Rysunkowo nic się nie zmieniło - Buchet dalej trzyma ten sam dobry poziom, tyle że od tomu 22 zajął się również scenariuszem. W tomie 21 Navis wzruszona obrazkami z holotv próbuje pomóc uchodźcom przemycanym do Armady. Wg mnie to najsłabszy tom z tego integrala i chyba nawet całej serii (na BD ocena 2,8 na 5). Navis w kółko płacze, wkurza się, a na końcu ratuje dwa kontenery z uchodźcami (później okazuje się, że nie stać jej na ich utrzymanie). Tematy nierówności klasowej już były przez autorów poruszane i to zdecydowanie lepiej jak np. w tomie 5. Tom 22 jest zdecydowanie najlepszy w tym integralu. Nie będę streszczał fabuły, ale w końcu mamy sporo akcji. Zastanawia mnie tylko sama końcówka - jeśli dobrze zrozumiałem, to Navis przekazała swoją zdolność do teleportacji Yannsejowi (na jej brzuchu już nie widać tego "tatuażu", który pojawił się gdy uzyskała tę zdolność)?! Z jednej strony to dobrze, gdyż Navis skakała w kółko z miejsca na miejsce i dla samej akcji nie było to najlepsze rozwiązanie. Z drugiej strony jednak czy to w ogóle było możliwe? Dzięki tej zdolności miała wrócić i odrodzić rasę Yiarhu-kah, o czym chyba autorzy trochę zapomnieli... Ostatni 23 tom jest ciekawy, ale leży trochę fabularnie. Przez 3/4 tomu widzimy Navis, która podróżuje poza granice Armady, by na ostatnich kilku stronach spotkać ludzi i rozprawić się z nimi oraz metamorfami. Niestety ilość naiwnych rozwiązań fabularnych jest tu zbyt duża. Pomysł fajny, ale zdecydowanie należało go rozpisać nawet na kilka albumów.