Autor Wątek: Smerfy  (Przeczytany 11822 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline _Paweł

Odp: Smerfy
« Odpowiedź #30 dnia: Pt, 13 Wrzesień 2024, 09:04:28 »
W 99% przypadków to liczba opowiadań w środku.
Przy czym Życie smerfów jest zmyłką, bo tam są jednostronicowe historie. Zmyłką jest również któraś olimpiada, bo do głównej historii doklejone są historyjki podobne do tych z Życia smerfów (ale nie są to duble).

Offline JanJ

Odp: Smerfy
« Odpowiedź #31 dnia: So, 26 Lipiec 2025, 10:49:53 »
Jakoś przegapiłem, że wyszły nowe Smerfy autorstwa samego Peyo zbierające historyjki o Gargamelu - krótkie historyjki, które ponoć nie ukazały się w serii głównej. Choć jak patrzę na te skany, to się zastanawiam, czy to na pewno Payo? Ten Gargamel jakiś taki bardziej pucołowaty.



Edit: Już sobie doczytałem. Album zawiera sześć historyjek - dwie po 4 plansze, reszta po 8 plansz. Komentarze na BD nie są zachęcające:

"można pokochać Smerfy i łatwo zignorować ten album, którego ogólny klimat jest nieco dziwaczny w porównaniu z serią macierzystą"

"niewiele jest tego, co czyniło Smerfy tak czarującymi w czasach Papy Peyo (...) Rysunkom Smerfów brakuje finezji, (..) są niedbałe. I, paradoksalnie, jak na dzieło, w którym Gargamel jest „bohaterem”, jest on narysowany najgorzej. Grafika jest chaotyczna, przywodząc na myśl grę wideo, której akcja rozwija się zbyt szybko. Każda historia zyskałaby na jednej lub dwóch dodatkowych stronach, co pozwoliłoby na bardziej płynny przepływ akcji. (...) Krótko mówiąc, unikajcie! Przede wszystkim nie dawajcie tego albumu małemu dziecku, bo zniechęcicie je do małych niebieskich elfów. Zamiast tego dajcie mu pierwsze 10 albumów, które możecie wspólnie przeczytać, aby na nowo przeżyć magię..."

"Najciekawsza" jest okładka czwartego tomu serii (łącznie ma być ich siedem)



Chyba jednak poczekam z zakupem na recenzje innych czytelników.
« Ostatnia zmiana: So, 26 Lipiec 2025, 10:54:55 wysłana przez JanJ »

Offline kosmoski

Odp: Smerfy
« Odpowiedź #32 dnia: So, 26 Lipiec 2025, 18:44:32 »
Jest jakiś koślawy ten tomik. Taki "out of character". Smerfy bywają mało sympatyczne, Gargamel głupszy niż da się uwierzyć.

Fabularnie (choć to w sumie za dużo słowo) wszytko faktycznie krąży wokół Gargamela (mamy m.in. jego brata, bratanków, kuzyna), ale historie są nudne i toporne. Do tego ostatnia historia z wzywaniem Lucyfera to już niezły cringe...

Także ogólnie słabo...

Online radef

Odp: Smerfy
« Odpowiedź #33 dnia: So, 26 Lipiec 2025, 20:44:12 »
Jakoś przegapiłem, że wyszły nowe Smerfy autorstwa samego Peyo zbierające historyjki o Gargamelu - krótkie historyjki, które ponoć nie ukazały się w serii głównej. Choć jak patrzę na te skany, to się zastanawiam, czy to na pewno Payo? Ten Gargamel jakiś taki bardziej pucołowaty.
To nie są komiksy Peyo, to są komiksy zrobione przez Studio Peyo do różnych magazynów, później zebrane w tomie.

Co ciekawe, informacji o tym tomie nie da się znaleźć na francuskiej Wikipedii, ale już w niderlandzkiej wersji już wszystko jest - https://nl.wikipedia.org/wiki/Gargamel_et_les_Schtroumpfs
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline nori

Odp: Smerfy
« Odpowiedź #34 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 18:23:55 »
Jakiś czas temu wrzucałem tutaj fotki magazynu "Smerfy Zabawa na całego", magazyn wciąż jest wydawany, więc z ciekawości zakupiłem kolejne cztery numery. Formuła się nie zmieniła, nadal to miks krótkich komiksów, zabawek i łamigłówek oraz reklam.



Powyżej numery 5/2024, 1 oraz 2/2025. O czwartym będzie za chwilę.

W kwestii komiksów, jak można było się spodziewać, zaczynają się powtórki z obecnie wydawanej serii Egmontu - zbierającej, nie da się ukryć, odpadki ze świata Smerfów. Historie które często są słabe, bez większego polotu, ewidentnie niegodne by trafić do regularnej serii. Poniżej porównanie jednej strony w wydaniu magazynowym i Egmontowym. Co ciekawe, są różnice w tłumaczeniu, już sam tytuł posiada sporą różnice, czytając komiks, raczej prawidłowe tłumaczenie jest po stronie Egmontu. Porównując więcej dymków, wydaje mi się, że jednak tłumaczenie z magazynu jest o wiele lepsze!



Wspomniane zagadki, szarady itp. Akurat traktuję je na plus, szczególne gdy trafiają się dwustronne plansze na których wiele się dzieje, i można je podziwiać przez dłuższą chwilę, odkrywając najróżniejsze smaczki.



Wspomniany czwarty numer to wydanie specjalne, numerowane jako 1/2025 z dodanym albumem na naklejki. Zarówno magazyn jak i album poświęcone zostały najnowszemu animowanemu filmowi, który raczej furory nie zrobił. Tym bardziej, że został na siłę uwspółcześniony, co widać nawet po kresce.









Ale największa przywara tego magazynu to to, że nie ma tutaj ani krzty komiksu. Jedyna namiastka to taka abominacja:



To wydanie specjalne ble, reszta jak najbardziej, warta zainteresowania. A, oczywiście z każdym magazynem dostajemy jakąś badziewną plastikową zabawkę, niektóre mogą dać nawet chwilę przyjemności, choć coś sporo tutaj broni, z niniejszego pakietu mam na podorędziu łuk i kuszę. Akurat idealnie, jakby pojawił się Gargamel! Albo można wykorzystać na twórców tych historyjek, może podniosą nieco jakość scenariuszy? A jak zostanie jakaś strzała/bełt to dla tłumacza Egmontu.