Autor Wątek: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów  (Przeczytany 19340 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kapral

  • Gość
Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #90 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 16:44:04 »
Ale co Reagan i republikanie mają wspólnego ze społecznym nauczaniem Kościoła, które jest częścią doktryny prawicowej? Piszesz "prawica" - myślisz "republikanie". Czyli protestanci. Gdzie Rzym a gdzie Krym?

Twierdzisz zatem, że prawica może być wyłącznie katolicka i że w krajach protestanckich (albo w islmie, Indiach lub Izraelu) prawicy być nie może?

No bez jaj :D

Offline Pan M

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #91 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 17:15:04 »
BTW Prawacka konfa wyklina to, co się dzieje na Białorusi i są murem za Łukaszenką.

Serio ktoś się łudzi, że typowy prawak jakkolwiek by wspierał wywrotowych herosów i heroiny? ;D

Mimo tego, że te postaci mają też polityczne konotacje, to w sumie te próby przypisania ich na stałe do jakiejś jednej grupy światopoglądowej są bez sensu.

Batman by nie rozważał, czy dać w papę neonaziście, który bije za kolor skóry czy agresorowi z blm co okrada sklepy w imię walki z nierównościami, tylko obydwu dałby prztyczka. Jak cudownie równościowa to idea ;p

To, że wydawcy pod naporem jakiś politycznych głupot czasem mrugają do dziwnych środowisk to inna para kaloszy, głupia moda niepasująca do idei uniwersalnej praworządności, którą prezentują heroiczne ikony.

Przypominam, że Superman w Action comics 987 daje w gębę redneckowi, który chce zabić migrantów, bo „prace mu zabrali” a później czarnoskórym, rebelianckim bojówkom gdzieś w Afryce.

Kapral

  • Gość
Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #92 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 17:26:04 »
Nie czytałem. A czy te rebelianckie bojówki nie były czasem islamskie?

Offline death_bird

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #93 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 17:33:46 »
Twierdzisz zatem, że prawica może być wyłącznie katolicka i że w krajach protestanckich (albo w islmie, Indiach lub Izraelu) prawicy być nie może?

Twierdzę, że z powodów kulturowych ciężko to zestawić i prawica katolicka będzie różna od protestanckiej tak samo jak prawica chińska będzie się różnić od tej z Izraela. Prawica katolicka nie istnieje bez Kościoła a co twardogłowi z Pekinu sądzą o jakiejkolwiek innej wierze niż ta w partię to chyba tłumaczyć nie trzeba. W protestantyzmie im więcej się dorobisz tym widać większą cieszysz się łaską Bożą. Stąd choćby (choć rzecz jasna nie tylko) jankeskie hołubienie miliarderów. W katolicyzmie nie ma tego przełożenia.
Także o ile istnieją punkty styczne pomiędzy ideami prawicowymi z różnych kręgów kulturowych/cywilizacyjnych (pierwszy z brzegu to rozumiany w ten czy inny sposób "patriotyzm") to jednak nie da się napisać, że istnieje jedna wielka prawicowa międzynarodówka i nie ma sprzeczności między odmianami tej ideologii.
« Ostatnia zmiana: Śr, 26 Sierpień 2020, 17:36:10 wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Pan M

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #94 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 17:53:55 »
Nie czytałem. A czy te rebelianckie bojówki nie były czasem islamskie?


Wiem, że nie toleruje się tutaj cyfrowych skanów ale wrzucam tylko fragmenty komiksu na potrzeby dyskusji



Dokładnie wygląda to tak. Nie pamiętam czy było cokolwiek wspomniane na temat przynależności wyznaniowej
owych panów.

Dla jeszcze szerszego kontekstu dodam, że  w tym samym zeszycie mamy kłusowników strzelających do zwierząt, gościa, który popija alkohol za sterem potężnego tankowca, dyrektora fabryki z dziećmi w roli pracowników.

 

Kapral

  • Gość
Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #95 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 18:08:39 »
Twierdzę, że z powodów kulturowych ciężko to zestawić i prawica katolicka będzie różna od protestanckiej tak samo jak prawica chińska będzie się różnić od tej z Izraela. Prawica katolicka nie istnieje bez Kościoła

Ty zdaje się uważasz, że każda prawica musi mieć silne podłoże religijne. Czyżby?

Wiem, że nie toleruje się tutaj cyfrowych skanów ale wrzucam tylko fragmenty komiksu na potrzeby dyskusji.

Ale on tu nie bije rebeliantów, tylko wojska rządowe :)

Offline death_bird

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #96 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 18:28:13 »
Ty zdaje się uważasz, że każda prawica musi mieć silne podłoże religijne. Czyżby?

Przecież powyżej wyraźnie napisałem, że nie musi (nie wiem nic o podłożu religijnym prawicy choćby na Tajwanie).
Natomiast faktycznie zaczynam się zastanawiać (w toku dyskusji) czy np. w kwestii Dalekiego Wschodu należy mówić o prawicy i czy jednak nie należałoby tego zredukować do pojęcia "nacjonalistów".
Komunistyczna Partia Chin to partia lewicowa (w końcu komunistyczna) czy prawicowa (gospodarka rynkowa) czy ani jedno ani drugie? Trudno tutaj operować jednoznacznymi terminami.
« Ostatnia zmiana: Śr, 26 Sierpień 2020, 18:34:13 wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Pan M

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #97 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 19:00:05 »


Ale on tu nie bije rebeliantów, tylko wojska rządowe :)


Zgodnie z wiki https://dc.fandom.com/wiki/Action_Comics_Vol_1_987

"Superman is confronted by Mr Oz in Logamba where the village to which he delivered the vaccine has been wiped out by guerrillas. "

Po co wojska rządowe miałby walczyć z misją dostarczająca lekarstwa, szczepionki? Tym bardziej, że Afrykę od dawna trapi problem z bojówkami partyzanckimi, wszelkiej maści watażkami.

Ewentualnie to  faktycznie oddziały jakiegoś narodowego dyktatora. Tak czy inaczej, nie zmienia to meritum tego co napisałem.

Offline nayroth

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #98 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 19:04:57 »
Dalej będę się upierał, że konwencja sh jest równie nie pod rączkę z prawicą i lewicą (...)
Pisałem z lekkim przymróżeniem oka (5 winkowych emotek w poście) ale skoro rozmawiamy na poważnie, to masz rację. Jedynie w paru kwestiach inaczej rzecz widzę:

"Chrześcijaństwo będące fialarem prawicowości..." to jest popularny zlepek myślowy, ale trochę nieprawdziwy. W Polsce akurat dominująca wiara (w wydaniu katolickim i szerzej chrzescijańskim) historycznie szła zawsze w parze z prawicowością, ale jesteśmy w tym jakby unikalni, bo dla większości świata to sa jednak odrębne rzeczy. Szczególnie w USA, skoro o amerykańskich komiksach mowa, tam prawicowość nie czerpie z chrzescijańskiego korzenia, co z naszej perspektywy bywa często niezrozumiałe i np. dziwimy się że konserwatywna Ameryka pod rządami republikanina wywiesza w ambasadzie tęczowe flagi. No bo jak to tak!? Ano tak, że "ich prawicowość" jest trochę inna od naszej i lewicowość pewnie też.

A co do potencjalnego wrogiego zachowania kościoła wobec konkurencyjnych "fałszywych bogów", to raczej spodziewałbym się nastawienia takiego jak wobec lotów w kosmos (czy KK jest wrogi wobec NASA?), albo wobec rozwoju genetyki (kościół nie potępia np. klonowania jako takiego, tylko metodę niszczenia zarodków, o ile dobrze kojarzę). Wiec myslę że i z sh by jakoś się pogodzili

Gadaniem o indywidualności, przecież wycierają sobie gęby lewicowi bojówkarze- vide "jesteś inny niż przyjęte normy, tradycje" .
Lewicowi bojówkarze oczywiście w hasłach są za indywidualnością, ale ich zachowanie jest zupełnie odwrotne - stadno-bydlęce, odważni tylko w grupie i kiedy są w przewagę na ulicy, nie tolerujące innych poglądów, indywidualności w myśleniu też tam nie uświadczysz, ot, agresywna masa. Ale oczywiście na sztandarach miłość i jednorożce.

Iwan IV Groźny i Leopold II to byli przedstawiciele monarchii czyli idei niezbyt lewicowej, a byli takimi samymi szujami jak Che Guvera, Mao, Stalin czy Pol Pot.
Zdecydowanie tak, krwawi władcy występowali w każdym ustroju.. Może jedyną cechą wyróżniającą tych lewicujących, była łatwość z jaką wyrzynali swoich własnych ludzi. Z punktu widzenia etyki to marne pocieszenie (all-lives-matter), ale z praktycznego/politycznego punktu widzenia eksterminowanie własnych obywateli na masową skalę jest nie tylko zbrodnicze ale też zwyczajnie głupie <ta cecha po prostu wraca jak bumerang ;>

PS.: Ciekawe czy mainstreamowe wydawnictwa komiksowe odważą się skomentować aktualne ruchawki w USA. Bo co innego tłuc jakieś milicje w zmyślonym państewku w Afryce, czy terrorystów w turbanach, ale już superheros pacyfikujacy terrorystów z antify na ulicach Metropolis, albo Spider rozbijający gang szabrowników plądrujacych sklepy na 5-tej alei, to by mogło być za dużo dla przeciętnego czytelnika ;) 

Offline Pan M

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #99 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 19:25:33 »

PS.: Ciekawe czy mainstreamowe wydawnictwa komiksowe odważą się skomentować aktualne ruchawki w USA. Bo co innego tłuc jakieś milicje w zmyślonym państewku w Afryce, czy terrorystów w turbanach, ale już superheros pacyfikujacy terrorystów z antify na ulicach Metropolis, albo Spider rozbijający gang szabrowników plądrujacych sklepy na 5-tej alei, to by mogło być za dużo dla przeciętnego czytelnika ;)

JW już pisałem w poście gdzieś wyżej, niestety przez media społecznościowe pośrednio komentują, w sposób wyraźnie przyjazny panom szabrownikom. Niby uzasadniają, że oni to wspierają pokojowe protesty, ale chyba nikomu rozsądnemu już to dziadostwo nie przywodzi na myśli czegokolwiek pokojowego.

To jest ten żenujący rozdźwięk między tym, co prezentuje sobą idea tych postaci a interesem korporacji, która wspiera to co modne-wiadomo kto by się przejmował Białorusią i Hong- Kongiem, skoro to nie ma takiego trendu na to ::)

Kapral

  • Gość
Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #100 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 19:27:39 »
"Chrześcijaństwo będące fialarem prawicowości..." to jest popularny zlepek myślowy, ale trochę nieprawdziwy. W Polsce akurat dominująca wiara (w wydaniu katolickim i szerzej chrzescijańskim) historycznie szła zawsze w parze z prawicowością, ale jesteśmy w tym jakby unikalni, bo dla większości świata to sa jednak odrębne rzeczy.

Wcale nie jesteśmy odosobnieni. Hiszpańscy frankiści w czasie wojny domowej byli bardzo wspierani przez kościół i do dziś jest to nierozerwalny związek w świadomości hiszpańskiej prawicy. Być może jest to przypadłość wszystkich społeczeństw uktrakatolickich.

Lewicowi bojówkarze oczywiście w hasłach są za indywidualnością, ale ich zachowanie jest zupełnie odwrotne - stadno-bydlęce, odważni tylko w grupie i kiedy są w przewagę na ulicy, nie tolerujące innych poglądów, indywidualności w myśleniu też tam nie uświadczysz, ot, agresywna masa.

Właśnie opisałeś typową kibolsko-prawicową imprezę masową :)

Offline misiokles

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #101 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 20:12:40 »
PS.: Ciekawe czy mainstreamowe wydawnictwa komiksowe odważą się skomentować aktualne ruchawki w USA.
W Ameryce cały czas się coś dzieje i szarga państwem szereg konfliktów wewnętrznych. Sam musisz sobie odpowiedzieć czy mainstreamowe wydawnictwa komiksowe odważyły się komentować #metoo, coronovirusa, rządy Trumpa, rosnącą bezdomność czy wciąż palące ich problemy z meksykańską granicą.

Offline death_bird

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #102 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 20:48:29 »
Właśnie opisałeś typową kibolsko-prawicową imprezę masową :)

Wychodzi na to, że ekstrema są zaskakująco podobne do siebie jeśli chodzi o mechanizmy działania.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline nayroth

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #103 dnia: Śr, 26 Sierpień 2020, 20:55:24 »
W Ameryce cały czas się coś dzieje i szarga państwem szereg konfliktów wewnętrznych. Sam musisz sobie odpowiedzieć czy mainstreamowe wydawnictwa komiksowe odważyły się komentować #metoo, coronovirusa, rządy Trumpa, rosnącą bezdomność czy wciąż palące ich problemy z meksykańską granicą.

Odpowiedź niestety oczywista.. A szkoda, tym bardziej że na początku swojej historii wydawnictwa komiksowe opisywały właśnie życie w wielkich miastach, komentowały problemy które trapiły mieszkańców metropolii na codzień: przestępczość, nierówności, biedę. Pamiętam ze czytałem gdzies ostatnio że własnie proste komiksowe historyjki (choć nie mianstream SH akurat) oswajały czytelników z galopującymi zmianami które zachodziły w I poł ub. wieku na oczach amerykańskich mieszczuchów, a wręcz kształtowały postawy obywatelskie. Czasy niewinnej młodości ;')
 

Offline Bazyliszek

Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #104 dnia: Cz, 27 Sierpień 2020, 10:53:05 »
@UP
Znowu nastukaliście ze dwie strony o lewactwie i prawactwie. A to powinno iść do tematu o Polityce, gospodarce i społeczeństwie.

W każdym razie wracając do tematu. W "Batman który się śmieje" znowu mamy przykłady jak naprawdę można by pomóc Gotham i światu. Jeden z zabitych Bruce'ów zrobił to co ja proponuję - budował domy i tak ulepszał miasto. Drugi stał się burmistrzem. Znaczy jak oliver Quinn został burmistrzem to nic mu nie wychodziło, bo takie było założenie scenariusza, ale temu alternatywnemu Batmanowi pewnie szło. Tak jak powiedział Batman który się śmieje - nasz Wayne jest tym który zrobił najmniej.