Jakiś czas temu wrzucałem tutaj fotki magazynu "
Smerfy Zabawa na całego", magazyn wciąż jest wydawany, więc z ciekawości zakupiłem kolejne cztery numery. Formuła się nie zmieniła, nadal to miks krótkich komiksów, zabawek i łamigłówek oraz reklam.

Powyżej numery 5/2024, 1 oraz 2/2025. O czwartym będzie za chwilę.
W kwestii komiksów, jak można było się spodziewać, zaczynają się powtórki z obecnie wydawanej serii Egmontu - zbierającej, nie da się ukryć, odpadki ze świata Smerfów. Historie które często są słabe, bez większego polotu, ewidentnie niegodne by trafić do regularnej serii. Poniżej porównanie jednej strony w wydaniu magazynowym i Egmontowym. Co ciekawe, są różnice w tłumaczeniu, już sam tytuł posiada sporą różnice, czytając komiks, raczej prawidłowe tłumaczenie jest po stronie Egmontu. Porównując więcej dymków, wydaje mi się, że jednak tłumaczenie z magazynu jest o wiele lepsze!

Wspomniane zagadki, szarady itp. Akurat traktuję je na plus, szczególne gdy trafiają się dwustronne plansze na których wiele się dzieje, i można je podziwiać przez dłuższą chwilę, odkrywając najróżniejsze smaczki.

Wspomniany czwarty numer to wydanie specjalne, numerowane jako 1/2025 z dodanym albumem na naklejki. Zarówno magazyn jak i album poświęcone zostały najnowszemu animowanemu filmowi, który raczej furory nie zrobił. Tym bardziej, że został na siłę uwspółcześniony, co widać nawet po kresce.




Ale największa przywara tego magazynu to to, że nie ma tutaj ani krzty komiksu. Jedyna namiastka to taka abominacja:

To wydanie specjalne ble, reszta jak najbardziej, warta zainteresowania. A, oczywiście z każdym magazynem dostajemy jakąś badziewną plastikową zabawkę, niektóre mogą dać nawet chwilę przyjemności, choć coś sporo tutaj broni, z niniejszego pakietu mam na podorędziu łuk i kuszę. Akurat idealnie, jakby pojawił się Gargamel! Albo można wykorzystać na twórców tych historyjek, może podniosą nieco jakość scenariuszy? A jak zostanie jakaś strzała/bełt to dla tłumacza Egmontu.