GRYM czyli 11 i prawdopodobnie ostatni tom Młodzieńczy Lat Thorgala za nami. O dziwo jest to nienajgorsza pozycja.
Oczywiście pojawiają się nieścisłości względem wcześniejszych tomów, ale wiadomo, że Yann pewnego poziomu nie przeskoczy. Trzeba też przyznać, że ma za sobą znacznie gorsze albumy.
Negatywne emocje, szczególnie wśród francuskich czytelników, wywołał końcowy twist. Osobiście mam do niego ambiwalentny stosunek.
Zastanawia mnie czy aby na pewno jest to ostatni tom tej serii, ponieważ jest przestrzeń na kolejny, który by właściwie połączył ją z główną serią. Możliwe, że tak się stanie, ale już w ramach Sagi i stworzenie tej opowieści powierzone zostanie znacznie lepszemu scenarzyście.