Autor Wątek: Neil Gaiman  (Przeczytany 41435 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Szekak

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #120 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 17:27:05 »
jestem doskonałym obserwatorem.
xD
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline Alexandrus888

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #121 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 22:48:50 »
Tak się zastanawiam... Pisać? Nie pisać?

A ch..j, napiszę.

Zakrza, i wy, jego oponenci... Na cholerę te wycieczki ad persona?! Uważasz że druga strona "przegięła pałę"? Zgłoś moderacji, ale nie przyjmuj poziomu dyskusji przeciwnika z pogłębieniem o metr mułu, bo to tylko nakręci spiralę. On wykopie 2m, ty na to 3m i na koniec posypią się bany. Nie czekaj, już poleciały >_< Może to i lepiej...

@Piterrini: Ale zobacz. Dalej mamy tylko słowo przeciw słowu. Słowo domniemanych ofiar przeciw słowu domniemanego sprawcy. Sądownie trudne do przeprowadzenia? No jasne. Sprawy o gwałt zawsze są trudne, zwłaszcza po latach. W końcu słowo przeciw słowu. Jednak powiedz mi - co właśnie się odjaniepawliło w tym wątku. Pomogę: samosąd => sąd bez zasad.

Mamy 2 opcje: a) Kobiety nie kłamią, opisują jak było: Gaiman je gwałcił w wyjątkowo obrzydliwy sposób; b) Gaiman nie kłamie: jego związki były niedoskonałe, ale jak mówi "in those relationships, they seemed positive and happy on both sides."

A)
Dlaczego odbywa się sąd na zasadach linczu? Skąd pewność, że jesteśmy na pewno w (A) a nie w (B)? Przecież to tylko słowa kobiet...! Daleko mi do tego by zaglądać innym do łóżek. Ma ciągoty do dominaci i to w parszywym stylu, dobra. Brał kobiety w sytuacji kryzysowej i... Gwałcił? Wykorzystywał seksualnie?? A może po prostu zaspokajał swoje żądze dając w zamian to czego akurat tym kobietom było potrzeba, a one się na to godziły? Prosty wybór: jesteś moją niewolnicą seksualną ale żyjesz godziwie, a nie na ulicy - Y/N - skreśl niewłaściwe. A po latach, jak już się uniezależniły i od dna odbiły, zaćwierkało: "Hej, a może to nie do końca było OKEJ...?".
Mamy normy. Społeczne, prawne, moralne. Jakieś jeszcze by się znalazły. Gaiman gwałcił kobiety (przypominam jesteśmy w opcji A) - pytanie brzmi dlaczego nie ma spraw karnych? No więc normę prawną możemy skreślić.
Społeczna? Moralna?? A co cie to?! Życie jego i kobiet, nie twoje. Wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność drugiego. Możesz stwierdzić: "zwyrol, ja go kupować nie będę" - twoje prawo. Ale to nie jest argument za zniszczeniem kariery. Równie dobrze możesz nawoływać do zakazu emisji "Czterech pancernych i psa", bo komuchy i czerwona zaraza.

B)
Co tu dodać... Obie strony były zadowolone, teraz jednej się odwidziało, a ta druga cierpi pod społecznym pręgierzem za niewinność.

Podsumowując: czemu wyżej cenimy słowo "określających się jako poszkodowane" niż słowo "uważającego się za niewinnego"?
Czy problemem jest SPOSÓB kopulacji, czy ZGODA na nią. Jeżeli "zgoda" (tu raczej "brak zgody") to gdzie pozwy? Jeżeli "sposób", to... gdzie stawimy granicę (przy obopólnej zgodzie)? Klapsy jeszcze przejdą, oral po analu już nie, a co z pejczami, albo oralem po anau z gumą?

Offline death_bird

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #122 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 23:31:04 »
Jednak powiedz mi - co właśnie się odjaniepawliło w tym wątku.

Jak to co? Typowa owsiakarnia.
Jedni chcą linczować, inni hejtować. Jak jest naprawdę - tego nikt nie wie, ale dobra zadyma nie jest zła.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #123 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 23:43:03 »
Prawda jest taka, że niemal każda kobieta lubi być traktowana jak szmata w seksie.
Chłop traktuje kobietę jak lubi: zboczeniec, zwyrol, zwierzę, bestia.
Widzę ktoś tutaj gustuje w porno z gatunku hard bdsm  ;)
Problem tylko, że ktoś tutaj ma problem z odróżnieniem fikcji od prawdziwego świata.
W sumie to nie jest nawet śmieszne, a przerażające. Naprawdę mam nadzieję, że uda się on na terapię, bo właśnie tacy ludzie krzywdzą innych nie widząc swojej winy w tym.
Mam nadzieję tylko, że ten użytkownik już nigdy nie zostanie odbanowany, bo te teksty przelały już czarę goryczy.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Komediant

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #124 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 02:00:53 »
Czy problemem jest SPOSÓB kopulacji, czy ZGODA na nią. Jeżeli "zgoda" (tu raczej "brak zgody") to gdzie pozwy?

Zamiast pozwów były czeki, i to dość sowite, za zachowanie milczenia.


Offline Murazor

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #125 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 07:10:33 »
Aleksandrus
Tak się zastanawiam... Pisać? Nie pisać?
Od poczatku tego watku mialem takie samo wahanie, zgadzam sie z Toba, napisales praktycznie to samo co mysle.

Zamiast pozwów były czeki, i to dość sowite, za zachowanie milczenia.
No i znow, dorosle kobiety wolaly czeki, niz pozwy, wiec to... ich wybor? Sa swiadome, czy nie? Jak ten mem ze sprawa dla reportera "kazali podpisac, a my nie wiedzialy" ::)

Do momentu wyroku jest niewinny i karanie go poprzez anulowanie jego umow to mega nie fair zagrywka.

Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #126 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 08:41:53 »
Alexandrus888, Murazor, z całym szacunkiem...A gdyby chodziło o Wasze córki, też byście tak podchodzili do sprawy?
"NO przecież SAME CHCIAŁY, SĄ DOROSŁE", "NIC SIĘ NIE STAŁO"?

"Uwielbiam" takie pseudozdrowo-rozsądkowe komentarze, gdy podobna sprawa nigdy nie dotyczyła osobiście komentującego...

Co jest mega smutne, "Wielki Gaiman" nie musi nawet palcem kiwnąć, a dostaje samozwańczych ADWOKATÓW WSZĘDZIE.
« Ostatnia zmiana: Wt, 28 Styczeń 2025, 08:53:18 wysłana przez Harlequinka »
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?

Offline Deepdelver

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #127 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 08:54:18 »
Do momentu wyroku jest niewinny i karanie go poprzez anulowanie jego umow to mega nie fair zagrywka.

To nie sąd czy prokurator rozwiązują te umowy, tylko kontrahenci, więc najwidoczniej zgodnie z ich treścią mają do tego prawo. Nie fair to jest wykorzystywanie słabszych, a tego Gaiman nawet się nie wypiera.

Co do domniemania niewinności to ludzie tradycyjnie pojmują to za szeroko. On jest niewinny w świetle prawa, tak musi być traktowany i nie możesz go nazywać przestępcą. Ale masz prawo oceniać jego postawę i na nią reagować. Wydawcy mają napychać mu kieszenie przez najbliższe 10 lat bo jeszcze zie został skazany, podczas gdy jego prawnicy będą grać na zwłokę?  A jakby mu się zmarło, to już w ogóle nie ma sprawy, bo nie zostanie skazany?

No i znow, dorosle kobiety wolaly czeki, niz pozwy, wiec to... ich wybor? Sa swiadome, czy nie? Jak ten mem ze sprawa dla reportera "kazali podpisac, a my nie wiedzialy" ::)

Wyraźnie oburza Cię cancelowanie Gaimana, więc dlaczego nic z tym nie robisz? Jesteś dorosły, czemu nie organizujesz ludzi, pikiet, petycji, protestów, pozwów, marszy? Bo nie czujesz w sobie mocy sprawczej wobec graczy dużo większych od siebie i wolisz spokój. Tak samo jak te kobiety.

Offline eyesore

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #128 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 08:59:46 »
Tak się zastanawiam... Pisać? Nie pisać?

A ch..j, napiszę.

Zakrza, i wy, jego oponenci... Na cholerę te wycieczki ad persona?! Uważasz że druga strona "przegięła pałę"? Zgłoś moderacji, ale nie przyjmuj poziomu dyskusji przeciwnika z pogłębieniem o metr mułu, bo to tylko nakręci spiralę. On wykopie 2m, ty na to 3m i na koniec posypią się bany. Nie czekaj, już poleciały >_< Może to i lepiej...

No nie do końca, jak koleś ma jakieś tam urojone wyobrażenie o sobie to ok, niech łyka te czerwone pigułki i będzie świetnym obserwatorem oraz super umysłem, wywalone mam na to. Ale jak juz napisał że prawie każda kobieta w czasie seksu chce być traktowana jak szmata to coś już nie halo, prawda?
Bo jak czytam takie wysyrywy to kiedy z pisania takich bzdur dojdzie do czynów i wszyscy walna zdziwko.

"No przecież miły chłopak był, na klatce mówił dzień dobry, nie uwierzę że trzymał ja przez tydzień i gwałcił oraz katował" Brzmi znajomo? Był taki typek w UK wychowany bezstresowo i nie kumał słowa "nie", brutalnie zgwałcił i pobił dziewczynę po czym był bardzo zdziwiony że tak nie wolno.

Co do tematu, zazwyczaj się nie odzywam bo to pewnie jest bardziej skomplikowane tyle że pierwsze pytanie że już zamykał komuś usta kasą i to parę razy. Kolejna sprawa to w sumie masz rację że jak obie strony się zgadzają na taki układ to jest si, ale jak masz już taka sytuację że laska jest bezdomna/w kiepskiej sytuacji finansowej to myślenie takiej osoby wygląda mimo wszystko inaczej.
W sumie spojrzę na to z swojego punktu widzenia, wiele lat temu, kiedy bezrobocie w PL było bardzo wysokie to jak człowiek miał prace to jej się trzyma i cieszył że ją ma, szczególnie w małym mieście. Tylko że ja miałem taka sytuację że szef zmuszał nas do roboty po 10 a czasami po 12 godzin za kasę jak za 8, darł się na nas i czasami nawet rzucił jakimiś przedmiotami. Na początku było wypieranie, potem akceptacja a potem bunt, 8 miesięcy mi to zabrało żeby się ogarnąć ze sytuacja nie jest normalna (odchodzą powiedziałem że nie będę robił nadgodzina za frytki, z tego co wiem w końcu zaczął płacić a wiem tez że poszło parę pozwów za mobing). Taka analogia.

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #129 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 09:05:38 »
Dlaczego odbywa się sąd na zasadach linczu? Skąd pewność, że jesteśmy na pewno w (A) a nie w (B)? Przecież to tylko słowa kobiet...! Daleko mi do tego by zaglądać innym do łóżek. Ma ciągoty do dominaci i to w parszywym stylu, dobra. Brał kobiety w sytuacji kryzysowej i... Gwałcił? Wykorzystywał seksualnie?? A może po prostu zaspokajał swoje żądze dając w zamian to czego akurat tym kobietom było potrzeba, a one się na to godziły? Prosty wybór: jesteś moją niewolnicą seksualną ale żyjesz godziwie, a nie na ulicy - Y/N - skreśl niewłaściwe. A po latach, jak już się uniezależniły i od dna odbiły, zaćwierkało: "Hej, a może to nie do końca było OKEJ...?".
"Przecież to tylko słowa kobiet" -' a to okey, zamykamy temat, bo przecież kobieta, to nie warto jej słuchać  ;) To ja powiem tak samo: to tylko słowa Gaimana
"w zamian to czego akurat tym kobietom było potrzeba" - no pewnie, kobiety z trójką dziećmi żyjące w ubóstwie ma pewno marzą o tym, żeby zostać czyimiś niewolnicami seksualnymi, tak na pewno było.

Bawi mnie jak nie umiesz totalnie się postawić po drugiej stronie, doszukujesz się jakoby jednak wyraziły na to zgodę, ale potem zmieniły zdanie, albo, że to po prostu kobieta więc na pewno kłamie.
Gwałty więc rozumiem nie mają miejsca na świecie? Wykorzystanie swojej pozycji, pieniędzy, popularności, do swoich celów, też nie?

I wiecie dlaczego Gaiman zapewne nie stanie przed sądem? Bo ma kasę. Kasę, żeby po prostu zapłacić właściwymi ludziom i zatuszować sprawę. Błagam, patrzmy na świat tak jak wygląda naprawdę, a nie przez kolorowe okulary - masz kasę, masz władzę. Dopóki nie zabijesz ileś tam osób możesz dzięki kasie naprawdę dużo zdziałać. Wystarczy spojrzeć, że prezydentem USA został typ po wyrokach, jakoś nie przeszkodziło mu to zostać głową Wielkiego mocarstwa.
Tak wygląda prawdziwy świat.

A dla wszystkich kolegów pokroju Zakrzy - współczuję serio takiego myślenia.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Alexandrus888

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #130 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 09:17:50 »
Alexandrus888, Murazor, z całym szacunkiem...A gdyby chodziło o Wasze córki, też byście tak podchodzili do sprawy?
"NO przecież SAME CHCIAŁY, SĄ DOROSŁE", "NIC SIĘ NIE STAŁO"?

"Uwielbiam" takie pseudozdrowo-rozsądkowe komentarze, gdy podobna sprawa nigdy nie dotyczyła osobiście komentującego...

Co jest mega smutne, "Wielki Gaiman" nie musi nawet palcem kiwnąć, a dostaje samozwańczych ADWOKATÓW WSZĘDZIE.

Eee? Rozumiem, że ty masz córkę która została zgwałcona, co daje ci prawo do rzucenia kamieniem.
 
Ale ok, zabawmy się w tą grę: gdybym miał córkę i trafiłaby w taki układ to... zamiast iść do banku z czekiem, by później szczekać w Internetach, wziąłbym ten czek do prokuratury jako dowód rzeczowy na próbę tuszowania sprawy. Po zgłoszeniu do prokuratury, poszedłbym do mediów, by sprawę nagłośnić i zebrać inne poszkodowane wraz z rodzinami. To dałoby większe szanse na sprawiedliwy wyrok dla zwyrola i w konsekwencji jego kastracje z życia społecznego.

Ale podkreślam: PO prawomocnym wyroku.

Prywatnie bym spalił swoje egzemplarze twórczości twórcy, ale to już prywata.

Co jest mega smutne, "Biedne Ofiary"* nie muszą nawet palcem kiwnąć, a dostają samozwańczych PROKURATORÓW i KATÓW oraz SĘDZIÓW, a to na dodatek WSZĘDZIE.

To nie sąd czy prokurator rozwiązują te umowy, tylko kontrahenci, więc najwidoczniej zgodnie z ich treścią mają do tego prawo.
Każdą umowę możesz rozwiązać. Czasem łączy się to z krą umowną, czasem jest bardziej skomplikowane, ale możesz się wycofać.

De facto nie wiesz co tam się działo między tymi kobietami, a Gaimanem w łóżku. Wybrałeś wersję kobiet. I na tej podstawie oceniasz człowieka. Po plotkach. A to słabe.

Jakto nic nie robię z oburzeniem na cancelowanie? Piszę ten post. Czy ty już zorganizowałeś marsz przez warszawe zakończony na Placu Defilad gromadnym paleniem komiksów?

Reszte odpiszę w kolejnym poście.




--------------------
* Teraz już nie takie biedne, po realizacji czeków.


Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #131 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 09:18:22 »
Wayne_collector dokładnie. Chodzi o laski które były bez środków do życia, bezdomne i bezrobotne. Nie jakieś bogate dorosłe fanki, które totalnie na gościa leciały, a potem "było spoko ale nagle mi się odwidziało, coś z tym trzeba zrobić".
Na tym polega ogromna różnica.

Trump, kolejny "pan i władca". Mający się za boga na ziemi, śmiertelnie zakochany w samym sobie, bo z miliona który dał mu tatuś "zrobił" miliard dolarów. Zajebiste osiągnięcie,z pewnego punktu widzenia. Pytanie: JAKIMI metodami osiągnął coś takiego? To jest człowiek bezwzględny,  który zasady ma za nic i uważa że jego nie dotyczą. Który zdepnie każdego kto stoi na drodze i się nawet nie obejrzy. A jeszcze mu świat klaszcze...
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?

Offline Takesh

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #132 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 09:28:06 »
Trochę nie w temacie Waszej wymiany, ale w temacie Gaimana. Poniżej artykuł pokazujący rozwiązanie problemu przerywania wydawanej serii przez Dark Horse. Muszę przyznać, że nie jest to glupi pomysł.

https://www.cbr.com/dark-horse-anansi-boys-other-options/

Offline xanar

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #133 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 09:31:19 »
A o ma Tump z tym wszystkim wspólnego  ::)  :o

Alexandrus888, Murazor, z całym szacunkiem...A gdyby chodziło o Wasze córki, też byście tak podchodzili do sprawy?
"NO przecież SAME CHCIAŁY, SĄ DOROSŁE", "NIC SIĘ NIE STAŁO"?

"Uwielbiam" takie pseudozdrowo-rozsądkowe komentarze, gdy podobna sprawa nigdy nie dotyczyła osobiście komentującego...

Co jest mega smutne, "Wielki Gaiman" nie musi nawet palcem kiwnąć, a dostaje samozwańczych ADWOKATÓW WSZĘDZIE.

Jak ja miałbym córkę, to myślę, że byłaby tak wychowana, żeby nie chodzić do obcych ludzi i nie wchodzić u nich nago do wanny  ::)   :o

Oczywiście kobiety za nic nie odpowiadają i to wina tylko tych złych mężczyzn.

Jak taki Dicaprio spotyka się tylko z max 21 - latkami, to je wykrzykuje a one nie widzą co robią  ;D
One bardzo dobrze wiedzą co robią spotykając się z milionerem. Jakoś nie widać takich dziewczyn z bezdomnymi starszymi kolesiami ::)
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #134 dnia: Wt, 28 Styczeń 2025, 09:55:01 »
Alexandrus888, spaliłbyś komiksy Gaimana? Wow. Strasznie byś go tym skrzywdził...Strasznie. Pewnie by się popłakał.

Xanar,

Cytuj
Oczywiście kobiety za nic nie odpowiadają i to wina tylko tych złych mężczyzn.

NIE. Mowa jest o konkretnym facecie, o Gaimanie i konkretnych kobietach.
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?