Po przeczytaniu pierwszej Mureny sięgnąłem też po Orły Rzymu w pięciu księgach. Murena trochę lepsza, i dojrzalsza ale clue obu jest ten sam. Mimo cywilizowania się, panuje prawo dżungli, słabszy jest zjadany przez silniejszego, gdy tylko mogą wszyscy bzykają się ze wszystkimi. Całkowicie amoralne postacie goniące za przyjemnościami. Marco Falco się zakochał ale nie przeszkadza mu w ogóle, że po drodze zalicza z tuzin innych panien, i przed poznaniej ukochanej i po, jego siostra też nie lepsza. Niewolnicy to śmiecie do usługiwania, nikt nie przejmuje się ich śmiercią, życiem. Jak Żydy za okupacji niemieckiej. Dużo seksu, a jak jest w tym całym Alixie Senatorze i jak tam wygląda fabuła? Czy ten tytuł skupia się nie na obyczajowości Rzymian tylko na czymś innym?