Autor Wątek: X-Men  (Przeczytany 440213 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Saruman

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1980 dnia: Pt, 30 Styczeń 2026, 20:02:26 »
Mi też Marauders nie podeszło, ale New Mutants bardzo fajnie mi się czytało i żałowałem, że nie ma tego więcej. X-Men czytało się w porządku, ma fajne momenty. Te eventowe - Empireum, X-Mieczy, Hellfire Gala i Inferno ogólnie oceniam raczej negatywnie. Z tego co pamiętam Inferno było ok, rozwija trochę wątki z Ród X/Potęgi X. X-Mieczy - z dużej chmury mały deszcz, ciekawy koncept ale mi nie siadło. Empireum mocno nierówne, z tego co pamiętam fantastyczna czwórka miała tam fajne wątki. Hellfire Gala najsłabiej. Wolverine jest trochę poboczną historią, można samodzielnie czytać - przeciętna rzecz.
« Ostatnia zmiana: Pt, 30 Styczeń 2026, 20:15:08 wysłana przez Saruman »

Offline Crono

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1981 dnia: So, 31 Styczeń 2026, 11:12:24 »
Ja najgorzej z tych komiksów oceniam X Mieczy. Dłużyło mi się strasznie, plus kilka wątków dla polskiego czytelnika może być niezrozumiałych. Sam pomysł na turniej ok, ale sposób jego poprowadzenia ... Nie, słaby komiks.
Co innego Inferno, bardzo mi sadło bo w końcu czułem jakąś stawkę w tej całej utopii mutantów. Empireum średnie, tak samo Hellfire gala. Uważam że era Krakoi wyrządziła wiele złego dla historii z mutantami i superbohaterami w ogóle. Dlatego też jak Egmont skończy to wydawać to żegnam się z najnowszym Marvelem i będę uzupełniał tylko historie sprzed Avengers vs X-men, skupiając się głównie na latach 80 i 90-tych.

Offline Archie

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1982 dnia: So, 31 Styczeń 2026, 12:31:18 »
Nie ma się co oszukiwać, że wszystko zaczęło się i skończyło na Kill 'Em A... tzn. na Rodzie X/Potęgach X. Z tych wszystkich szumnych zapowiedzi, wielkiej spójności i ciekawych pomysłów wyszedł po prostu kapiszon.
Lord Acton (1834-1902): "All power tends to corrupt and absolute power corrupts absolutely."
Luke Cage: "Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthafuckin' happens. And it can happen to you."

Offline Gruby AL

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1983 dnia: Pn, 02 Luty 2026, 08:32:57 »
Daj znać jak wrażenia i co jest istotne i porządne.

Ród X/Potęgi X uważam za wybitne sh i bardzo dobry komiks. Ale potem czytałem ten taki króciutki 4-zeszytowy w kosmosie i kolejny tom głównej serii i mimo, że jest tam Hickman to crossovery i inne głupoty sprawiały, że były takie se. Innych autorów to nawet się bałem ruszać i odpuściłem resztę, choć mam jeszcze to o "piratach" kupione - Marauders.
Na razie sam "Ród X/Potęgi X" - bardzo dobre. To już znałem właściwie w całości z Marvel Unimited, ale hickmanowe ściany tekstu opisujące wizję świata na 1000 lat do przodu, czytane po angielsku, trochę mnie pokonały.
Bardzo dobra rzecz. Hickman potrafi w superhero. To specyficzne, chyba w skali całej branży niepowtarzalne podejście do gatunku, ale bardzo mi ono odpowiada. Trochę taki Morrison, tylko komiksy Hickmana mają sens xD
Z ogromną przyjemnością sięgnę po ciąg dalszy. I już mnie boli, że finalnie Krakoan Age zostało zaorane.

Następny post już po jakiejś większej dawce.


Offline Gruby AL

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1984 dnia: Cz, 19 Luty 2026, 09:38:18 »
Doczytałem do Hellfire Gali i ogółem nie jest źle, chociaż liczyłem jednak na nieco więcej.
Wyjściowy pomysł był fantastyczny. Kompletnie wywraca do góry nogami całe uniwersum Marvela. Problem w tym, że aby dojść do kolejnych istotnych elementów hickmanowej układanki ("pokaz fajerwerków"!) trzeba przejść przez zbyt wiele "spulchniaczy", które niewiele wnoszą. Rozwleczone do granic możliwości X Mieczy to była prawdziwa katorga. Poszczególne zeszyty z pozostałych tomów też można by odpuścić, a Empireum X-Men w całości należy spalić i rozsypać prochy na cztery strony świata.

Chyba najlepszy okres dla X-Men od czasów Astonishing*. Ale też poprzeczka nie była ustawiona zbyt wysoko.



*Po namyśle zastanawiam się czy Bendosowo/Aaronowego okresu nie czytało mi się jednak lepiej... Nie wiem, na tę chwilę nie potrafię odpowiedzieć.
« Ostatnia zmiana: Cz, 19 Luty 2026, 10:56:27 wysłana przez Gruby AL »

Offline Warpath

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1985 dnia: Cz, 19 Luty 2026, 09:48:41 »
A mi osobiście brakuje szerszej perspektywy. Przykładowo chętnie przeczytałbym całość Hellions czy Cable, a nie tylko wyrywkowe zeszyty.

Offline Gruby AL

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1986 dnia: Cz, 19 Luty 2026, 11:07:52 »
A mi osobiście brakuje szerszej perspektywy. Przykładowo chętnie przeczytałbym całość Hellions czy Cable, a nie tylko wyrywkowe zeszyty.
To swoją drogą.

Bardzo fajny w Hellfire Gala był zeszyt Way of X. Takie bardziej filozoficzne podejście po praw ustanowionych na Krakoi prezentowane przez Nighcrawlera w połączeniu z kojarzącą mi się ze starym dobrym Vertigo psychodelią Legiona daje ciekawe podstawy do budowania historii. Obawiam się tylko, że toczący się w tle wątek przewodni przytłacza w serii to, co w niej naprawdę ciekawe. 5 zeszytów. Hmm... może sprawdzić?

A Hellions to mnie akurat do siebie zniechęcili w X Mieczy. Ilość wymuszonych żartów zdecydowanie przekraczała bezpieczne rejony i zwyczajne męczyła.
« Ostatnia zmiana: Cz, 19 Luty 2026, 11:11:02 wysłana przez Gruby AL »

Offline Yorik

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1987 dnia: Cz, 19 Luty 2026, 12:02:36 »
Hellions to ponoć najlepszy komiks Zeba Wellsa, ale mam do niego takie obrzydzenie po jego runie w Spider-Manie, że nie wiem czy prędko po ten tytuł sięgnę.
"Go ahead....I've had to deal with worse."

Ave Bazyliszek. W naszych sercach zostaniesz nieważne ile banów dostaniesz.

Offline Warpath

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1988 dnia: Cz, 19 Luty 2026, 22:23:19 »
Spider-Mana Wellsa nie czytam właśnie ze świadomości o poziomie, niemniej te dwa zeszyty Hellions w polskich wydaniach mnie akurat bawiły. Może mam niewyrafinowany poziom żartu, choć dla porównania Deadpool to dla mnie żenua. Rozumiem, że Egmont podąża główną ścieżką i całkiem zgrabnie im to idzie, ale w przypadku tak rozbudowanego i oryginalnego świata można było pokusić się o więcej. Ciekawe jak dalej.

Offline Takesh

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1989 dnia: Cz, 19 Luty 2026, 22:51:04 »
Zeb Wells kiedyś napisał świetną serię Snake Woman. Niezależny. To mu otworzyło drogę do kariery. I chyba nadal jego najlepsza rzecz, ale tych nowych dla Marvela nie czytałem.

Offline Takesh

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1990 dnia: So, 07 Marzec 2026, 10:20:47 »
Chris Claremont wybiera swoją ulubioną historię z X-Men. Dla mnie ten wybór jest oczywisty i się z nim całkowicie zgadzam.

https://www.cbr.com/chris-claremont-cant-choose-favorite-x-men-story-why/

Offline Bazyliszek

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1991 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 14:16:23 »
Doczytałem do Hellfire Gali i ogółem nie jest źle, chociaż liczyłem jednak na nieco więcej.
Wyjściowy pomysł był fantastyczny. Kompletnie wywraca do góry nogami całe uniwersum Marvela. Problem w tym, że aby dojść do kolejnych istotnych elementów hickmanowej układanki ("pokaz fajerwerków"!) trzeba przejść przez zbyt wiele "spulchniaczy", które niewiele wnoszą.

Bo to miało być takie wywracanie świata, żeby nic się nie zmieniło. :) Jak zwykle w Marvelu. To jest smutne, że u zarania tej potęgi już wiemy, że to i tak nie wypali. Że mutanci i tak wrócą do tej odrapanej i zapyziałej szkoły, z której wypełźli. Bo nobody love mutants i oni zawsze muszą skończyć w jakimś gettcie.

Mi brakuje serii X-Force pokazującej te zakulisowe walki z przeciwnikami Krakoi.

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1992 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 14:28:22 »
  Zupełnie jak z Tobą no nie? Czekam już na kolejny event.

Offline Bazyliszek

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1993 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 21:14:06 »
Cofając się do Punktów Zwrotnych. Wreszcie nadrobiłem Śmiertelne Przyciągania i Przymierze Falangi połączone zczytaniem ostatnich numerów TM Semic których te tomy nie zawierały. Całkiem fajna lektura i lubię jak to wszystko się składa i łączy. Pokonanie Magneto, ślub, inwazja. A w międzyczasie umysłowa podróż Cyclopsa i Jean do dzieciństwa Cable'a, którą dostaliśmy w SBM. A zaraz będzie pełny Bishop Crossing Muchy uzupełniający lukę między tomi PZ. Wezmę bo nie mam wszystkich tych TM Semiców, poza 6/96.

Offline Gruby AL

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1994 dnia: Pn, 09 Marzec 2026, 11:29:55 »
Ja też nadrobiłem dwa ostatnie tomy "Punktów zwrotnych". Nawet tytułów już nie pamiętam...

Tu dziura, tam cztery strony wyrwane z jakiegoś jednego zeszytu, jeszcze gdzie indziej ściana tekstu wyjaśniająca do działo się w międzyczasie. Jezu, jak to się źle czyta... Z X-men jest ciut ciężej niż przy Spider-manie czy Punisherze, ale z każdym kolejnym tomem zastanawiam się czy nie dało się tego zrobić lepiej. Zero przyjemności z czytania ongoingu. Wszystkie te bardziej przyziemne watki gubią się gdzieś po drodze. Zostaje samo "mięso" - event. A "extreme mięso" z lat 90. nie przyswaja się najlepiej...