksy, więc nawet nie trzeba się kierować polskimi wątkami twórczymi. 1-5 szczególnie, bo potem mamy - jak już Gieferg napisał wcześniej - lekki spadek kondycji scenariusza plus dziwnie nowi-nie tacy inny bohaterowie.
Kto nie czytał, a lubi europejski komiks SF, niech chwyta.
Lądowanie w Andach i Zagłada dla mnie najlepsze, choć sentyment największy i najbardziej rysunki cenię w Walce o planetę.

Offline sum41

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #3 dnia: Pt, 08 Luty 2019, 22:51:17 »
Mial byc film nawet zaprezentowali kilka screenow z tej animacji i cisza.
Jak to jest ze samoloty teraz nie latają a na moim niebie jest obecnie 13 smug niby kondensacyjnych?

Offline asx76

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #4 dnia: Pt, 08 Luty 2019, 23:49:14 »
Jak na moje pirackie oko "Ekspedycja" brzydko się zestrzała. Próbowałem ją odświeżyć po długich latach i poległem marnie ;)

Offline LordDisneyland

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #5 dnia: So, 09 Luty 2019, 03:59:11 »
Ja także trochę żałuję, że po tych wszystkich latach sięgnąłem po kioskową reedycję. We wspomnieniach komiks był lepszy  8) Rysunki postaci u Polcha już wtedy niespecjalnie mi się podobały, choć pamiętajmy, że jest to człowiek, dzięki któremu po raz pierwszy w komiksie polskim ukazał się czytelnikom damski goły tyłek ;) Zresztą "Spotkanie" w pierwszym Relaksie było świetnym komiksem...i podoba mi się nadal, nie tylko ze wzgledu na tamtą niewiastę :D


Mark Riddle

  • Gość
Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #6 dnia: So, 09 Luty 2019, 15:02:22 »
jest to człowiek, dzięki któremu po raz pierwszy w komiksie polskim ukazał się czytelnikom damski goły tyłek ;)
Chodzi o tę prześwitującą sukienkę (bo na śmierć już zapomniałem)?

Offline LordDisneyland

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #7 dnia: So, 09 Luty 2019, 15:33:11 »
Chodzi o tę prześwitującą sukienkę (bo na śmierć już zapomniałem)?



Jakże się czasy zmieniły- dzieciarnia tamtych lat nie była w stanie uwierzyć , że "cuś takiego w komiksie pokazują".
« Ostatnia zmiana: So, 09 Luty 2019, 15:35:25 wysłana przez LordDisneyland »

Mark Riddle

  • Gość
Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #8 dnia: So, 09 Luty 2019, 15:42:33 »
Ale skandal!  ;D ;D ;D

Offline starcek

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #9 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 18:21:04 »
Ostatnio zastanawiałem się, czy Polch specjalnie nie nawiązał do znanego zdjęcia Stana Lee. Takie tam cameo w Relaxie.  ;)

Offline NuoLab

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #10 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 21:45:20 »
Po latach widzę dziury i naiwności scenariusza ale jako dziecko łykałem jak młody pelikan.

Offline R~Q

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #11 dnia: Pn, 11 Luty 2019, 11:53:23 »
Ten komiks nie jest za dobry. Ma chyba tylko wartość nostalgiczną.

2-3 pierwsze tomy jeszcze fajne, ale... reszta to jakieś wskrzeszenia, zakochiwania się w tej kobiecie, klony, słaby scenariusz ogólnie

Offline robin

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #12 dnia: Pn, 11 Luty 2019, 23:55:39 »
Tak jak sam napisałeś, przy tym tytule rządzi nostalgia. I można śmiało powiedzieć, że jest to pozycja tylko dla koneserów, którzy zaczytywali się tą historią, żrąc równocześnie frytki, bo akurat mamusia usmażyła, i cholera jedna woła na obiad.  ;D
Nie pamiętam, żebym żarł frytki zaczytując się tą historią.
Pamiętam, jak kolega (2 lata starszy) przyniósł "Lądowanie w Andach", które wyczaił w księgarni (było 5 sztuk i poszły na pniu w ciągu kilkunastu minut). Ja byłem jeszcze za mały, aby mieć tyle pieniędzy ile kosztował ten album. Z otwartymi ustami przeglądałem te piękne obrazki. Był 1982 rok...
Drugi album kupiłem już samodzielnie dwa lata później. Udało mi się również w antykwariacie odkupić pierwszy album. Od tej pory czekałem na każdy kolejny album. Co rok wychodził jeden. 3 tom w 85, 4 w 86 i 5 w 87.
tych 5 tomów znałem na pamięć.
Kolejne dwa: 6 i 7 udało mi się kupić już w latach 90-tych (90-91). I to było tyle. Na za kończenie tej serii czekałem aż do 2003 roku, kiedy kupiłem 2-tomowe wydanie całości.
Mam też nowe wydanie, ale jeszcze go nie czytałem. Trochę się boję, że mnie bardzo rozczaruje. Na pewno seria jest nierówna. 5 pierwszych tomów jest znacznie lepszych niż 3 ostatnie. Graficznie jednak cała seria stoi na bardzo wysokim poziomie. Wyższym niż Funky.
F to jednak zupełnie inna bajka i inna opowieść...
« Ostatnia zmiana: Wt, 12 Luty 2019, 20:29:10 wysłana przez robin »

Offline Torpedo

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #13 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 12:11:16 »
Pierwszą cześć lub (może dwie) miałem w latach 80-ych i pamiętam, że byłem wtedy dość rozczarowany fabułą, także nie poznałem całości. Ale jak pojawił się ten pięknie wydany przez Prószyńskiego integral to nie mogłem sobie odmówić zakupu. Komiks jest taki jak pamiętam, rysunki Polcha, które zawsze mi się podobały i dość przeciętny scenariusz. Moim zdaniem z Denikena można było wykrzesać więcej, ale ogólnie daje się to strawić.

Co do Polcha, to mam wrażenie, że w jego rysunkach nastąpił wyraźny regres (dokładnie odwrotnie niż u Rosińskiego). Te z lat 80-ych są precyzyjne i dopracowane, nowsze prace przypominają niechlujne szkice. Dobrze to widać właśnie w Funky Kovalu, który też doczekał się analogicznego integrala od Prószyńskiego z żałosnym i żenującym "pociągnięciem" dalej fabuły.

Offline robin

Odp: Ekspedycja (B.Polch, A.Mostowicz, A.Górny)
« Odpowiedź #14 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 20:38:14 »
Co do Polcha, to mam wrażenie, że w jego rysunkach nastąpił wyraźny regres
Polch próbował zmienić styl rysowania na potrzeby Wiedźmina.
W sumie nowy styl był słaby, bo jego "wielkością" były szczegóły na rysunkach i bardzo "techniczny" styl rysowania.
Świetnie pasował do opowieści sci-fi i zupełnie nie pasował do opowieści fantasy jaką był Wiedźmin.
Próbował więc na siłę zmienić coś co było u niego najlepsze.
Trochę mu się udało zmienić styl - na tyle, że już żaden jego komiks nie był tak dobry jak te stare.
Pamiętam jak pojawiły się pierwsze kadry zapowiadające "Drogę bez powrotu" - to była masakra.

Ostatni Funky to próba pogodzenia nowego i starego stylu - co wyszło bardzo mizernie.