Ja ciągle się waham, głównie ze względu na ogromne wymiary tego albumu, gdyż na żadną półkę mi się to nie zmieści. Na zachętę jest oczywiście fajna okładka (chociaż mogli sobie darować te numerki 1,2,3,4, które są aż w trzech miejscach) oraz "niepublikowane materiały". Ciekaw jestem, czy to rzeczywiście będą jakieś nowe, albo najlepiej jakieś stare odgrzebane szkice, a nie fanarty pisze fresmaker.