Mi też Marauders nie podeszło, ale New Mutants bardzo fajnie mi się czytało i żałowałem, że nie ma tego więcej. X-Men czytało się w porządku, ma fajne momenty. Te eventowe - Empireum, X-Mieczy, Hellfire Gala i Inferno ogólnie oceniam raczej negatywnie. Z tego co pamiętam Inferno było ok, rozwija trochę wątki z Ród X/Potęgi X. X-Mieczy - z dużej chmury mały deszcz, ciekawy koncept ale mi nie siadło. Empireum mocno nierówne, z tego co pamiętam fantastyczna czwórka miała tam fajne wątki. Hellfire Gala najsłabiej. Wolverine jest trochę poboczną historią, można samodzielnie czytać - przeciętna rzecz.