FINAL CRISIS czytałem w Egmontowym wydaniu, i muszę przyznać, strasznie to wymęczyłem. Sporo dla mnie dziur, wynikających zapewne z jakiś dodatkowych historii, nie zawartych w tym tomie, dokładnie tak jak piszesz. A znam pobieżnie losy Batmana, zarówno sprzed jak i po Kryzysie.