Sam wolałbym zacząć od - tak po prostu - dobrej historii. "Astonishing" wydają się być bardzo dobrym momentem wejścia, bo to się zwyczajnie znakomicie czyta. A "Iksy" z NOW to nudziarstwo.
No i odradzanie komuś kto chce zacząć przygodę z mutantami "Dark Phoenix Saga" to zwykłe włażenie w szkodę. Można osobiście nie lubić tamtego okresu i tego typu narracji, ale nic nie zmieni faktu, że to jest kamień węgielny dla zrozumienia istoty tej grupy.
True, man, true.
Zacząłem Iksów właśnie od DPS z Semika i to historia, która wciąż budzi moją sympatię. Potem miałem właśnie dłuuugą przerwę w czytaniu (gdzieś od przełomu 99/00).
Z operami mydlanymi typu X-Men jest ten problem, że właściwie nie ma dobrego momentu na wejście. Wchodzisz i już. Moja rada jest taka, i sam tak do tego podchodzę, wybrać kilka historii uchodzących za najlepsze (DPS, Czasy minionej przyszłości, Z jak zagłada, Obdarowani, Bóg kocha, człowiek zabija, Ród M). Po przeczytaniu wiesz czy się podoba czy nie, które klimaty bardziej odpowiadają i co chcesz nadrobić.