Ja bym DC tak od razu nie skreślał. Zakończenie Dark Nights: Death Metal daje obecnie DC sporo możliwości. I być może dzięki temu wrócą np. DC Elseworlds, które były jedną z mocniejszych marek DC. Świat filmu też to zauważył, że nie wszystko musi być połączone jak w Marvelu przy okazji filmu Joker, czego efektem będzie też nowy Batman.
Marvel postawił na nowych twórców i DC obecnie poszło też w tą stronę w przypadku Future State i tego co ma po nim nastąpić.
Patrząc w szerszym kręgu to Marvel zaczął kopiować pomysły DC w przypadku komiksów.
DC wydało Harley Quinn: Black + White + Red, a Marvel wydał Wolverine: Black, White & Blood w zamyśle ten sam pomysł, ale z innym bohaterem. Nie jestem wstanie ocenić, która seria lepsza, bo stawiają na różne akcenty. O serii Harley Quinn już wcześnie się wypowiadałem, w przypadku Wolverine to jest powrót do klasycznych jego przygód, kiedy jechał coś załatwiał w krwawy sposób, czyli pojedyncze historię.
W przypadku drugiej serii od Marvela już tak dobrze nie jest. Każdy może sobie sprawdzić wydane na naszym rynku DCEased i jakie to jest dobre. Natomiast wydane niedawno Marvel Zombies: Resurrection to nudna kalka tego co zaprezentowało DC. I tak, Marvel wydawał kiedyś serię z Marvel Zombies, problem jest taki, że obecne Resurrection odcięło się całkowicie od wcześniejszych osłon. Jedyny wspólny mianownik pierwszych Marvel Zombies z DCEased to są zombie i tyle. Pisałem wcześniej o Resurrection w tym temacie.
Można się zachwycać nowymi seriami Marvela, ale on cały czas depcze w miejscu, przed nami jeszcze Ininity Wars pokazujące, że Marvel kolejny raz zeżarł swój ogon.