Autor Wątek: Thorgal od Hachette (edycja 2024)  (Przeczytany 157793 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Bazyliszek

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #705 dnia: Pn, 12 Maj 2025, 17:38:50 »
Heh - nie poczekałem i kupiłem Warega w listopadzie, w miękkiej. Bo myślałem, że za 2 lata nie będzie mi żal kupić jeszcze raz wydania kolekcyjnego. Ale teraz po pół roku, to raczej sobie odpuszczę - ileż można wydań mieć? No chyba żeby była przekozacka grafika. A tak czekam na tom "Sojusze".

Offline Katharinka

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #706 dnia: Pn, 12 Maj 2025, 17:58:10 »
Tutaj jeszcze nie wrzucałem. Gdyby kogoś...




Warto czytać Thorgala po Rosińskim? Widzę różne skrajne opinie w szczególności o tomach które mieszają w kanonie.

Offline Bazyliszek

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #707 dnia: Pn, 12 Maj 2025, 19:10:41 »
Teraz jak jeszcze raz przeczytałem tomy po Anielu to powiem, że rewelacji nie ma. Siedzą w wiosce, gdzieś płyną, statek się rozbija, walczą o życie, każda interakcja z innymi ludźmi, to Thorgal wkurzający wszystkich dookoła i wrzucają go do klatki albo co. Znaczy potem podoba mi się wątek z Neokorą, ale Tysiąc Oczu i Wareg Ozur porzucają go razem z Kriss i Anielem. Wybór należy do ciebie.

Offline misiokles

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #708 dnia: Pn, 12 Maj 2025, 20:46:18 »
Warto czytać Thorgala po Rosińskim? Widzę różne skrajne opinie w szczególności o tomach które mieszają w kanonie.

Mnie np. DRAŻNI wodolejstwo Yanna nawet w albumach znośnych (vide ostatni Wareg Ozur) - gość non stop popisuje się znajomością tego okresu, rzuca nazwami własnymi i daje imiona nawet czwartoplanowym postaciom. Także jego 'dużo słów, mało treści' mnie męczy podczas lektury na tyle, że tracę zainteresowanie historią.

Offline jahred666

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #709 dnia: Wt, 13 Maj 2025, 20:03:37 »
dla mnie osobiście po 21 tomie wszystko się totalnie psuje, historia traci swój urok i smak, błądzi, autorzy gubią się całkowicie. Nawet nie dobrnałem do ostatnich najnowszych tomów (o pobocznych seriach już nawet nie wspomnę), dla mnie to dno i wodorosty. Ale co, kto lubi.

Offline Katharinka

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #710 dnia: Wt, 13 Maj 2025, 23:10:38 »
Dzięki za odpowiedzi, właśnie myślę że chyba doczekam do końca Rosińskiego i figurkę dla prenumeratorów i dam sobie spokój.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #711 dnia: Pt, 16 Maj 2025, 13:07:41 »
Do ćwiartki Thorgal daje rady. Potem już nie daje a już sam Van Hamme zaczął pisać te przygody na siłę więc zakończył na 29 odcinku a powinien ze 4 numery wcześniej. Zmiana scenarzysty powiodła się... ale w serii Largo Winch.
« Ostatnia zmiana: Pt, 16 Maj 2025, 13:10:02 wysłana przez grzegorz.cholewa »

Offline Deepdelver

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #712 dnia: Pt, 16 Maj 2025, 14:05:02 »
Późny Van Hamme jest kiepski, a Sente niestrawny.
O dziwo, lepiej czyta się już Yanna, który wprawdzie pisze tęgie bzdury, ale nie udaje, że seria pod jego piórem ma ambicje większe niż prosta przygodówka.

Offline roble

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #713 dnia: Pn, 19 Maj 2025, 13:47:33 »

Aniel i Pustelnik ze Skellingaru już u mnie  :)




Offline Bazyliszek

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #714 dnia: Pn, 19 Maj 2025, 14:45:13 »
@UP
Super, że wrzucasz te graficzki. Ja do "Sojuszy" mam przerwę od Kolekcji, więc doceniam, że ktoś tu grafiki dalej prezentuje. Ładne, ale nie skuszą mnie na kolejnego dubla.

Offline Dacu

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #715 dnia: Pn, 19 Maj 2025, 14:50:05 »
Przeczytałem całość serii autorstwa Van Hamme/Rosiński. Co ciekawe zupełnie przypadkiem w tym samym miejscu zakończyłem przygodę z Thorgalem 20 lat temu, będąc w liceum. Przypadkiem zakończyłem kiedy Van Hamme wypisał się z tego cyklu.

Całość oceniam pozytywnie. Jest tutaj pewien sentyment (dobre po polskie), ale uważam że te 29 tomów to dość spójna opowieść z dobrym pomysłem na siebie. Pochodzenie Thorgala, elementy SF, walka z przeznaczeniem i dążenie jednostki do wolności od zniewolenia, świetny przegląd różnych biomów i kultur. Przy tym seria, nie popadła w śmieszność, nie zjadła własnego ogona oraz nie stała się własną karykaturą.

Nie da się zaprzeczyć, że serii obniża loty pod koniec, ale patrząc na te 29 tomów jako całość serię zaliczam do tych udanych.

Po komentarzach spodziewam się że teraz będzie już gorzej (jak źle to się okaże, ale raczej nie zarzucę lektury) co skłania mnie do konstatacji że całość mogła się spokojnie zakończyć na 30 tomach w 2007 r.  (30 tom do zamknięcia opowieści). Byłaby to świetna klamra pt. 30 lat Thorgala w 30 tomach. Thorgal “odchodzi”, a pałeczkę przejmuje Jolan.

Pozostaję nastawiony pozytywnie do dalszej lektury bo zupełnie nie wiem czego się spodziewać.

Offline Bazyliszek

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #716 dnia: Pn, 19 Maj 2025, 18:58:40 »
Na 36 nawet - Anielu. Ucięto na chybcika wszystkie wątki i to mógłby być koniec Sagi. Ale ponieważ hajs musi się zgadzać, wrócili do wątku z 1-2 tomu, ucięli go i jadą dalej.

Offline misiokles

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #717 dnia: Pn, 19 Maj 2025, 19:59:22 »
To ja tylko dopowiem, że w Anielu ucięli na szybko bieżący story-arc, jednocześnie dając przyczynki do kolejnych wątków:)

Offline Midar

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #718 dnia: Cz, 22 Maj 2025, 19:04:02 »
Pierwszy tom bez Rosińskiego. Z jednej strony szkoda, z drugiej nareszcie wróciła normalna kreska. Już nie mogłem patrzeć na te malarskie, rozmazane plamy mistrza „Matejki”.

Offline Lipa

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #719 dnia: Pt, 06 Czerwiec 2025, 16:48:09 »
Takie emaile