Autor Wątek: Neil Gaiman  (Przeczytany 41355 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.


Offline Piterrini

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #61 dnia: Wt, 03 Wrzesień 2024, 15:03:27 »
W weekend czytałem że Dead Boy Detectives (serial Netflixa) skasowany. Sandman (drugi sezon) z tego co czytałem wcześniej jest już w zaawansowanej produkcji, więc jedno co się zmieni to pewnie Gaimana twarz promować go nie będzie, a może i "archiwalne" materiały promocyjne z jego udziałem pousuwają (ostatnio NF skonsolidował dwa swoje główno-poboczne kanały na Youtube, wcześniej np. tak zrobił z kanałem Witchera i trochę materiałów np. zza kulis zniknęło, więc...).

Bardziej mnie zastanawia dlaczego takie oskarżenia pojawiły się teraz?
Źródło pierwotnych oskarżeń to był płatny podcast, z tego co się orientowałem (pobieżnie) to te kolejne oskarżenia też wprost od strony producentów ww. podcastu "wyszły". Dwie rzeczy - raczej są one prawdziwe, bo jak już pisaliście wyżej było dużo przypadków gdzie oskarżenia się nie potwierdzały i to się odbiło negatywnie w drugą stronę, teraz zanim coś takiego pójdzie "w świat" jest możliwie dobrze sprawdzane. A druga rzecz to merytoryka tych oskarżeń, czyli podobnie jak z niejednym innym przypadkiem jest to podane w otoczce sensacyjnej, a z tego co czytałem (pisząc na poprzedniej stronie dwa miesiące temu) nie są to żadne "sensacje", może inaczej... Takie zachowania są potępiane, ale nie wydają się być karalne w relacjach jakie Gaiman miał z tymi kobietami, dla jasności - nie bronię go, po prostu widzę dlaczego np. policja (przynajmniej jedna ze spraw jest/była prowadzona przez policję) nic nie zrobiła. "Dlaczego teraz?" - dla producenta podcastu $ (źródło i dystrybucja tych oskarżeń), dla kobiet $ za ich czas na wywiady (plus możliwe "ugody" z Gaimanem), ale też chęć "zemsty" - jak wchodzi Hollywood to i inny rząd wielkości wynagrodzenia, niby książki i komiksy, no i teraz tworzy w porównaniu z "młodością" niewiele, ale dopiero seriale czy filmy dają powszechną rozpoznawalność. Jeśli z tymi oskarżeniami nie da się nic zrobić na drodze prawnej to przynajmniej poczucie sprawiedliwości uzyskają przez "zemstę" w momencie, kiedy takie oskarżenia będą miały największą siłę (czyli teraz).

Netflixowi nie opłaca się kręcić drugiego sezonu Sandmana? Ponoć już jest w produkcji, więc podejrzewam, że jeśli już to nie chcą trzeciego, a ten nadchodzący przyda się trochę wypromować, np. przez seks skandale twórcy.
Z tym może nie mam racji, ale... Taki Netflix to ogromne wpływy ($ i wpływy jako wpływy), jak powie żeby o czymś ktoś nie pisał, to ten ktoś raczej posłucha, o tych oskarżeniach słychać, ale zdecydowanie szybko gasną artykuły, i nie ma ich tyle co przy innych podobnej wielkości sytuacjach. Więc raczej odwrotnie - zdecydowanie nie będą się promować na oskarżeniach, wygląda mi to na standardowe powolne odcinanie się od Gaimana, na tyle powolne żeby jeszcze ten drugi sezon Sandmana sprzedać, ale na trzeci uważam że nie ma co liczyć, a szkoda - wiem że różne są opinie o castingu, prowadzeniu historii itp., ale faktem jest, że jedna z najlepszych mainstreamowych serii komiksowych doczekała się po tylu latach ekranizacji, która nie "ssie", a jest faktycznie ciekawą stylistycznie i dobrze zrobioną produkcją, a jej losy ważą się nie ze względu na jakość, a na czynniki niepowiązane...

(...)muzyków (a przynajmniej rockmenów, hip-hopowców) to nie dotyczy(...)
To dobrze czy niedobrze? Retoryka, niedobrze że osobne standardy, ale... Ciekawe jest to samo w sobie (jako zjawisko, jako "natura" ludzka, i też w odbiorze przez społeczeństwo).
Duchovny świetnie zagrał w Californication taką postać, cały serial to była fantazja pisarza o byciu rockmanem (tj. ewidentnie twórca serialu napisał go w ten sposób), a oglądając dekadę później (już po metoo itp.) zawczasu komentuje masę sytuacji, m.in. taką Gaimana, ale nie tylko - nie jest to "głęboka" produkcja, taka lekka komedia (okazjonalnie dramatyczna), dużo wątków seksualnych, alpha male etc., zdecydowanie nie dla każdego, więc... Takie coś 10 lat temu było "na antenie" i nikt (w ogólności) zszokowany nie był, 20 lat temu Entourage i Wahlberg (ten znany) chyba do dzisiaj opowiada, że to autobiografia, mimo ww. metoo czy innych "akcji" nic się nie zmienia od dekad (a można cofnąć się i o 100 lat, te same zachowania), jedynie że powszechne użycie różnych substancji musi odbywać się z dala od wszechobecnych aparatów, a różne "hookupy" idą przez agentów/aplikacje tj. "prywatnie", a nie wśród ludzi w klubach czy na dużych imprezach. Jestem pewien, że nikt tu na forum tak nie żyje (bo to wymaga $, a tutaj $ idzie na komiksy ;)), więc możemy sobie "oceniać" jak chcemy, ale wiele oskarżeń jakie się pojawiają wydają się być w powyższym kontekście oderwane od rzeczywistości, a oburzanie się na zachowania celebrytów w moim mniemaniu ma mało sensu, bo ani nasze opinie, ani nawet ww. oskarżenia nic nie zmienią, tylko zmiany "od wewnątrz" by coś dały, ale komu to jest na rękę (też retoryka, kiedy było ww. metoo, które w teorii mogło wszystko zmienić?)?
To już w dygresję się przerodziło, więc dodam o Spaceyu, co go z House of Cards Netflix wyrzucił po oskarżeniach, niedawno chyba w UK(?) został uniewinniony (po tym jak kliku oskarżycieli zmarło, niby to niezależne rzeczy, ale i tak smutna ironia) i z tej perspektywy, oraz po tym jak chyba płakał że musiał sprzedać dom (jeden z iluś, ale tego nie mówił) jest coraz częściej broniony (przynajmniej online), mimo że jego perwersje są (i były, chociażby za czasów kiedy Hollywood faktycznie promowało się skandalami, czyli na przełomie wieków) publicznie znane... Czy ten najgłośniejszy najpewniej przypadek coś zmienił?

Edit: Zapomniałem dopisać jak nieintencjonalnie zabawnie wygląda teraz jak ludzie piszą, że "po tym co robił nie mam zamiaru oglądać jego produkcji" - gdzie większość tego co robił miała miejsce zanim osoby krytykujące się urodziły - czyli "co z oczu to z serca" (albo inne powiedzenie lepiej ilustrujące błogą nieświadomość) 8)
« Ostatnia zmiana: Wt, 03 Wrzesień 2024, 15:15:19 wysłana przez Piterrini »

Offline Piterrini

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #62 dnia: Wt, 10 Wrzesień 2024, 19:30:59 »
(...) Sandman i Dead Boy Detectives, do tego Good Omens Amazonu stawiałbym pod znakiem zapytania)...
Po Dead Boy Detectives przyszła pora na Good Omens, na razie produkcja wstrzymana (nie żeby jakoś szybko się rozwijała dotychczas), co dalej? Wygląda mi to na przypadek Majorsa, czyli poczekają w jakim kierunku w najbliższych miesiącach rozwiną się "wątki" Gaimana i wtedy zapadnie decyzja.
Znów - trochę rozumiem, jak ze wszystkim - słuchasz/czytasz/oglądasz = wspierasz twórców, jeśli twórca przechodzi akurat "publiczny" proces to oglądając taki serial Amazonu wspiera się twórcę w chociażby finansowaniu prawników... Czyli ludzie mogą nie chcieć oglądać, a nawet jeśli tak nie jest, bo większości to obojętne, to samo korpo nie chce być stawiane jako przykład wspierający potencjalnych winnych tego co jest zarzucane...

Przy okazji czytałem, że filmowanie kolejnych odcinków Sandmana zakończone (co nie znaczy że za chwilę "będą", sama produkcja to relatywnie krótki czas względem pre- i w obecnej chwili już post-produkcji), i "teorie" bazujące na tym co Netflix reklamował, czyli że mogą być np. partie odcinków, albo jakieś speciale jak ten z kotami po pierwszym sezonie. Tak raczej nie wyczerpią materiału źródłowego, ale jeśli dobrze to rozłożą to może być jednocześnie zwarta adaptacja serii dająca poczucie kompletności, ale pozostająca świat Sandmana w jakiejś otwartości na przyszłość. Jw. są teorie, że struktura będzie niestandardowa (co samo w sobie może być ciekawe i dobrze działać w przypadku tego materiału), a to może pozwolić na zamknięcie, nie urwanie serialu Netflixa.

Offline 79ers

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #63 dnia: Wt, 10 Wrzesień 2024, 20:17:11 »
Jak to jest z tym Sandman Universe - mam 3 tomiki, ale opinie różne i nie mogę się za to zabrać. Warto?

Online michał81

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #64 dnia: Wt, 10 Wrzesień 2024, 22:30:19 »
Jak to jest z tym Sandman Universe - mam 3 tomiki, ale opinie różne i nie mogę się za to zabrać. Warto?
Które? Bo tam w ramach Sandman Universe jest kilka serii.

Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #65 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2024, 16:54:03 »
przyszła pora na Good Omens, na razie produkcja wstrzymana (nie żeby jakoś szybko się rozwijała dotychczas), co dalej?

Uwielbiam Good Omens. 1 sezon był rewelacyjny, 2 może ciut mniej ale też pięknie. I szlag jasny mnie chyba trafi jeśli skasują!!!! I NIECH SIĘ ODWALĄ OD SANDMANA!!!👿👿👿

W temacie dzieł i ich twórców mam zdanie jak ROP!Cirdan, najstarszy elf Śródziemia. Nie przestanę się zachwycać np. "Dzieckiem Rosemary" bo Polański od*ebał co od*ebał.
Jeśli prześwietlimy od deski do deski każdego twórcę to za chwilę zostaną nam tylko wierszyki pisane przez dzieci...
« Ostatnia zmiana: Śr, 11 Wrzesień 2024, 16:55:53 wysłana przez Harlequinka »
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?

Offline Piterrini

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #66 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2024, 17:56:28 »
Gaiman szybko zareagował i zaoferował że może usunąć się w cień przy produkcji trzeciego sezonu, co w skrócie oznaczałoby, że normalnie mu zapłacą, ale nie będą się nim reklamować, nie będzie go na liście płac w odcinkach itp.. W mojej ocenie to jest krok niemalże desperacki, tak jakby losy serialu bez tego były przesądzone... Amazon (ani inne korpo) nie należą do takich co zgadzają się w obliczu takich propozycji, zwłaszcza że została ona ogłoszona publicznie celowo, tj. żeby w razie czego "wszyscy" wiedzieli, że serial dało się kontynuować "bez" Gaimana...

Sandman jw. wydaje się bezpieczny, i mam nadzieję, że teorie o odmiennej strukturze wypuszczania odcinków się potwierdzą, bo coraz więcej o Gaimanie się mówi i raczej na kolejne zdjęcia do Sandmana się nie zanosi, więc z tego co zostało nakręcone oby udało się zamknąć serial...

Offline Dracos

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #67 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2024, 18:00:07 »
Serial serialem też czekam, ale w sumie to bardziej na audiobooka Sandmana 4 rozdział z audible. Dopiero mnie teraz olśniło że przez tą chryję i ta produkcja jest zagrożona :O

Offline OokamiG

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #68 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2024, 18:19:31 »
Sandman to jedna z niewielu udanych rzeczy Netflixa w ostatnim czasie, szkoda żeby nie otrzymać całości historii, której każdy element jest przemyślany i potrzebny

Offline Piterrini

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #69 dnia: Cz, 24 Październik 2024, 19:28:38 »
Po raz kolejny o serialach w tym wątku, bądź co bądź, komiksowym piszę :-\

W każdym razie Good Omens będzie zakończone 1,5-godzinnym odcinkiem specjalnym...
Nakręcić mają na początku 2025, chociaż jeszcze nie wiadomo dokładnie kto będzie kończyć pisanie scenariusza.
Nie jest to wesoła wiadomość, ale z drugiej strony - alternatywą byłoby skasowanie bez zakończenia.

Edit: co do Sandmana to rzuciło mi się w oczy, że niby kręcono też sceny z ostatniego tomu komiksu, więc niezależnie od Gaimana serial i tak pewnie by się skończył po produkowanej obecnie serii odcinków. Inna sprawa że sporo w świecie Sandmana można było zrobić na ekranie, poza "główną" historią...
« Ostatnia zmiana: Cz, 24 Październik 2024, 19:31:28 wysłana przez Piterrini »

Online michał81

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #70 dnia: Cz, 24 Październik 2024, 19:41:34 »
Inna sprawa że sporo w świecie Sandmana można było zrobić na ekranie, poza "główną" historią...
I zrobiono. Martwych Detektywów, których anulowano po pierwszym sezonie.

Offline Kyms

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #71 dnia: Cz, 24 Październik 2024, 23:38:40 »
Po raz kolejny o serialach w tym wątku, bądź co bądź, komiksowym piszę :-\

W każdym razie Good Omens będzie zakończone 1,5-godzinnym odcinkiem specjalnym...
Nakręcić mają na początku 2025, chociaż jeszcze nie wiadomo dokładnie kto będzie kończyć pisanie scenariusza.
Nie jest to wesoła wiadomość, ale z drugiej strony - alternatywą byłoby skasowanie bez zakończenia.

Edit: co do Sandmana to rzuciło mi się w oczy, że niby kręcono też sceny z ostatniego tomu komiksu, więc niezależnie od Gaimana serial i tak pewnie by się skończył po produkowanej obecnie serii odcinków. Inna sprawa że sporo w świecie Sandmana można było zrobić na ekranie, poza "główną" historią...

Tyle co jeszcze wiemy, że produkcją zajmie się Rob Wilkins, a prace na planie wznowią na początku 2025 https://serialomaniak.com/nowe-informacje-na-temat-3-sezonu-good-omens/
Zapraszam na portal o DC https://uniwersumdccomics.com.pl/

Zapraszam na portal o serialach https://serialomaniak.com/

Offline Piterrini

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #72 dnia: Pn, 13 Styczeń 2025, 20:50:50 »
Dziwiłem się że nagle znów temat Gaimana wraca, okazuje się że nowy artykuł, tym razem faktycznie sensownie napisany i z detalami:
https://www.vulture.com/article/neil-gaiman-allegations-controversy-amanda-palmer-sandman-madoc.html
Tutaj do przeczytania w całości:
https://archive.is/4CVCk
Generalnie w branży bardzo głośno, dla Gaimana to w zasadzie koniec kariery.

Niektóre fragmenty są na tyle dosadne że mógłbym zacytować dla lepszego zobrazowania sytuacji, ale nawet cytować tutaj nie chcę. Opiszę tak - wiem że jest coś takiego jak BDSM, ale nigdy tego nie rozumiałem i nie zamierzam się edukować, w każdym razie - Gaiman realizował swoje fantazje typowo BDSM nie mając klarownej zgody na te rzeczy, np. historia główna opisana w artykule dotyczy kobiety po przejściach, która nie miała wsparcia i była niejako "na łasce losu". Gaiman dał jej pracę i miejsce do życia = pozycja siły, kobieta jw. po przejściach, więc łatwa ofiara... Więc z jednej strony wraca ten wątek wiarygodności i "dlaczego nie powiedziała nie?" (bo straciłaby pracę, byłaby bezdomna, nie chciała tego, wybrała potencjalnie "mniejsze zło"), poruszam to tylko dlatego, że staram się nie oceniać binarnie, to nie "victim blaming"... Bo z drugiej, tej "ważniejszej" strony są zachowania Gaimana, które powtarzały się w dziesiątkach przypadków, może coś zacytuję, ale bez tłumaczenia bo to by było chyba za dużo na forum...:
Spoiler: PokażUkryj
Cytuj
Pavlovich was in the kitchen, tidying up, when he approached her from behind and pulled her to the sofa. “It all happened again so quickly,” Pavlovich says. Gaiman pushed down her pants and began to beat her with his belt. He then attempted to initiate anal sex without lubrication. “I screamed ‘no,’” Pavlovich says. Had Gaiman and Pavlovich been engaging in BDSM, this could conceivably have been part of a rape scene, a scenario sometimes described as consensual nonconsent. But that would have required careful negotiation in advance, which she says they had not done. After she said “no,” Gaiman backed off briefly and went into the kitchen. When he returned, he brought butter to use as lubricant. She continued to scream until Gaiman was finished. When it was over, he called her “slave” and ordered her to “clean him up.” She protested that it wasn’t hygienic. “He said, ‘Are you defying your master?’” she recalls. “I had to lick my own shit.”
Cytuj
There was the time she passed out from pain while Gaiman was having anal sex with her. He made her perform oral sex while his penis had urine on it. He ordered her to suck him off while he watched screeners for the first season of The Sandman. In one instance, he thrust his penis into Pavlovich’s mouth with such force that she vomited on him. Then he told her to eat the vomit off his lap and lick it up from the couch.
Cytuj
On February 19, 2022, Gaiman and his son spent the night at a hotel in Auckland, which they sometimes did for fun. Gaiman asked Pavlovich if she could come by and watch the child for an hour so he could get a massage. It was a small room — one double bed, a television, and a bathroom. When he returned, Gaiman and the boy ate dinner, takeout from a nearby delicatessen. Afterward, Gaiman wanted to watch a movie, but the child wanted to play with the iPad. The boy sat against the wall by the picture window overlooking the city, facing the bed. Pavlovich perched on the edge of the mattress; Gaiman got onto the bed and pulled her so she was on her back. He lifted the covers up over them. She tried to signal to him with her eyes that he should stop. She mouthed, “What the fuck are you doing?” She didn’t want the child to overhear what she was saying. Gaiman ignored her. He rolled her onto her side, took off his pants, pulled off her skirt, and began to have sex with her from behind while continuing to speak with his son. “‘You should really get off the iPad,’” she recalls him saying. Pavlovich, in a state of shock, buried her head in the pillow. After about five minutes, Gaiman got up and walked to the bathroom, half-naked. He urinated on his hand and then returned to Pavlovich, frozen on the bed, and told her to “lick it off.” He went back to the bathroom, naked from the waist down. “Before you leave,” he told Pavlovich, “you have to finish your job.”

Podsumowując - powyższe zmienia perspektywę, wcześniej nie były znane detale, tylko ogólniki, że się przystawiał, wykorzystywał swoją pozycję itp., wciąż jest to jednostronny opis, ale detale są na tyle obrazowe, że nie sposób przejść obojętnie, niestety...

Offline Zakrza

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #73 dnia: Pn, 13 Styczeń 2025, 21:05:51 »
Wiadomo jaki mamy klimat polityczny i wiadomo, że media lubią rodmuchiwać fakty dlatego poczekam na dalszy rozwój wydarzeń.

Ja kilka razy parsknąłem śmiechem, czytając to. Wydaje się to mocno przesadzone. Serio kobita by się godziła na takie coś, bo bałaby się stracić pracę?

Nie ma nic złego w BDSM - jeśli obie osoby się zgadzają, to ich sprawa i jest to jak najbardziej ok. Jeśli się nie zgodziła, to wykorzystywanie seksualne nie jest ok, niezależnie czy to BDSM czy nie.

I nie jestem zaskoczony, że Gaiman ma takie upodobania. Właśnie kończę Sandmana i chociażby na jego podstawie można domyślić się co chłop ma w głowie.

Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #74 dnia: Pn, 13 Styczeń 2025, 21:15:40 »

I nie jestem zaskoczony, że Gaiman ma takie upodobania. Właśnie kończę Sandmana i chociażby na jego podstawie można domyślić się co chłop ma w głowie.

Echem...Wiesz że twórczość danej osoby nie musi świadczyć o niczym? Można pisać różne opowiadania czy historie, i NIGDY nie próbować nawet, czy chcieć wprowadzać je w czyn w prawdziwym życiu? Sama pisałam "najbrudniejsze" fanfiki na A03 gdy byłam dziewicą jeszcze. Dzisiaj to raczej rzeczy do śmiechu i jakieś dziecinady.
Wielka szkoda że zarzuty względem Gaimana okazały się prawdą. Twórca rewelacyjny, ale ego gościa ewidentnie wyrąbało przy tym w kosmos i takie efekty...Zaczęło mu się wydawać że wszystko mu wolno bez konerkwencji aż się us*ało. No nic, facet musi zapłacić za podłość.
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?