Mi głównie chodzi o to, czy któraś z tych serii jest mimo wszystko godna polecenia. Nie wiem, czy "cień dawnej świetności" wystarczy, czy jednak bym wolał trochę więcej blasku niż tego cienia

Po prostu półki nie są z gumy, jeszcze jest sporo miejsca, ale jak będę kupował wszystko jak leci to się niedługo skończy, więc wolałbym odrobinę bardziej świadomie kupować, zwłaszcza serie, które ogólnie nie są moim priorytetem (a takim jest główna seria Thorgal).
Nie mniej jednak wychodzi na to, że Louve leży i kwiczy

Jeżeli nikt się nie wypowie o niej w jakichś superlatywach, to pewnie to z marszu odpuszczę, a pozostały, tak jak sugeruje Teli, dam szansę na 2 albumy

Jak wejdzie to kupię dalej, jak nie - to dwie gorsze rzeczy na półce może przeżyję
