Autor Wątek: Thorgal  (Przeczytany 667186 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bosssu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1485 dnia: Wt, 20 Październik 2020, 17:00:41 »
Historię to ja znam. Chodzi mi o to, że mieszanie Thorgala (przypominam: nastoletniego "wikinga" z jakiejś zapadłej wioski) w tego typu sytuacje jest bez sensu. Co dalej? Dwór Ottonów? Z Waregami do Konstantynopola na służbę basileusowi popłynie?
Jak dla mnie przesada. I Arabowie i końcowa akcja z Widłobrodym. Niedługo okaże się, że stroniący od splendorów tego świata dorosły Thorgal ma tak dlatego, że w młodości widział już wszystko, spotkał każdą koronowaną głowę i wszystko mu się przejadło. To już jest naprawdę niepotrzebne efekciarstwo.
Jak tak dalej pójdzie to on za 5-6 tomów gotów do Chin i Japonii płynąć.
Mnie już dawno zaczęło przypominać RPG szczególnie tomy o Jolanie i jego drużynie. Misja, załoga, moce, przeszkody itp...praktycznie nic z baśniowych klimatów bądź zaskakujących scenariuszy typu Alinoe czy Władca Gór (które uważam za brylanty w tej serii).

Offline misiokles

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1486 dnia: Wt, 20 Październik 2020, 17:06:06 »
A przecież wymyślanie przygód rozgrywających się w oparach skandynawskich mitów, podań i legend gdy ma się do dyspozycji interwencje boskie i "demoniczne" to powinien być raj dla scenarzysty. Można się w tym taplać latami.
W tych nowych seriach i spin-offach im mniej fantastycznych elementów, tym lepiej dla fabuły... Moje "ulubione" to te, gdzie fantastyki było najmniej.

Offline death_bird

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1487 dnia: Wt, 20 Październik 2020, 20:24:17 »
Mnie już dawno zaczęło przypominać RPG szczególnie tomy o Jolanie i jego drużynie. Misja, załoga, moce, przeszkody itp...praktycznie nic z baśniowych klimatów bądź zaskakujących scenariuszy typu Alinoe czy Władca Gór (które uważam za brylanty w tej serii).

No właśnie. Tymczasem sama logika świata przedstawionego nakazywałaby cofnąć się do mniej fikuśnych scenariuszy. Tymczasem niedługo wyjdzie na to, że Thorgal największe (albo przynajmniej najbardziej "celebryckie") przygody przeżyje przed serią główną...  ::)
Mam nadzieję, że w kolejnych tomach zrobi się znowu bardziej skandynawsko i kameralnie, bo w ostatnich dwóch tomach Yann wg mnie przeszarżował.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline bosssu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1488 dnia: Cz, 22 Październik 2020, 11:18:33 »
Ta najnowsza okładka ...cieniuteńka :(

Offline bosssu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1489 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 09:21:29 »
W końcu siadłem do Thorgala i przeczytałem na raz wszystkie tomy po kolei. Thorgala znam od samego początku od Wydań z KAW i Orbity. Zawsze czytałem tylko wychodzące nowe tomy, czasem wracałem się 2-3 wstecz aby przypomnieć sobie wątek. Zawsze oceniałem serię z perspektywy młodości aż do Władcy Gór, a kolejne tomy były dla mnie mało atrakcyjne. Dopiero przeczytanie ponowne całej serii od deski do deski utwierdziło mnie w przekonaniu, że seria jest GENIALNA mimo może kilku słabszych albumów. Teraz zobaczyłem jak scenariusz układa się w całość, jak faktycznie przeplatają się losy bohaterów. Największe wrażenie zrobiło na mnie jednak przejście z coraz gorszej kreski na rzecz malarstwa...i to mocno odświeżyło serię. Dopiero przeczytanie całej serii ponownie otworzyło mi oczy i zmieniłem zdanie co do słuszności tezy, że Thorgal skończył się przy Władcy.

Offline Gieferg

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1490 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 11:14:38 »
Jeśli coś było granicą to Wilczyca, nie Władca.

Offline Gazza

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1491 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 12:14:09 »
Jeśli mówimy o jakiejkolwiek granicy w tej sadze to będzie ona zawsze subiektywna. Myślę, że lektura całości jaką opisał @bosssu przydałaby się większości. Często wielu z nas "stawia" sobie taką krechę podyktowaną okolicznościami etc, a weryfikacja w postaci maratonu może zaskoczyć. Zarówno pozytywnie jak i negatywnie.

Offline misiokles

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1492 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 12:24:10 »
Nie tak dawno przeczytałem kolejny raz całość i zdania nie zmieniłem - dla mnie granicą jest Klatka :)

Offline bosssu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1493 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 12:43:37 »
Jeśli coś było granicą to Wilczyca, nie Władca.
Dla mnie zawsze będzie Władca ponieważ był to ostatni komiks z miękkiej Orbity (która wydała w 89-90 prawie wszystkie ówczesne tomy), później była bardzo droga Strażniczka Kluczy z KORONY na którą patrzyłem tylko zza szyby. Kolejny komiks z serii ukazał się dopiero po 3 latach w 94r, stąd taka też moja gruba kreska po Władcy.

Offline Arne

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1494 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 13:33:13 »
Ale ostatnim miekkim Thorgalem od Orbity ( w sensie kolejnosci tomow) byla wlasnie Wilczyca...
Tom 15 - Wladca gor
Tom 16 - Wilczyca
Tom 17 - Strazniczka kluczy
« Ostatnia zmiana: Pt, 30 Październik 2020, 13:36:46 wysłana przez BosMan »

Offline bosssu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1495 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 15:02:53 »
Ale ostatnim miekkim Thorgalem od Orbity ( w sensie kolejnosci tomow) byla wlasnie Wilczyca...
Tom 15 - Wladca gor
Tom 16 - Wilczyca
Tom 17 - Strazniczka kluczy
Oczywiście :D. Nie sprawdziłem. Utkwił mi w pamięci Władca bo dość długo polowałem na niego i kupiłem na samym końcu. Starość nie radość :)

Offline Gieferg

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1496 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 21:28:57 »
Cytuj
Często wielu z nas "stawia" sobie taką krechę podyktowaną okolicznościami etc, a weryfikacja w postaci maratonu może zaskoczyć.

Robiłem dwa razy maratony 1-28 (raz jak wyszedł 28 i drugi raz w 2014 roku) i granica jakoś nie drgnęła.

Teraz przebrnąłem z kolei przez Kriss De Valnor i 1-5 czytało się w miarę nieźle, 6 to jakaś absurdalna zmiana kierunku wzięta z zupełnie innej bajki (i drażnił mnie w tym nawet Surżenko, którego normalnie nawet lubię), a 7 i 8 niby znośne, ale ma się wrażenie, że kończone to na chybcika i że zaszła jakaś rewolucja za sterami i ktoś uznał, że trzeba całkowicie zmienić charakter tej serii. 

Muszę w końcu doczytać resztę głównej serii, "malunki" mnie na tyle znięchęcały, że wciąż się nie skusiłem, ale z tego co słyszałem nie nastawiam się na nic dobrego. No ale póki co ich nie mam, więc nadrobię "Młodzieńcze lata" i "Louve".
« Ostatnia zmiana: Pt, 30 Październik 2020, 21:31:19 wysłana przez Gieferg »

Offline misiokles

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1497 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 21:44:08 »

Muszę w końcu doczytać resztę głównej serii, "malunki" mnie na tyle znięchęcały, że wciąż się nie skusiłem, ale z tego co słyszałem nie nastawiam się na nic dobrego.

Ciut zmodyfikuję pogłoski. Są albumy nawet dobre - Statek-Miecz czy Szkarłatny ogień, są albumu słabe (albumy rpg z Jolanem) i jest album gorszy od Królestwa pod piaskiem (Aniel).

Offline Gieferg

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1498 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 22:38:52 »
A jest tam jakiś punkt kulminacyjny, po którym można bez żalu odpuścić?

Offline death_bird

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1499 dnia: Pt, 30 Październik 2020, 22:56:41 »
To nie do mnie, ale sam dałem sobie siana po "Aniel". Finał, który tam wywinięto jest tego typu, że Marvel mógłby go uznać za swój. Zupełne rozczarowanie.
To już chyba lepiej się czyta "Młodzieńcze lata", choć te również nie są pozbawione mankamentów, ale przynajmniej trzymają (średni, bo średni) w miarę równy poziom.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".