Autor Wątek: The Punisher  (Przeczytany 343283 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Castiglione

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1245 dnia: Wt, 18 Listopad 2025, 23:02:31 »
Szkoda, ze na forum nie mamy kciuka w dol bo za swoja trolerke o papierze zaslugujesz na wybatorzenie jak w niemieckim pornolu (z gatunku hardcore).
No właśnie coraz ciężej czytać to forum ;D


Offline Castiglione

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1246 dnia: Wt, 18 Listopad 2025, 23:07:53 »
Z drugiej prawa strony ręka Punishera wygląda, jakby była w rękawiczce...
No bo przecież jest. On ma pod płaszczem swój kombinezon.

Offline Pestak

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1247 dnia: Śr, 19 Listopad 2025, 21:35:32 »
W niektórych miejscach widać dziwne decyzje (szczególnie ten krajobraz przykryty czernią), ale część scen z tych kadrów dzieje się w nocy/w czasie burzy (np. ten z krokodylem) i w wydaniu Egmontu tak to jest przedstawione, podczas gdy w Semicu wygląda, jakby ktoś świecił postaciom halogenem po twarzach.

Patrząc po skanach oryginalnych zeszytów, to jednak nowemu wydaniu jest bliżej do oryginału:




Akurat ta scena z krokodylem jest dziwna. Zaczyna się w końcówce jednego zeszytu, gdy Frank wpada do wody i idzie na dno rzeki, a kończy na początku drugiego, kiedy razem z krokodylem wypływa. Gdy Punisher wpada do wody wyraźnie widać, że słońce dopiero zaczyna zachodzić a gdy wypływa nie ma po nim już śladu a księżyc jest w pełni. O ile Castle nie pobił rekordu świata w długości nurkowania na bezdechu to coś tu chyba nie gra.

Offline angelscorpion

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1248 dnia: So, 06 Grudzień 2025, 13:39:33 »
Hej
Na atomie można już zamawiać kolejny epic z Frankiem
https://www.atomcomics.pl/pl/p/PUNISHER-EPIC-COLLECTION-SURVIVAL-VOL-08-TP/281722

Offline Koalar

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1249 dnia: Wt, 23 Grudzień 2025, 00:28:48 »
Przeczytałem sobie 11 tom Maxa od Ennisa. Spojlery. Jejku, jakie to bez jaja. Pierwsza historia to zwykły akcyjniak, który ma ten problem, że akcja jest zwyczajnie nudna. Druga historia to coś, co w teorii mogłoby być ciekawe, mamy wszak Franka, który ma w Wietnamie wyciągnąć z mamra Nicka Fury'ego. Niestety, elementy fabuły są połączone na zszywki (i to te malutkie), a hitem jest to: Castle zabija trzech gości z FBI za handel prochami z Wietnamczykami. Podrzuca ich ciała do domu uciech, żeby wyglądało to na jakieś "przypadkowe" zabójstwo. Niestety, źli ludzie zauważają podpuchę, bo... wszyscy trzej agenci byli gejami! Do tego elementy mające chyba szokować, raczej żenują. Rysunki Jacena Burrowsa są OK, ale czasem coś nie gra, przykładowo Soviet i Punisher wchodzą po drabinie tak, jakby się po niej czołgali:


Komiks w stylu "ja też muszę opłacić czynsz". Ale może bardziej się opłacało Marvelowi dać zlecenie Ennisowi za nazwisko, niż komuś, kto ma serce do postaci Punishera albo chociaż ma jakąś ciekawą historię do opowiedzenia.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline amsterdream

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1250 dnia: Wt, 23 Grudzień 2025, 07:28:33 »
Dobrze ze to odpuściłem. Właśnie miałem przeczucie ze tak może wyjść a strony które znalazłem w internecie wyglądały słabo.
Czas nas zmienił, chłopaki...

Offline Pestak

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1251 dnia: Wt, 23 Grudzień 2025, 07:55:40 »
Prawda, ze motywy znajdujące się w tym tomie wielokrotnie już u ennisa widzieliśmy, może nawet lepiej podane, ale to i tak jest lepsze niż 90% komiksów o Franku innych autorów.


Offline szulig

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1252 dnia: Wt, 23 Grudzień 2025, 09:04:37 »
No i w końcu nie wiem.... kupować?

Offline Pestak

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1253 dnia: Wt, 23 Grudzień 2025, 09:17:25 »
Ja kupiłem i nie mam zamiaru się pozbywać. Ale ja akurat wszystko co wychodzi od ennisa biorę:) niemniej myślę że nawet obiektywnie rzecz biorąc warto kupić.

Offline Koalar

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1254 dnia: Wt, 23 Grudzień 2025, 11:41:48 »
Kupić czy nie kupić, oto jest pytanie. Może ten Punisher oberwał ode mnie mocniej, bo niedawno czytałem zrobiony na wysokim poziomie komiks "Pewnego razu we Francji", a ja też nie jestem wielkim fanem Puniego Ennisa, zwłaszcza tego, jak przedstawił motywy jego działań. No ale oprócz "Born", to dobrze wspominam i te jego robione z pewnym przymrużeniem oka historie ze Stevem Dillonem, i te na poważnie, jak np. poznał kobitkę podobną do niego. A tutaj to nie wiem, to chyba miało być na poważnie, a momentami Frank rzuca Wietnamczykami jak szmacianymi lalkami (dobra, gość ma 2 metry, a Azjaci raczej nie kojarzą się pod względem wzrostu z koszykarzami, ale bez przesady). Nie jest to może taki klocek jak "Thor: Wikingowie" (choć wciąż podejrzewam, że ten komiks to był trolling), ale jednak daleko mu do takiego Hitmana, już o Kaznodziei nie wspominając.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Bazyliszek

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1255 dnia: Wt, 23 Grudzień 2025, 18:58:48 »
Kupiłem pierwszych 10 tomów MAXa, kupiłem 2 tomy Furego, to jak bym tej jedenastki nie kupił? Od 2005 odkąd przeczytałem "Witaj w Domu Frank" jestem fanem Punishera Ennisa, więc biorę. Choć ta fabuła to rzeczywiście nic takiego. Rosyjskiego Punishera to już Chuck Dixon stworzył w "Rzece Krwi". I jakoś bardziej polubiłem tego Dragunova.

Offline Piterrini

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1256 dnia: Wt, 23 Grudzień 2025, 22:22:59 »
Akurat ta scena z krokodylem jest dziwna. Zaczyna się w końcówce jednego zeszytu, gdy Frank wpada do wody i idzie na dno rzeki, a kończy na początku drugiego, kiedy razem z krokodylem wypływa. Gdy Punisher wpada do wody wyraźnie widać, że słońce dopiero zaczyna zachodzić a gdy wypływa nie ma po nim już śladu a księżyc jest w pełni. O ile Castle nie pobił rekordu świata w długości nurkowania na bezdechu to coś tu chyba nie gra.
Też jestem ciekaw genezy tej niekonsekwencji. Ktoś orientujący się w procesie produkcji zeszytów w tamtych czasach (czyli terminy przesyłania prac, kolejność etapów, osoby odpowiedzialne za edycję itp.) na pewno by wyklarował, a tak można się tylko domyślać... Skoro nie zmienił się zespół tworzący między zeszytami to źródłem (takim punktem zero) problemu na pewno terminy, czyli że albo jakieś zmiany na ostatnią chwilę, albo niedokładność wynikająca z tego, że nikt robiąc zeszyt kolejny nie widział jak ostatecznie wygląda zeszyt poprzedni. Wyobrażam sobie niezliczoną ilość scenariuszy jak mogło do tego dojść, wystarczy że jakiś edytor stwierdził, już po puszczeniu dalej zeszytu poprzedniego, że skoro w zeszycie kolejnym są błyskawice to i noc ma być w pełni - bez żadnego przemyślenia, po prostu jedna z dziesiątek notatek redakcyjnych...

(...)Castle zabija trzech gości z FBI za handel prochami z Wietnamczykami. Podrzuca ich ciała do domu uciech, żeby wyglądało to na jakieś "przypadkowe" zabójstwo. Niestety, źli ludzie zauważają podpuchę, bo... wszyscy trzej agenci byli gejami!(...)
To jest chyba kwestia humoru, z opisu wygląda jak typowy Ennis... Jakby to wziąć na poważnie, to sensu nie ma, abstrakcyjna sytuacja, nie wiem jak to jest pokazane, ale że ciężko to traktować poważnie, to brzmi jak zwykły żart/kawał.

Offline sir Nick

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1257 dnia: Pt, 27 Luty 2026, 08:10:06 »
Przeczytałem w końcu "Punisher: Red band". Bardzo złe, choć lekko lepsze od wypocin Fractiona, Remendera, Cloonan, Rosenberga i Aarona. Frank zostaje przywrócony z WeirdWorldu przez
Spoiler: PokażUkryj
Kingpina
, który przeszedł jakąs przemianę, biczuje się i karze za złe uczynki (niektórych). W tym celu wykorzystuje przywróconego do życia
Spoiler: PokażUkryj
Micro
, manipulując Castle za pomocą jakiegoś elektroustrojstwa. Do tego dorzucony zostaje Tombstone. Dzieje się duzo i krwawo, chwilami w klimatach gore. Oczywiście nie ma w tym wszystkim żadnego sensu, żadnych wyjaśnień, zresztą i tak byłyby to zapewne jakies brednie. ::)
Jest głód postaci na rynku i w połaczeniu ze zbliżającą się premierą Spidera z Punim i filmu z Bernthalem, Marvel postanowił dorobić trochę i odpalił kolejną paździerzową serię pisaną przez twórcę "Red band" Benjamina Percy. Percy jest podobno olbrzymim fanem postaci. Zaskakujące, bo na jakośc to sie nie przełożyło. W numerze 1 (a jakże) wraca nieżyjący
Spoiler: PokażUkryj
Jigsaw
(chyba jasne, nie?), który żeby dostać sie do Rykers Island na "wizytę" do Tombstone'a zakłada skórę z dłoni i twarzy jego prawnika. Tak, taki to jest poziom. ;D
Dodatkowo w kadrze retrospekcji w "RB" pojawia się Barracuda, którego w 616 w ogóle nie było. Tzn. miał byc w miniserii Eda Brissona i Declana Shalveya, która została skasowana (pomimo że w wiekszosci została narysowana) bo marvelianie przestraszyli sie czerwonych aktywistów w 2020. ::)
Zastanawiam sie czasem, czy ci ludzie nie potrafią myśleć, pisać, sklecić w miarę sensownej fabuły, czy też czytelnicy to kompletni debile którzy łykną każdą bzdurę. Nawet w "magicznych obrazkach" powinny byc jakies granice absurdu.
W związku z powyższym zażyłem odtrutkę. Tak się składa, że w tym miesiącu obchodzimy 30 lat (!) od polskiej premiery "Punisher: Year one" w biedawersji "noir" ;) od semica.
Jakie to jest dobre. Oczywista oryginał, a nie polskie wydanie. Świetnie opowiedziany początek działalności Punishera, wspomagany poruszającymi wątkami zapijaczonego dziennikarza McTeera i złamanego systemem detektywa Laviano. Frank jako człowiek pogrążony tragedią, który postanawia zostawić dawne życie za sobą i zrobić porządek na tyle na ile się uda. Do tego klimacik lat 70 i inteligentnie zarzucone nawiązania do marvelowskiego świata. Abnett i Lanning wymiatali, jeśli idzie o pisanie przygód Punishera. Eaglesham też świetny, a jego plansze w ołówku robią jeszcze większe wrażenie niż poinkowane.
Kiedyś to było, eh. 8)
« Ostatnia zmiana: Pt, 27 Luty 2026, 08:15:01 wysłana przez sir Nick »
Zobacz - to jest pułapka
Dla ciebie i mnie
Zastawiona przez system
Czas dopełnia się
Byśmy byli bezbronni
Jak dzieci we mgle
I już nigdy nie mogli rozróżnić
Co dobre, co złe

Nie daj, nie daj ręki swej
Nie daj, nie daj duszy swej

Houk "Pułapka"

Offline donT

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1258 dnia: Pt, 27 Luty 2026, 12:06:15 »
Czyli klasycznie - niby czlowiek wiedzial, a jednak sie ludzil... Ja po nowych Punisherowych seriach nie oczekuje niczego, zeszyty z wielka jedynka splywaja po mnie jak woda, nie kupuje bo nie chce pompowac sosu w cos czego nie popieram, czekam spokojnie na pierwsze opinie i (ewentualnie) zainwestuje w wydania zbiorcze. Tematu kuriozalnych obecnie cen zeszytow nawet nie bede zaczynal. 

Zastanawiam sie czasem, czy ci ludzie nie potrafią myśleć, pisać, sklecić w miarę sensownej fabuły, czy też czytelnicy to kompletni debile którzy łykną każdą bzdurę. Nawet w "magicznych obrazkach" powinny byc jakies granice absurdu.

Powiedzialbym, ze prawda jest po srodku, ale byloby to falszywe uproszczenie. Wydaje mi sie raczej, ze jedno wynika z drugiego. Zagladam czasem na facebookowe grupy poswiecone Karcicielowi i widze, ze posty z nawet najwiekszymi kupami typu Punisher: War Machine run Becky Cloonan zawsze maja rzesze lunatykow sliniacych sie i komentujacych w stylu - "this run is soooo good" czy "oh yeah.... best Punisher ever!!!". Pozostaje tylko przygladac sie na chlodno i wracac do starszych  (niekoniecznie ejtisowych czy najntisowych), sprawdzonych i dobrych rzeczy. Wierze, ze jeszcze kiedys przeczytam cos nowego na przyzwoitym poziomie, ale tu musi przyjsc jakis konkretny kozak, ktory postawi sie marvelowym edytorom i pokaze im srodkowy palec. Niestety, poki co sie na to nie zanosi, slupki maja sie zgadzac, skarbonka brzeczec, a ogony byc nadal podkulone.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Bazyliszek

Odp: The Punisher
« Odpowiedź #1259 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 14:31:16 »
A wiadomo ile TM Semic uciął z oryginalnej serii? W końcu Year One to tylko 4 zeszyty były. Nie mam tego w swoich zbiorach, ale powoli nachodzi mnie chęć na uzupełnienie.

https://www.marvel.com/comics/series/27615/the_punisher:_year_one_(1994_-_1995

Moim faworytem pozostaną zawsze "Ostatnie Dni" jako mój pierwszy przeczytany komiks z Punisherem. A potem historie Chucka Dixona - Puerto Dulce i kolejne.