Wreszcie na rynku pojawił się całkowicie nowy album
Tadeusza Baranowskiego! Nowy w takim sensie, że publikacja uroczo zatytułowana "
Dramatyczne wydarzenia opisane od niechcenia" zbiera historyjki, które w takiej formie nigdy wcześniej się nie ukazały. "
Przygody Twistującego Słonia Twisti" ukazywały się w odcinkach w cotygodniowym dodatku "
Komiksowo" załączanym do "
Gazety Wyborczej" w
2000 roku, natomiast krótkie historyjki z
Misiem były drukowane w magazynie, a jakże, "
Miś" w
2003 roku.


Przygody Słonia to komiks reklamowy, ale Baranowski przy jego tworzeniu otrzymał praktycznie wolną rękę, z czego skwapliwie skorzystał, i każda plansza to wprost arcydzieło! Rewelacyjna kompozycja, przepiękne rysunki i wprost zatrzęsienie smaczków, w tym charakterystyczne dla autora gry słowne. Niby reklamówka, i owszem, jak najbardziej spełnia swoją rolę, a jednocześnie świetny komiks, przy którym czytaniu można nabawić się skurczów brzucha ze śmiechu. Niestety, po wydrukowaniu 25 odcinków, zmieniła się osoba odpowiedzialna za reklamę, i najwidoczniej była strasznym ponurakiem, gdyż chciała klasycznej formy reklamy, a Baranowski oczywiście nie zgodził się. I Twisti zniknął z "Komiksowa". Samą historię, jak to z tym słoniem było, zresztą autor skrótowo opisuje we wstępie.





"
Przygody Misia" w większości są krótkimi historyjkami pozbawionymi dialogów, lub posiadających ich w minimalnym stopniu. Nie znajdziemy więc tutaj zabaw słownych, ale na szczęście pomysły i kreska nadal zachwycają. Tym bardziej, że autor wypełniał całą stronę rysunkiem, kadry były odsunięte nieco od krawędzi, ale wszelkie marginesy zostały przepięknie wypełnione rysunkami, na których także często dużo się dzieje. Taki zabieg był zastosowany zarówno w Misiu jak i Słoniu, więc bardzo dziwne, że historyjki z Misiem w niniejszym albumie zostały wydrukowane bez marginesów, ale w przypadku przygód Słonia już pojawiły się białe marginesy. Niestety, przez to odbiór nieco traci, plansze obu historyjek o wiele lepiej prezentują się, gdy wypełniają całą kartkę.



Mis i Twisti zajmują nieco ponad połowę 80 stronicowego albumu, resztę wypełniono planszami z serii "
Misiowa Kolekcja - czy wiesz?", o dziwo w albumie pojawia się tylko ten drugi człon nazwy. Szkoda także, że umieszczono same rysunki na białym tle, różnokolorowe z Misia miało swój urok.





Na deser zostało trochę szkiców:


Wracając jeszcze do Przygód Słonia, ciekawostką jest, że jedna plansza w albumie różni się od tej opublikowanej w "Komiksowie":


Gorzej, że niestety w albumie zabrakło ostatniego odcinka, który fakt, nie jest już historyjką jak wcześniejsze odcinki, ale jednak parę komiksowych dymków się pojawia, do tego, w albumie robaczkom nie przyjdzie się pożegnać z czytelnikami.

Twisti zaliczył jeszcze występ w kolorowance, co prawda był to zbiór pozbawionych kolorów wybranych kadrów z normalnego komiksu, ale jednak publikacja stanowi sporą ciekawostkę. Można było choć tą książeczkę przedrukować w albumie, a idealnie byłoby, gdyby zrobić z niej dodatek do albumu.

Tym bardziej, i to wielka niespodzianka, że jest tutaj pewien dodatek! Wydawca zupełnie za darmo dorzucił reprint, opracowany na nowo na podstawie pierwszego wydania, kolorowanki "
Wesołe Miasteczko". Bardzo przyjemny prezencik, ale uwaga, dodawany do wyczerpania zapasów, więc warto sie pospieszyć z zakupem!




"
Dramatyczne wydarzenia opisane od niechcenia" to bez wątpienia pozycja obowiązkowa, tym bardziej, że zbiera po raz pierwszy w formie albumu materiał który wcześniej pojawił się tylko na łamach magazynów. I oczywiście nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Baranowski daje tutaj prawdziwy popis, zarówno od strony rysunków, jak i tekstów. Twisti to klasa sama w sobie, i przykład, że nawet z reklamy zwykłych napojów, można stworzyć prawdziwe arcydzieło!