Ostatnio tylko czytam, bo wtrącanie się nie ma za bardzo sensu kiedy wokół każdy bierze za pewnik informacje sprzeczne ze sobą (chociażby te przepychanki o licencji Asterixa, wywołany do tablicy kręcił jeszcze bardziej, mimo że wszystko jest jasno napisane w stopce, stosunek oszołomów do sensownie wypowiadających się zdaje się być blisko rekordu forum obecnie...), już pomijając te wszystkie wyzwiska z wątku chyba blogerów (zresztą jeden z drugim - ja bym się cieszył że ludzie mówią cokolwiek, może przy następnej aferze ktoś, kto normalnie nie włącza amatorskich materiałów [np. ja] spojrzy chociaż z ciekawości o co taki hałas...).
Ale do sedna, może nie o Punisherze jako takim, ale
o papierze.
Zestawiacie tego offsetowego Punishera z Semicami, piszecie "papier gazetowy", nie będę się cofał kto co napisał, każdy będzie wiedział co go interesuje i z czym nie miał racji - papier w TM-Semicach (większość pozycji) to był wysokokwasowy papier już nieużywany w Europie, obecnie nawet normy tego zabraniają i tyle (a jakby ktoś próbował je obejść, to bardzo łatwo rozpoznać, że papier jest inny, więc nie - nie ma takiego papieru w użyciu). Był to zupełnie inny papier niż w oryginalnych amerykańskich zeszytach, inny niż papier gazetowy, inny niż ówczesny offset, inny niż obecne papiery recyklingowe, i zdecydowanie inny niż obecny offset...
Gdzie były Semici drukowane ktoś może przypomni, i skąd brał się na to papier to raczej specjalista lub ktoś związany z wydawnictwem by wiedział (pewnie jeszcze z czasów szwedzkich umów, później to było ciągnięte bo taniej), ale jw. był to papier kwasowy, którego podstawowe właściwości negatywne to żółknięcie pod wpływem reakcji z nawet powietrzem (gdzie obecne papiery żółkną głównie w reakcji ze światłem słonecznym), po latach sztywnienie i kruchość, to wszystko przyspieszone ww. powietrzem, wilgocią i słońcem.
Według Wikipedii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwa%C5%9Bny_papier nie musimy się "aż tak" bać o tego typu papier, bo nas jeszcze przeżyje. Nie przytoczę gdzie czytałem (bo nie pamiętam, artykuły albo fragment książki o papierach wysokokwasowych), ale przewidywana długość życia takiego Semicowego papieru to miało być jakieś 70 lat, przy czym po 30 przechowywany w takich sobie (średnich-słabych) warunkach mógłby ulegać już dezintegracji (czyli jw. kruszyć się w rękach), jak widać mija 30 lat i w większości przypadków papier się nie rozpada (chociaż miałem do czynienia z bardzo źle przechowywanymi egzemplarzami i się rozpadał, ale to trzeba trzymać np. w piwnicy niezabezpieczone żeby tak było).
Pominę teraz kwestię zestawienia z kredą, zestawienia z amerykańskimi zeszytami, kwestię kolorów i chłonność papierów, bo każdy z tych tematów dostałby osobny akapit, pewnie dłuższy od tego tutaj. Skupiam się na Semicach bo w tym się orientuję i widzę jak nietrafne są zestawienia przytoczone przez niektóre osoby na poprzednich stronach -
to jest zupełnie inny papier, inny skład, inne właściwości, przytaczanie Semiców dla zestawienia obecnie użytego papieru nie ma sensu, np. nijak ma się to jak wygląda Semic dzisiaj a jak będzie wyglądał ten Egmont za 30 lat...Jeśli ktoś jest faktycznie ciekaw czym się różni offset od offsetu i dziesiątek czy setek innych offsetów to nie pomogę, ale dobre opracowania istnieją, także wrzucanie wszystkich offsetów do jednego worka i bezpośrednie zestawianie na forum to czyste szerzenie dezinformacji.